Komu Złotą Piłkę, komu?


Faworyt do wygrania najważniejszego indywidualnego trofeum w futbolu za rok 2014 jest tylko jeden. To oczywiście boski Cristiano Ronaldo. Sprawdźmy czy rzeczywiście to CR7 najbardziej zasługuje na triumf i zgarnięcie Złotej Piłki.

Oto nasze kursy na to wydarzenie!

Listę osiągnięć Ronaldo w 2014 najlepiej wypunktował jeden z naszych fanów na Facebooku. Oto ona:
- Trofeo Pichichi za tytuł Króla Strzelców Ligi BBVA,
- Trofeo Di Stéfano dla najlepszego piłkarza ligi hiszpańskiej,
- Złoty But za najwięcej strzelonych bramek na poziomie ligowym w Europie,
- Tytuł Króla strzelców Ligi Mistrzów UEFA,
- Laureat nagrody UEFA dla najlepszego piłkarza Europy sezonu 2013/2014,
- MVP meczu o Superpuchar Europy,
- nowy rekord bramek strzelonych w fazie grupowej Ligi Mistrzów UEFA – 9 trafień,
- nowy rekord goli zdobytych w jednej edycji Ligi Mistrzów UEFA – 17 trafień,
- najlepszy atleta roku 2014 według plebiscytu ESPN,
- najlepszy piłkarz sezonu 2013/2014 według goal.com,
- tytuł piłkarza roku w plebiscycie BBC,
- zwycięstwo w Pucharze Króla z Realem Madryt,
- historyczny 10 triumf w Lidze Mistrzów z Realem Madryt,
- zdobywca Superpucharu Europy z Realem Madryt,
- pierwszy piłkarz w historii europejskiej piłki, który 5 sezon z rzędu zdobywa minimum 50 bramek,
- pierwszy piłkarz w historii, który strzela co najmniej jedną bramkę na 6 kolejnych turniejach międzynarodowych (Euro 2004, MŚ 2006, Euro 2008, MŚ 2010, Euro 2012, MŚ 2014),
- pobicie rekordu bramek strzelonych dla reprezentacji Portugalii przez jednego zawodnika– 50 trafień,
- wyrównanie rekordu hat-tricków Primera Division – 22 mecze z co najmniej 3 strzelonymi bramkami,
- pierwszy zawodnik w historii Ligi Mistrzów, który przez 3 sezony z rzędu strzela co najmniej 10 goli.

Robi wrażenie, prawda? Nic dziwnego, że kurs na wygraną Ronaldo to tylko 1.12.

Co przemawia za drugim na naszej liście faworytów Messim? Oczywiście statystyki, praktycznie równie dobre jak w przypadku Ronaldo. Wprawdzie Argentyńczyk ostatnio strzela mniej bramek, ale zaliczy bardzo dużo asyst i jest nadal everymanem FC Barcelony. Problem polega na tym, że ta Barcelona poległa zarówno w Lidze Mistrzów, Pucharze Króla, jak i rozgrywkach ligowych. Rok bez trofeum to dla Blaugrany wielki cios, a dla Messiego równie duży minus jeśli chodzi o ewentualny piąty triumf Złotej Piłki. Przypomnijmy jednak, że Messi został uznany za najlepszego zawodnika Mistrzostw Świata. Kurs na triumf argentyńskiego geniusza to 9.00.

Messi błyszczał na MŚ, choć głównie w fazie grupowej. Ronaldo na tej imprezie nie zaistniał w ogóle. Ten turniej miał innych bohaterów. Mistrzami Świata zostali Niemcy, w składzie których wyróżnić należy Thomasa Mullera 21.00 (wicekról strzelców MŚ), Toniego Kroosa 81.00 (świetna gra także w Bayernie i teraz Realu) czy może przede wszystkim Manuela Neuera. Znakomity bramkarz zgarnął „złote rękawice” Mundialu i przez cały sezon nie schodzi poniżej pewnego poziomu. Czy to możliwe, żeby bramkarz wygrał Złotą Piłkę? Mimo wszystko mało prawdopodobne. 21.00.

Ciekawą propozycją byłby Arjen Robben. Holender niemal za uszy wciągnął „Oranje” na podium Mundialu. Brazylijski turniej był popisem zawodnika Bayernu, który w klubie sięgnął po podwójną koronę. Gdyby udało mu się wygrać także Ligę Mistrzów, sprawa byłaby otwarta. W tej sytuacji wygrana Robbena byłaby postrzegana jako sensacja – 34.00.

Trzy mecze i trzy główki – jak bardzo mogłyby zmienić losy rywalizacji o Ballon d'Or? Zacznijmy od finału Ligi Mistrzów – w 93. minucie finału Atletico prowadziło z Realem 1:0, ale wówczas po rzucie rożnym do remisu doprowadził Sergio Ramos, a po dogrywce świętować mogli już „Królewscy” (wygrana 4:1). Czy bez tego gola Ronaldo byłby murowanym faworytem? Drugi mecz to ostatnie spotkanie sezonu w La Liga – Barcelona prowadziła 1:0 po genialnym trafieniu Alexisa Sancheza i ten wynik dawał jej mistrzostwo, a Messiego przybliżał do Złotej Piłki. Po rzucie rożnym i celnej główce Diego Godina padł remis 1:1, dający tytuł mistrzowski podopiecznym Diego Simeone (notabene główny faworyt do nagrody trenera roku). Trzecie spotkanie to finał Mistrzostw Świata. Argentyńczycy przez kilka sekund fetowali bramkę na 1:0 strzeloną głową przez Gonzalo Higuaina. Problem w tym, że gol padł ze spalonego i nie został uznany. Czy gdyby wówczas sędzia się pomylił i nie zauważył ofsajdu, a „Albicelestes” wygrali mistrzostwa, murowanym faworytem dziś nie byłby Messi? To tylko pokazuje jak przewrotny bywa futbol i jak często decydują w nim detale, a nie rzadko także przypadki. Nie dyskredytujemy jednak w ten sposób osiągnięć Ronaldo, który zasługuje na trzecią w swojej karierze Złotą Piłkę. Rywalizacja Ronaldo z Messim jest w ostatnich latach jednak tak niesamowita, że aż chciałoby się wręczyć dwie równorzędne nagrody obu panom, którzy zdominowali współczesny futbol, bijąc tydzień w tydzień kolejne niesamowite rekordy.

A kto jest Waszym faworytem?