Czołowa czwórka gra ze sobą


23. kolejka T-Mobile Ekstraklasy będzie bardzo ważnym momentem sezonu. Liderująca tabeli Legia Warszawa jedzie w niedzielę do czwartego, żądnego rewanżu za odpadnięcie z Pucharu Polski, Śląska Wrocław. Z kolei już dziś w Poznaniu Lech gra z Jagiellonią, a jest to mecz trzeciej z drugą drużyną ligi. Oj się będzie działo, cytując klasyka.

Lech Poznań 1.55, remis 3.75, Jagiellonia Białystok 6.60 – piątek godz. 20.30
Poznaniacy jak zwykle nie kryją się z wysokimi aspiracjami i jak zwykle nie potrafią im sprostać. Z dwóch wyjazdów w tej rundzie przywieźli dwa remisy, wygrywając jedynie mecz u siebie z Ruchem Chorzów. Wyjazdy są w ogóle ogromnym problemem „Kolejorza”, bowiem w delegacjach podopieczni Macieja Skorży (a wcześniej Mariusza Rumaka) wygrali raptem dwukrotnie. Dziś grają jednak przy Bułgarskiej i są faworytem do pokonania „Jagi”. Kurs na prowadzenie Lecha już do przerwy wynosi 2.10.

Jagiellonia piłkarską wiosnę rozpoczęła z wysokiego „C”, pokonując na wyjazdach Legię i Śląsk! Wydawało się, że wobec tego zwycięstwo u siebie z Koroną nie będzie dla białostoczan zbyt dużym wyzwaniem, a pozwoliłoby ono drużynie Michała Probierza na objęcie przodownictwa w ligowej tabeli! Tymczasem w ostatnią niedzielę w krwisto-złotych derby to Korona triumfowała 2:1 i Jagiellonia musiała pogodzić się z rolą wicelidera, zwłaszcza że później swój mecz wygrała Legia. Czyży zespół z miasta Żubrów był specjalistą od pokonywania na wyjeździe ligowych potentatów? Jeśli tak, to biada dziś Lechowi. Zwycięstwo Jagielloni to kurs 6.60.

Śląsk Wrocław 3.20, remis 3.20, Legia Warszawa 2.25 – niedziela godz. 18.00
Piłkarze Legii i Śląska nie zdążą na dobre odpocząć od siebie po czwartkowej rywalizacji w Pucharze Polski, a już przyjdzie im zmierzyć się znów. Tym razem jednak na boisku we Wrocławiu. Przypomnijmy, że awans do półfinału krajowego pucharu uzyskała Legia, ale zrobiła to dopiero po rzutach karnych. W pierwszym meczu zanotowaliśmy remis 1:1, w rewanżu na Pepsi Arenie także, a półgodzinna dogrywka nie przyniosła ani jednej bramki. W karnych skuteczniejsi byli gospodarze. Kolejny remis 1:1, tym razem w niedzielnym meczu ligowym, to w ofercie Unibetu kurs 6.50.

Antybohaterami konkursu rzutów karnych przy Łazienkowskiej byli Portugalczycy w barwach Śląska, bracia bliźniacy Marco i Flavio Paixao. Obaj zmarnowali swoje rzuty karne, walnie przyczyniając się do odpadnięcia wrocławian. Bez wątpienia teraz portugalski duet ofensywny Śląska będzie szczególnie zmobilizowany na niedzielny mecz o ligowe punkty. Bramka Flavio wyceniana jest 3.50, a Marco na 3.05.

Przypomnijmy, że jesienne spotkanie Legii ze Śląskiem dostarczyło kibicom wielkich emocji i aż siedmiu goli, z czego cztery zdobyli piłkarze trenera Henninga Berga. Strata Śląska do Legii wynosi obecnie pięć „oczek” i zmobilizowany zespół trenera Pawłowskiego będzie chciał w niedzielę upiec dwie pieczenie na jednym ogniu – zrewanżować się mistrzom Polski za porażkę z jesieni i odpadnięcie z Pucharu Polski, a także zniwelować różnicę w tabeli. Czy to się uda zespołowi z Dolnego Śląska? Kurs na zwycięstwo gospodarze podparte remisem wynosi 1.60.