Kto zagrozi "Lewemu"?


Robert Lewandowski znakomicie rozpoczął nowy sezon Bundesligi. Strzelił gola i zaliczył asystę w spotkaniu z HSV wygranym przez Bayern Monachium aż 5:0. Napastnik reprezentacji Polski to faworyt do zdobycia korony króla strzelców, ale czy jest ktoś, kto mu może zagrozić w wyścigu po tytuł najskuteczniejszego piłkarza ligi niemieckiej? O to pytamy ekspertów.

Lewy” w pierwszym sezonie w koszulce „Bawarczyków” strzelił w Bundeslidze aż 17 goli, ale to wynik, który nie pozwolił ponownie otrzymać armaty – statuetki dla najskuteczniejszego gracza. Mimo to Polak od czterech lat imponuje statystykami. Wystarczy spojrzeć na jego ostatnie sezony pod względem trafień – 17, 20, 24, 22. Typowy snajper. 

 Robert na pewno jest faworytem, aby zostać najlepszym strzelcem, ale ma kilku rywali. Potencjalnie najwięcej w swojej drużynie, bo tam wszyscy chcą zdobywać gole. Jest Thomas Müller czy Mario Götze, który w pierwszym meczu tak bardzo chciał się pokazać, że niepotrzebnie wdawał się w drybling. Lewandowski przyzwyczaił się, że koledzy nie grają pod niego. Wcześniej był nieco sfrustrowany, ale to się zmieniło i teraz lepiej funkcjonuje w ekipie Bayernu – twierdzi Radosław Gilewicz, były zawodnik m.in. Vfb Stuttgart, a obecnie komentator Bundesligi.

Gilewicz uważa, że w tym sezonie bardzo mocna będzie ekipa Borussii Dortmund, która pod batutą Thomasa Tuchela odzyskała blask i zaimponowała skutecznością w 1. kolejce Bundesligi wygrywając aż 4:0 ze swoją imienniczką z Moenchengladbach. – Borussia ma wielu piłkarzy, którzy w przeciwieństwie do Lewandowskiego nie są typowymi napastnikami, ale potrafią być bardzo skuteczni jak Marco Reus czy Pierre-Emerick Aubameyang. Oni też będą się liczyli w walce o miano najlepszego napastnika – uważa Gilewicz.

Podobnego zdania jest obrońca BVB Łukasz Piszczek, który zapowiedział, że Aubameyang jest w stanie strzelić nawet 20 goli w sezonie. – Aubameyang nie jest faktycznie klasyczną dziewiątką, ale dobrą mieszanką wysuniętego napastnika z podwieszonym snajperem. Świetnie czuje dystans do obrońców przeciwnika, pracuje z rozgrywającymi i jak na razie wychodzi na to, że być może brak posiadania typowego łowcy bramek wyjdzie nam na dobre – uważa „Piszczu”.

Kto jeszcze może zagrozić Lewandowskiemu? – W gronie poważnych kandydatów wymieniłbym jeszcze Alexandra Meiera z Eintrachtu Frankfurt – ocenia Gilewicz.

Przede wszystkim to jednak od samego Lewandowskiego będzie zależało bardzo wiele. Polak już przed sezonem zapowiedział, że chce odzyskać koronę króla strzelców. Po pierwszym sezonie spędzonym w Bayernie powinien czuć się jeszcze lepiej w drużynie monachijczyków. Nic dziwnego, że to jego wszyscy wskazują na tego, który skończy rozgrywki z największą liczbą goli. W 2. kolejce Bundesligi idealna okazja do podreperowania strzeleckiego konta. Podopieczni Pepa Guardioli zmierzą się z beniaminkiem FC Ingolstadt 04.