Być krok od finału


W Pucharze Polski we wtorek i środę ostatnie jesienne mecze, czyli rewanżowe spotkania ćwierćfinałowe. W środowy wieczór na placu boju, w grze o trofeum pozostaną już tylko cztery ekipy. Czy będą wśród nich trzy zespoły z Ekstraklasy? To możliwe, ale wcale nie takie oczywiste. Najciekawiej będzie jednak w jedynej parze, w któej awans klubu z Ekstraklasy jest pewny – meczu Wisły Kraków z Lechem Poznań.

Pary ćwierćfinałowe Pucharu Polski – sprawdź kursy
Emocje rozpoczną się we wtorek o 17.30 meczem Pogoni Szczecin z Puszczą Niepołomice. Pogoń jest już o krok od awansu, bowiem w pierwszym meczu na terenie drugoligowca wygrała 2:1. "Portowcy" powinni więc spokojnie, jak na wyżej notowany zespół przystało, utrzymać korzystny rezultat dwumeczu i na własnym terenie postawić jedynie kropkę nad "i". Tegoroczna edycja Pucharu Polski przekonuje nas jednak, że nic nie jest oczywiste. Wielu faworytów pożegnało się z rozgrywkami w bardzo wczesnej fazie, przegrywając z zespołami z niższych lig. Wygrana Pogoni wydaje się jednak dość pewnym typem – kurs 1.40.

Więcej emocji powinien przynieść wieczorny mecz zaplanowany na wtorek. Arka Gdynia na swoim stadionie gościć będzie Bytovię. Pierwszoligowcy wygrali pierwszy mecz u siebie w stosunku 2:1, a prowadzili przez kilka minut nawet 2:0. Gol Pawła Abbotta przedłuża nadzieje gdynian na półfinał Pucharu Polski, a nawet czyni je realnymi. Dziś jednak przed zespołem z Pomorza trudne zadanie – trzeba pozbierać się po ligowej klęsce pod Wawelem. Arka w sobotę została rozgromiona przez Wisłę w stosunku 5:1! Podopieczni Grzegorza Nicińskiego osunęli się do dolnej części tabeli Ekstraklasy. Bytovia na zapleczu najwyższej klasy rozgrywkowej zajmuje 10. pozycję, a w ostatni weekend uległa 1:2 Podbeskidziu. Arce dziś wystarcza zwycięswto 1:0, ale każda inna jednobramowa wiktoria nie promuje już gospodarzy. Dokładny wynik 1:0 wyceniamy na 7.00.

Pierwsze środowe spotkanie to mecz dwóch zespołów spoza 16-zespołowej elity naszego kraju. Wigry Suwałki podejmują GKS 1962 Jastrzębie. Na Śląsku górą byli przyjezdni z Suwałk, zwyciężając 2:1. To stawia ich w bardzo komfortowej sytuacji prezed meczem rewanżowym u siebie. Kurs na awans Wigier wynosi 1.03.

Wisła Kraków 2.95, remis 3.35, Lech Poznań 2.35 – środa 20.30
Spotkanie dwóch bardzo utytułowanych i zasłużonych polskich klubów to ćwierćfinałowa rywalizacja nr 1 w Pucharze Polski. W dodatku wynik pierwszego meczu niczego nie rozstrzyga, a wręcz przeciwnie – czyni szanse obu ekip prawie równymi. Przypomnijmy, że na zamkniętym dla publiczności stadionie w Poznaniu padł remis 1:1. Wisła prowadziła 1:0 po golu Pawła Brożka, ale wyrównał Dawid Kownacki, pieczętując wyraźną przewagę "Kolejorza" w tym okresie.

Od tamtego spotkania minął ponad miesiąc. Wisła zdążyła zaliczyć serię dobrych występów w lidze, zmianę trenera, klęskę z Pogonią Szczecin i ostatnio efektowne zwycięstwo nad Arką. Trzeba przyznać, że pod Wawelem nie ma nudy. Aktualnie ekipę "Białej Gwiazdy" prowadzi Kazimierz Kmiecik. Dariusz Wdowczyk rozwiązał umowę z Wisłą, dlatego że klub nie płacił mu pensji!

Tak absudalnych i kompromitujących problemów nie ma w Poznaniu. Lech także w tym sezonie zmieniał już trenera, ale Jan Urban pożegnał się ze stanowiskiem ze względu na słabe wyniki. Zastąpił go Nenad Bjelica i dość szybko wprowadził poznańską "lokomotywę" na właściwe tory. Lech pnie się w górę tabeli, a w ostatnich czterech ligowych spotkaniach wygrywał bez straty gola. Ostatnia porażka Lechitów to pamiętny mecz z Legią przy Łazienkowskiej, zakończony w kontrowersyjnych okolicznościach. Legia wygrała wówczas po bramce z ewidentnego spalonego, a zdobył ją Kasper Hamalainen, były gracz Lecha.

Wygląda na to, że tamta porażka tylko zmobilizowała poznaniaków do jeszcze lepszej gry. Wisła Płock, Ruch Chorzów, Śląsk Wrocław i Zagłębie Lubin – te zespoły zostały pewnie i spokojnie ograne przez ekipę z Wielkopolski. Kibice w Poznaniu już dawno nie oglądali tak przekonującego Lecha. Właśnie tak dobra forma jest głównym argumentem, który przemawia w środowym meczu za drużyną gości i stawia ją w roli minimalnego, ale jednak – faworyta. Wygrana Lecha wyceniana jest na 2.35, a awans na 1.87.