Gdańsk czeka na Legię


Runda zasadnicza sezonu 2014/15 w T-Mobile Ekstraklasie dużymi krokami zmierza do końca. Zespoły walczą o jak najlepszą pozycję wyjściową przed decydującymi meczami, a jednym z ważniejszych spotkań będzie tu na pewno sobotnia rywalizacja w Gdańsku. Lechia zagra z Legią, a trybuny PGE Areny mają wypełnić się do ostatniego miejsca.

Lechia Gdańsk 3.20, remis 3.20, Legia Warszawa 2.25 – godz. 15.30
Faworytem spotkania są mistrzowie Polski, którzy dość pewnym krokiem zmierzają po trzeci z kolei tytuł. Bardzo możliwa jest też podwójna korona ekipy Henninga Berga, bowiem Legia wylądowała już w finale Pucharu Polski. Zarówno w lidze, jak i pucharze, największym rywalem teamu ze stolicy ma być Lech Poznań. Przed sezonem w gronie potencjalnych mistrzów wymieniano także Lechię, ale po słabiutkiej rundzie jesiennej, szanse zespołu z Pomorza wyraźnie spadły. Teraz Lechia nadgania czołówkę, ale póki co nie może być nawet pewna udziału w grupie mistrzowskiej. Ewentualna porażka z Legią może skomplikować sytuację. Prowadzenie „eLki” już do przerwy oznaczone jest kursem 2.90.

Mecz Lechia – Legia zapowiadaliśmy na stronie głównej Unibetu.

Siłą Legii jest mocna i szeroka kadra, dzięki której trener Berg może pozwalać sobie na liczne rotacje, bez większego uszczerbku na jakości gry. Legia jest liderem Ekstraklasy i finalistą Pucharu Polski, a może odnieść wrażenie, że ani razu nie zagrała na pełnych obrotach. Inna sprawa, że peany pod adresem zespołu z Łazienkowskiej mogą być nieco przesadzone – przypomnijmy, że mistrzowie Polski przegrali z Lechem w Poznaniu, zremisowali u siebie z krakowską Wisłą, a z europejskich pucharów odpadli z hukiem, zmiażdżeni przez Ajax Amsterdam. Wiosną w lidze Legia zdobyła 11 punktów, a Lechia 14. Podwójna szansa na gospodarzy to w ofercie Unibetu kurs 1.60.

W Gdańsku wszyscy zdają sobie sprawę nie tylko z prestiżu rywalizacji przeciwko Legii, ale także z rangi meczu, związanej z sytuacją w tabeli. Przy ewentualnej wygranej, po podziale punktów na dwa, strata Lechii do Legii będzie wynosiła raptem kilka „oczek” i nawet mistrzostwo Polski będzie jeszcze w zasięgu gdańszczan. Porażka może oznaczać wypadnięcie poza strefę TOP 8 ligi, a do końca fazy zasadniczej pozostaną raptem trzy kolejki. Na Lechię, która ostatnio sensacyjnie uległa Cracovii, czekają jeszcze mecze ze Śląskiem Wrocław, Górnikiem Łęczna i Koroną Kielce. Śląsk to już raczej „pewniak” do grupy mistrzowskiej, ale w Łęcznej i Kielcach marzą właśnie o obecności w elicie, a nie walce o utrzymanie. Przed podopiecznym Jerzego Brzęczka trudny finisz rundy i mecz z Legią ma znaczenie niebagatelne. Podstawą w rywalizacji z mistrzami Polski wydaje się być szczelna defensywa – under 2,5 gola w tym meczu wyceniamy na 1.76.

Kibice Lechii mobilizują się na sobotni mecz z Legią. Przewidywana jest rekordowa, albo zbliżona do niej frekwencja. Liczba sprzedanych wejściówek przekroczyła już 30 tys., a jest to m.in. zasługa specjalnej akcji – ci, którzy kupią bilet na Legię, za darmo wejdą na mecz z Górnikiem Łęczna, który na pewno nie cieszyłby się taką popularnością. Zorganizowana grupa fanów szykuje także okolicznościową oprawę z kartonów. Dla Lechii wizyta Legii jest świętem, a być może będzie także punktem zwrotnym sezonu, po którym gdańszczanie uwierzą, że nie wszystko w sezonie 2014/15 jest już stracone. Dodatkowym smaczkiem meczu będzie występ trzech byłych „Legionistów” przeciwko swojej byłej drużynie. Mowa tu o Jakubie Wawrzyniaku, Danielu Łukasiku i Arielu Borysiuku. Gdyby ten ostatni wpisał się na listę strzelców, trafiamy kurs 9.00.