Napięcie wzrasta – mecz Legii i Piasta!


W miniony poniedziałek poznaliśmy zdobywcę Pucharu Polski, którym po raz kolejny została Legia Warszawa. Dublet na stulecie klubu, najlepiej okraszony awansem do Ligi Mistrzów – taki jest cel przy Łazienkowskiej. Cały plan pokrzyżować może gliwicki Piast, który ma dokładnie tyle samo punktów co Legia. Bezpośrednie starcie już w niedzielę o 18.00 w Warszawie!

Legia Warszawa 1.55, remis 4.00, Piast Gliwice 6.00 – niedziela 18.00
W walce o mistrzostwo liczą się już tylko te dwa zespoły. Piast miał znakomitą jesień i sporą zadyszkę wiosną. W ostatnich kolejkach pozbierał się jednak i w fazie finałowej znów wraca na właściwe tory. W idealnym momencie, bo oto przychodzi czas kluczowego, prawdopodobnie rozstrzygającego meczu. Wprawdzie po niedzielnym spotkaniu, do rozegrania pozostaną jeszcze dwie kolejki, ale nikt nie ma wątpliwości – trzy punkty zdobyte w niedzielę przy Łazienkowskiej będą miały niebagatelną wartość. To jest ten moment, kiedy należy wstrzymać oddech.

Podwyższamy kurs na Legię – sprawdź to!

Wicemistrzowie Polski mają za sobą finał Pucharu Polski. W meczu z Lechem gra podopiecznych Stanisława Czerczesowa nie zachwycała. Gra „Kolejorza” tym bardziej. Mecz został zapamiętany głównie ze względu na wybryki kibiców z pirotechniką. W oparach dymu z rac triumfowała jednak Legia, a jedynego gola, na wagę pucharu, strzelił Aleksandar Prijović, który wiosną osiągnął naprawdę wysoką formę. To jednak nie jest dobra wiadomość dla Legii, bowiem w tym samym meczu popularny „Prijo” doznał kontuzji, która wyklucza go z gry do końca sezonu. Z Piastem Nemanji Nikoliciowi w ofensywie Legii partnerować będzie więc najprawdopodobniej sprowadzony zimą z Lecha Kasper Hamalainen. Gol Fina? Kurs 3.05.

Co jeszcze przemawia w tym meczu za wiceliderem z Gliwic, będącym jednocześnie największą niespodzianką in plus tego sezonu? Na pewno brak presji, o czym w wywiadach mówił Jakub Szmatuła, bramkarz „Piastunek”. – To Legia musi wygrać, my jedynie możemy sprawić niespodziankę – podkreśla golkiper. Trudno się z tym nie zgodzić, bo to na Legii ciąży bagaż oczekiwań, nie tylko kibiców w Warszawie, ale bardziej globalnie – fanów futbolu w Polsce, który liczą na awans do Ligi Mistrzów. Na pewno większe nadzieję na osiągnięcie tego historycznego rezultatu daje dobrze zarządzana i bogatsza drużyna z Warszawy. To jednak wciąż tylko nadzieje, a forma podopiecznych Stanisława Czerczesowa w ostatnich tygodniach wcale nie napawa optymizmem fanów tego klubu. Przed meczem sezonu z Piastem trudno o urzędowy hurraoptymizm. Stonowane emocje są w cenie. Remis lub zwycięstwo gości? U nas kurs 2.40.

Obstawiaj mecz Legia – Piast i wygraj dodatkowo 100 PLN

Piast już dwa razy w tym sezonie zatrzymywał Legię. W 5. kolejce sezonu w Gliwicach gospodarze wygrali 2:1. Na bramkę Nikolicia odpowiedzieli Martin Nespor i Sasa Zivec. W rewanżu w 20. kolejce, jeszcze w grudniu 2015 roku, padł remis 1:1. Samobójczy gol Heberta dał prowadzenie Legii, ale Gerard Badia doprowadził do remisu. To pokazuje nie tylko to, jak trudno gra się Legii przeciwko Piastowi, ale także to, że gliwiczanie potrafią odrabiać straty i wychodzić z opresji. W takim meczu jak ten, może to mieć ogromne znaczenie.

W przypadku ewentualnego, kolejnego remisu przy Łazienkowskiej, liderem pozostanie Legia. Regulamin rozgrywek stanowi, że przy równej liczbie punktów o wyższym miejscu w tabeli decyduje wyższe miejsce zajmowane po rundzie zasadniczej, a to stołeczny zespół otwierał wtedy tabelę Ekstraklasy. Wiemy jednak, że po meczu Legii z Piastem przed nami będą jeszcze dwie kolejki, w których wydarzyć się może bardzo wiele.