Polski zamiennik Gran Derbi


W sobotę o 20.30 większość fanów futbolu wybierze z pewnością transmisję z Camp Nou, gdzie Barcelona podejmie Real. W Polsce o tej samej porze Legia stanie naprzeciwko gdańskiej Lechii. Mimo El Clasico zapowiadany jest komplet widzów na trybunach, co pokazuje, że polska konkurencja dla hiszpańskiego starcia gigantów także budzi duże zainteresowanie. Nic dziwnego.

Legia Warszawa 1.60, remis 3.85, Lechia Gdańsk 5.75 – sobota 20.30
Miejsce w tabeli Lechii nie oddaje potencjału sportowego zespołu, a co za tym idzie rangi tego meczu. Przed sezonem klub z Pomorza był wymieniany jednym chórem z Legią i Lechem jako faworyci do mistrzostwa Polski. Legia w tym gronie zawodzi najrzadziej i zasłużenie przewodzi tabeli Ekstraklasy. Tymczasem naszpikowana byłymi i aktualnymi reprezentantami Polski Lechia zacięcie walczy o awans do grupy mistrzowskiej.

Na dwie kolejki przed końcem fazy zasadniczej sytuacja Lechii nie jest najweselsza. Zespół zajmuje 9. miejsce, pierwsze pod kreską podziału na grupy. Strata jednego punktu do Jagiellonii jest do odrobienia, ale tak naprawdę już w poniedziałek może być „po herbacie”. Jeśli w sobotę Lechia przegra przy Łazienkowskiej, a dwa dni później „Jaga” wygra u siebie z Podbeskidziem, wówczas w ostatniej kolejce niż już nie odbierze białostoczanom grupy mistrzowskiej. Nadzieje Lechii na europejskie puchary prysną jak mydlana bańka. Będzie to oczywiście głównie efekt fatalnych wyników zespołu jesienią. Pod wodzą Piotra Nowaka Lechia punktuje nieco lepiej. Do ideału jeszcze daleko, ale są symptomy poprawy. Podwójna szansa na gości w sobotnim meczu? Kurs 2.30.

Jak wspomnieliśmy – na papierze skład Lechii prezentuje się imponująco. W zespole występują kadrowicze Adama Nawałki – Jakub Wawrzyniak, Sławomir Peszko czy Sebastian Mila, byli reprezentanci jak np. Grzegorz Wojtkowiak czy Daniel Łukasik, a także inni cenieni ligowi zawodnicy, że wymienimy tylko braci Paixao, Michała Maka czy Michała Chrapka. Dla Łukasika i Wawrzyniaka powrót na Łazienkowską będzie podróżą sentymentalną, bowiem obaj grali w barwach Legii. Jeszcze jesienią w meczu Lechia – Legia w Gdańsku w zespole gospodarzy grał także Ariel Borysiuk, inny piłkarz z przeszłością w ekipie „Wojskowych”. Zimą jednak wychowanek TOP 54 Biała Podlaska powrócił do Legii, gdzie z miejsca stał się podstawowym zawodnikiem.

Tamten mecz, w którym Borysiuk grał jeszcze dla Lechii, zakończył się zwycięstwem 3:1 wicemistrzów Polski. Gdańską drużynę prowadził wówczas Niemiec Thomas von Heesen. Czy Legia znów udowodni na boisku swoją wyższość? Powtórka wyniku 3:1 dla warszawian oznaczona jest u nas kursem 13.00.

Legia walczy o mistrzostwo, Lechia o wdarcie się do grupy mistrzowskiej. Na boisku ligowa śmietanka zawodników, a przy liniach dwóch trenerów o bogatej już karierze. Do tego smaczki w postaci piłkarzy, którzy grali w przeszłości po przeciwnej stronie barykady. I na dokładkę komplet publiczności na stadionie przy ul. Łazienkowskiej. Może nie będzie to piłkarska jakość El Clasico, ale całkiem możliwe, że ze względu na wysoką stawkę, kto wybierze jednak tego dnia polski zamiennik, będzie usatysfakcjonowany. Bramkowy over 2,5 wyceniamy na 1.78.