Lider pod Wawelem? Zdecydują derby!


Wisła Kraków liderem Ekstraklasy? Takiej sytuacji nie pamiętają już chyba najstarsi górale. A dziś może się to ziścić. Wystarczy, że kompletu punktów w rywalizacji z Lechem Poznań nie zainkasuje Zagłębie Lubin, a następnie Wisła pokona w derbach miasta Cracovię. Wydaje się to absolutnie realne i właśnie krakowskiej „świętej wojnie” chcemy przyjrzeć się nieco dokładniej.

Wisła Kraków 1.70, remis 3.75, Cracovia 4.90 – godz. 20:30
Wisła weszła w sezon bardzo dobrze i wydaje się, że zatrudnienie trenera Kiko Ramireza okazuje się strzałem w dziesiątkę działaczy spod Wawelu. Już w zeszłym sezonie pod wodzą Hiszpana „Biała Gwiazda” spisywała się obiecująco, a ten sezon może to potwierdzić. Jak na razie Wiślacy ograli Pogoń, Bruk-Bet i Wisłę Płock, a ulegli Górnikowi Zabrze. Dla fanów w Krakowie najważniejsza data początkowej fazy sezonu to jednak bezsprzecznie 12 sierpnia – derby miasta. Zwycięstwo w „świętej wojnie” to coś więcej niż trzy punkty. Nie ma bardziej wyświechtanego piłkarskiego porzekadła niż to, które mówi, że derby rządzą się swoimi prawami, ale jest ono także do bólu prawdziwe. Rok temu na stadionie Wisły padł remis 1:1. Powtórka takiego rezultatu po kursie 7.00.

Tamten remis datowany jest na grudzień, a wcześniej obie ekipy zagrały w sierpniu na stadionie przy ul. Kałuży. Wtedy Wisła uległa swoimi rywalowi zza miedzy 1:2. Czy i tym razem obie drużyny strzelą gola? Kurs na takie zdarzenie wynosi 1.76.

Do końca okienka transferowego jeszcze blisko trzy tygodnie, a Wisła nie zasypia gruszek w popiele i pozyskuje nowych zawodników, głównie stranieri. Jeśli jednak wszyscy „odpalą” podobnie jak Carlitos, jedno z odkryć początku sezonu 2017/18, to raczej nikt z kibiców „Białej Gwiazdy” nie będzie narzekał na narodowość nowych bohaterów Reymonta 22. Wspomniany Caritos od startu rozgrywek imponuje techniką, kreatywność, a w ślad za tym idą liczby – gole i asysty. Być może w barwach Wisły zadebiutuje wypożyczony z FC Porto Portugalczyk Ze Manuel.

Cracovia sezon rozpoczęła znacznie słabiej niż jej sąsiadka z drugiej strony krakowskich Błoń. Jedno zwycięstwo, jeden remis i dwie porażki – to bilans „Pasów” po czterech kolejkach. Prezes Janusz Filipiak latem dokonał kluczowej decyzji – zwolnił dotychczasowego trenera Jacka Zielińskiego, a zatrudnił Michała Probierza. I właśnie osoba kontrowersyjnego szkoleniowca będzie jednym z języczków u wagi dzisiejszych derbów. Probierz prowadził w swojej bogatej już karierze także Wisłę, a żegnał się z nią w atmosferze konfliktu z zawodnikami. Na pewno teraz będzie chciał się odegrać w bolesny dla Wisły sposób – poprzez derbowe zwycięstwo. Zakład bez remisu na Cracovię – 3.60.

Probierz jak na razie mocno przewietrzył szatnię Cracovii i zaczął odważnie stawiać na młodzież. Sezon 2017/18 ma być raczej dla „Pasów” przejściowym, a drużyna nie będzie chyba walczyć o nic więcej niż tylko utrzymanie w lidze. Wkrótce jednak przy ul. Kałuży w Krakowie narodzić ma się twór podobny do Jagiellonii Probierza. Tego chce Janusz Filipiak i rzesze fanów biało-czerwonej drużyny. Póki co młodzież „Pasów” zbiera jednak lekcje ekstraklasowej piłki, a dużo większe doświadczenie przemawia za gospodarzami sobotniej „świętej wojny”. Wygrana Wisły różnicą przynajmniej dwóch goli (handicap) po kursie 2.88.

W tygodniu Wisła i Cracovia rozgrywały swoje mecze w 1/16 finału Pucharu Polski. Wisła po raz drugi w ciągu tygodnia ograła imienniczkę z Płocka – tym razem 2:1. Cracovia dopiero po rzutach karnych ograła GKS Tychy, a spotkanie miało dramatyczny przebieg. Czy dodatkowe obciążenie dogrywką może mieć w sobotę wpływ na wynik? To mało prawdopodobne, ale tak czy inaczej to kolejny mały plus przy drużynie gospodarzy. Czy faworyt wygra i znów spojrzy na resztę ligi z samego szczytu?