Ekstraklasa: Klasyk po polsku


Piątkowy wieczór przyniesie kibicom polskiej piłki spory zastrzyk emocji. Wszystko dlatego, że do Warszawy na mecz z Legią przyjeżdża Wisła Kraków, a mecze tych dwóch drużyn od zawsze są szczególnym elementem piłkarskiego krajobrazu w Polsce.

Legia Warszawa 1.50, remis 4.00, Wisła Kraków 6.50 – godz. 20.30
Legia jest liderem tabeli i broni pięciopunktowej przewagi nad Lechem Poznań. Jutrzejsi goście mają do „Wojskowych” aż 12 punktów straty i są zajęci walką o kwalifikację do Ligi Europejskiej. Gospodarze wygrali w lidze sześć razy z rzędu, a ostatni raz punkty stracili 16 marca, remisując u siebie...z Wisłą Kraków 2:2. Powtórka takiego wyniku dziś to kurs 18.00.

Podopieczni Henninga Berga są murowanym faworytem do tytułu i nikt w stolicy nie wyobraża sobie by stało się inaczej. Jednak by nie narażać się na pechową utratę tytułu w ostatnim meczu sezonu z Lechem, Legioniści muszą wygrywać wszystkie pozostałe mecze. Pokonanie Wisły jest zadaniem tylko teoretycznie prostym, bowiem w tym sezonie już dwa razy ta sztuka Legii się nie udała. Jesienią w Krakowie 1:0 wygrali ówcześni gospodarze (gol Pawła Brożka), w rewanżu w rundzie zasadniczej padł, o czym już wspominaliśmy, remis 2:2. Tamten mecz miał zupełnie niesamowity przebieg. Dobrze grająca Legia prowadziła do przerwy 2:0, a goście spod Wawelu grali w dodatku w dziesiątkę, po czerwonej kartce dla swojego kapitana, Arkadiusza Głowackiego. Wisła odrobiła jednak stratę, a bramka Semira Stilicia na 2:2 jest jednym z najpiękniejszych goli tego sezonu w Ekstraklasie. Bośniak uderzył z ok. 30 metrów z rzutu wolnego, a mocno bita futbolówka odbiła się od poprzeczki i wylądowała w bramce bezradnego Dusana Kuciaka. Jeśli i tym razem „ostatnie słowo” będzie należało do Stilicia, trafimy kurs 15.00.

Problemem nr 1 Wisły i Franciszka Smudy są jednak kadrowe kłopoty, z którymi zespół zmaga się od kilku tygodni. Wprawdzie część kontuzjowanych zawodników wróciła już do gry, ale w Warszawie na pewno nie wystąpią Arkadiusz Głowacki, Łukasz Garguła czy Gordan Bunoza. Przetrzebiona defensywa „Krakusów” to woda na młyn Legii, w szeregach której faworytem do zdobycia gola jest Miroslav Radovic 2.30

W ostatniej kolejce Legia wygrała 1:0 w Gdańsku, z tamtejszą Lechią. Po raz kolejny piłkarze Berga nie zachwycili, ale też po raz kolejny na ich koncie przybyły 3 punkty. Wisła po tragicznej serii porażek, wreszcie wygrała, w sposób bardzo efektowny. Wiślacy rozgromili 5:0 Pogoń Szczecin, a hat-trickiem w tym meczu popisał się Paweł Brożek. Były to dopiero jego gole nr 1, 2 i 3 w rundzie wiosennej! Były to jednak też gole nr 98, 99 i 100 w jego ekstraklasowej karierze. Szczególnie setna bramka wzbudziła zachwyt fanów Wisły, bowiem Brożek zdobył ją efektownym lobem blisko z połowy boiska. Jeśli Brożek podtrzyma strzelecką formę z meczu z Pogonią i pokona Kuciaka, wejdzie nam kurs 4.00.

Zdrowy rozsądek podpowiada nam, że Wisła nie ma większych szans przy Łazienkowskiej. Polska liga już nie raz pokazywała jednak, że wszelkie tego typu dywagacje nie mają sensu. Zwłaszcza w pojedynkach, które wywołują u piłkarze dodatkowe pokłady zaangażowania i ambicji, a niewątpliwie do takich zalicza się rywalizacja warszawsko-krakowska. Po latach chudych dla stolicy, ostatnio w Warszawie zaświeciło słońce. „Biała Gwiazda” nie świeci już tym samym blaskiem co dawniej. To wszystko nie będzie jednak miało znaczenia dziś o 20.30.

Najlepsza oferta na mecze polskiej ligi - Unibet.pl