Krzywa spadkowa czy krzywa wznosząca?


„Gdyby mój syn był kibicem Schalke, oddałbym go do domu dziecka” – wypalił niegdyś Kevin Grosskreutz, wówczas zawodnik Borussii Dortmund. Ten jeden cytat oddaje nastroje jakie towarzyszą rywalizacji BVB z Schalke. Dziś w Bundeslidze kolejne Derby Zagłębia Ruhry, zwane także Derbami Westfalii. Jedni ostatnio wyraźnie pikują, a drudzy odradzają się po katastrofalnym początku.

Borussia Dortmund 1.60, remis 4.00, Schalke 5.75 – godz. 18.30
Sezon 2016/17 miał być tym, w którym Borussia znów, po kilku latach posuchy, przerwie dominację Bayernu Monachium w Bundeslidze. Zespół poczynił znaczące transfery, które przykryły nawet spore straty kadrowe. Wydawało się, że Thomas Tuchel szykuje się na podbój ligi. Początek był obiecujący, a efektowne zwycięstwa tylko potwierdzały ogromny potencjał, jaki drzemie w dortmundczykach. W ostatnich trzech kolejkach Borussia nie wygrała jednak ani razu i zdobyła ledwie 2 punkty. Zadyszka nie mogła nie przekuć się na sytuację w tabeli. Do dzisiejszych Derbów Zagłębia Ruhry podopieczni Tuchela przystępują jako 7. zespół w lidze. Pocieszające dla kibiców z Signal Iduna Park jest to, że strata do Bayernu nie jest jeszcze bardzo duża i wynosi 6 punktów. Dziś jednak na stadion Borussii przybywa wróg nr 1, który nigdy nie będzie łatwym rywalem. Zwycięstwo lub remis gości? Kurs 2.35.

Schalke spisuje się w tym sezonie dokładnie odwrotnie niż Borussia. Początek w wykonaniu popularnych „Smerfów” był katastrofalny – pięć porażek w pięciu pierwszych kolejkach. W Gelsenkirchen mówiło się nawet o możliwym spadku do 2. Bundesligi. Czy Markus Weinzierl, nowy menadżer Schalke, a były opiekun m.in. Augsburga, opanował już sytuację? Trudno jednoznacznie stwierdzić, ale 7 punktów w trzech ostatnich grach to wynik godny uwagi. Widać więc wyraźnie, że jeden z zespołów jest dziś na krzywej spadkowej, a drugi wręcz przeciwnie – na wznoszącej. Trzeba jednak pamiętać, że to Borussia jest znacznie wyżej w tabeli, co wraz z atutem własnego boiska sytuuje ją jako faworyta tego meczu. Prowadzenie BVB już do przerwy wyceniamy na 2.12.

Najbardziej na ostatnich wynikach Borussii zaważyły liczne kontuzje, także podstawowych zawodników. Thomas Tuchel przez ostatnie tygodnie nie wiedział już czy jest trenerem piłkarskim czy ordynatorem w szpitalu. Przed dzisiejszym meczem derbowym sytuacje jest wciąż kryzysowa. Z chorobami zmagają się Christian Pulisic oraz Ousmane Dembele, stłuczenia mięśnia doznał Pierre-Emerick Aubameyang. Ci trzech panowie mają jeszcze szanse na występ. Nie zagrają na pewno Marco Reus, Andre Schürrle i Raphael Guerreiro. Do kadry po przerwie powrócą natomiast Sokratis i Nuri Sahin, ale czy od razu trafią do wyjściowej jedenastki? Tego nie wiadomo. Tuchel musi pamiętać, że już w środę jego ekipę czeka ważny mecz w Champions League przeciwko Sportingowi Lizbona. Najbardziej bolesna byłaby dziś absencja Aubameyanga, wicekróla strzelców ubiegłego sezonu i wicelidera klasyfikacji strzelców w obecnych rozgrywkach. Gabończyk trafiał do siatki już siedmiokrotnie. Jego gol w meczu z Schalke powiązany jest kursem 1.83.

W erze Bundesligi obie drużyny mierzyły się ze sobą już 88 razy. Borussia wygrała 32 spotkania, a Schalke 30. W sumie będą to już jednak 149. derby Westfalii. Tu lepiej prezentuje się statystyka „Smerfów” – 58 zwycięstw przy 51 triumfach BVB. Ostatnio jednak to Borussia notuje passę trzech meczów bez porażki przeciwko lokalnemu rywalowi. Nas bardziej interesuje jednak inna statystyka – w ubiegłym sezonie w obu meczach derbowych padło w sumie 9 bramek (3:2 dla Borussii w Dortmundzie i 2:2 w Gelsenkirchen). Z czystym sumieniem można dziś rozważyć typ na bramkowy over 2,5 po kursie 1.54.