Ekstraklasa się nie zatrzymuje


Przaśna, ale własna – taka jest nasza piłkarska Ekstraklasa. W rundzie finałowej jednak narzekań na nasze rozgrywki powinno być mniej. Nie dość, że rozpoczyna się istna wojna o najważniejsze cele, to jeszcze rozgrywki nabierają najwyższego tempa. We wtorek i środę kolejna kolejka.

32. kolejka Ekstraklasy – sprawdź kursy

Pierwsza kolejka rundy finałowej przyniosła powiększenie przewagi nad goniącym ją Piastem. Gliwiczanie tylko zremisowali swój mecz z Cracovią, podczas gdy Legia w miniony piątek rozprawiła się z Lechem Poznań w ligowym klasyku. Zwycięstwo 1:0 nad wciąż aktualnymi mistrzami Polski wydaje się być milowym krokiem Legionistów w kierunku koronacji.

Dziś swoje mecze gra grupa mistrzowska. Wspomniany Piast gra w Poznaniu z Lechem, a Legię czeka wyjazdowe spotkanie w Chorzowie. Piłkarze z Łazienkowskiej zmierzą się z Ruchem, dla którego już sama obecność w górnej połówce ligi wydaje się być sukcesem. W tej sytuacji każdy inny wynik niż zwycięstwo gości będzie można uznać za niespodziankę. A za triumf Legii płacimy kursem 1.65.

Ciekawie powinno być w Krakowie, gdzie „Pasy” mierzą się z Zagłębiem Lubin. Zagra więc bodaj najbardziej chwalona za rundę jesienną drużyna, z ekipą która pretenduje do miana „Rycerzy Wiosny”. Po nadzwyczajnej dyspozycji Cracovii nie ma już śladów, ale teraz wszystkich fascynuje gra Zagłębia. Lubinianie z Filipem Starzyńskim na czele przebojem wdarli się do grupy mistrzowskiej, a teraz zamierzają ostro powalczyć o europejskie puchary. Mecz z Cracovią będzie z pewnością jednym z ważniejszych momentów tej walki. Kurs na wygraną Zagłębia wynosi 2.72.

Pucharowych aspiracji nie porzuca także Lechia Gdańsk. Zespół Piotra Nowaka mierzy się z kolejną drużyną, która walczy o ten cel – Pogonią Szczecin. Aktualna forma Flavio Paixao i spółki każe jednak faworyta widzieć w zespole gospodarzy. Gdańszczanie w sobotę ograli Zagłębie Lubin, a jedną z bramek zdobył wspomniany Portugalczyk, który wykonał efektowną przewrotkę na wagę trzech punktów. Bramkę Paixao w dzisiejszych pomorskich derbach wyceniamy na 3.75.

 

Wtorek to dzień meczów grupy mistrzowskiej, a w środę na boiska Ekstraklasy w 32. kolejce wybiegną piłkarze drużyn walczących o utrzymanie. Ciekawie powinno być w Łęcznej, gdzie miejscowy Górnik, który „zakotwiczył” w strefie spadkowej, spotka się z Wisłą Kraków. Krakowianie są faworytem do zajęcia 1. miejsca w tej części tabeli, czyli 9. ogółem. Na dowód rosnącej formy podopieczni Dariusza Wdowczyka ograli w niedzielę Górnika Zabrze, który notabene zamyka tabelę naszej ligi. Jeśli łęcznianie poważnie myślą o zachowaniu statusu klubu z Ekstraklasy, powinni w środę o 18.00 napsuć nieco krwi „Białej Gwieździe”. Jak to zrobić, kiedy ewidentnie jest się pod formą? To już pytanie do trenera Szatałowa i pozostałych mądrych głów z Lubelszczyzny. Zwycięstwo Wisły w tym spotkaniu oznaczone jest kursem 2.25.

Wspomniany Górnik Zabrze podejmuje u siebie Podbeskidzie Bielsko-Biała. Zabrzanom coraz głośniej biją alarmowe dzwony. Jeśli przełamanie nie nastąpi natychmiast, o zachowanie ligowego bytu będzie bardzo ciężko. Podbeskidzie z kolei było już jedną nogą w grupie mistrzowskiej, ale po decyzji Lechii Gdańsk, która zrezygnowała ze starań o przywrócenie ujemnego punktu, „Górale” znów wylądowali pod środkową kreską. W niedzielę w dodatku przegrali z Termalicą i nad strefą spadkową mają już tylko trzy punkty przewagi. Sytuacja jest więc dynamiczna. Gdyby Górnikowi udało się wygrać, będzie wręcz arcyciekawa. A kurs na gospodarzy wynosi 2.50!

W dwóch pozostałych starciach grupy spadkowej Śląsk Wrocław podejmuje Jagiellonię Białystok, a Termalica gra z kielecką Koroną. Tutaj jeszcze żaden zespół nie może powiedzieć, że jest pewny swego i nie grozi mu spadek. Choć poziom meczów może nie zachwyci najbardziej wymagających fanów futbolu, to emocji zabraknie z pewnością.