Ekstraklasa: Lider jedzie do Bydgoszczy


Po reprezentacyjnej przerwie wraca piłka klubowa. W piątek w T-Mobile Ekstraklasie rozegrane zostaną dwa mecze. W akcji zobaczymy m.in. lidera tabeli, krakowską Wisłę.

Zawisza Bydgoszcz 3.10, remis 3.30, Wisła Kraków 2.25 – godz. 18.00
W Bydgoszczy już nikt nie pamięta o udanym sezonie 2013/14, który zaowocował grą w europejskich pucharach. Przygoda z Ligą Europy zakończyła się dla Zawiszy najszybciej jak mogła, a do tego doszła fatalna gra drużyny w rozgrywkach krajowych. Obecnie drużyna zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli, legitymując się serią sześciu porażek z rzędu! Cierpliwość prezesa Osucha wyczerpała się i po ostatniej porażce zwolniony został trener Jorge Paixao. Uznanie w oczach właściciela klubu zyskał Mariusz Rumak i to jemu powierzono pracę w Bydgoszczy. Czy na „dzień dobry” Rumak zatrzyma lidera? Podwójna szansa na gospodarzy to kurs 1.60.

W Krakowie przerwa na kadrę upłynęła bardzo spokojnie. „Wiślacy” przewodzą ligowej stawce, będąc jedyną drużyną bez porażki. Znów w cenie jest hasło „Smuda czyni cuda”. „Biała Gwiazda” gra nie tylko efektywnie, ale też bardzo efektownie, zdobywając bramki po pięknych akcjach. W życiowej formie wydają się być Rafał Boguski, Łukasz Garguła, Semir Stilić czy nawet Paweł Brożek. Również defensywa spisuje się bez zarzutu, a ofensywne wejścia Macieja Sadloka i Łukasza Burligi, sieją popłoch w szeregach rywali. Problemem Wisły w meczu z Zawiszą może być obsada pozycji stopera, bowiem za nadmiar żółtych kartek pauzować będzie Arkadiusz Głowacki, szef formacji obronnej. Kilka dni temu z Wisłą związał się już oficjalnie Węgier Richard Guzmics, ale jego występ już w piątek jest mocno wątpliwy. Bramka strzelona przez gospodarzy wyceniana jest na 1.33.

Pogoń Szczecin 2.25, remis 3.30, Ruch Chorzów 3.10 – godz. 20.30
Drugi piątkowy mecz zapowiada się ciekawie z kilku powodów. Pierwszy i najważniejszy jest taki, że zobaczymy w akcji dwa zespoły, należące do czołówki ubiegłorocznych rozgrywek. Ruch skończył ligę na 3. miejscu, a Pogoń na 7. Obecnie jednak zarówno szczecinianie, jak i chorzowianie, są pod środkową kreską, dzielącą ligę na grupy. Do podziału jeszcze bardzo daleko, ale kibiców na Pomorzu i Śląsku ta sytuacja może niepokoić.

Pogoń gra jak typowy średniak. 2 zwycięstwa, 3 remisy i 2 porażki to bilans sytuujący ekipę trenera Dariusza Wdowczyka na 11. miejscu. Do formy strzeleckiej dochodzi już jednak król ubiegłego polowania, Marcin Robak i to może być najpoważniejszy atut Pogoni. Ostatnio „Portowcy” przegrali 2:4 w Łęcznej, ale to właśnie Robak zdobył dwa gole dla swojej drużyny. Kolejne trafienie tego zawodnika, tym razem w meczu z Ruchem, wyceniamy na 2.80.

Ruch, który zakończył już pucharową przygodę, po dogrywce odpadając z Metalistem Charków, teraz musi skupić się na lidze. Trener Kocian postanowił zasilić linię ataku. Do Chorzowa trafił Eduards Visnakovs, znany z dobrej gry w Widzewie Łódź. Czy będzie on motorem napędowym dla „Niebieskich”, którzy po słabym starcie sezonu wylądowali na 13. miejscu, tylko o 3 punkty wyprzedzając strefę spadkową? Jedyna wygrana Ruchu w sezonie to jak na razie triumf wyjazdowy, więc być może i jutro brązowi medaliści ubiegłego sezonu sięgną po zwycięstwo. Kurs na takie rozstrzygnięcie wynosi 3.10.