Batman potrzebny od zaraz


Rozpędzona Barcelona miażdży ostatnio każdego kolejnego rywala i przypomina potwora, który nie ma zamiaru brać jeńców. Ten potwór przyjeżdża dziś do Valencii. Wydaje się, że „Nietoperzom” w tej sytuacji mógłby pomóc chyba tylko najbardziej znany z tego gatunku – sam Batman. W przeciwnym razie zapewne „Blaugrana” dopisze sobie kolejne trzy punkty.

Valencia 10.00, remis 5.80, FC Barcelona 1.30 – sobota 20.30
O tym w jak wielkiej formie jest Barca niech świadczą kursy meczowe. Gdy Barcelona przyjeżdża na Estadio Mestalla, wówczas kibice mówią o szlagierze ligi, a spotkania przeważnie przynoszą spore emocje. Tymczasem dziś, gdyby brać pod uwagę same notowania bukmacherów, szanse gospodarzy są bardzo znikome. Prowadzenie „Dumy Katalonii” już do przerwy oznaczone jest kursem 1.68.

Mecz Valencii z Barceloną obejrzysz w Unibet TV

Valencia, mimo że potrafi przeciwstawić się Barcelonie, od 2007 roku nie wygrała u siebie ligowego meczu z „Blaugraną”. Od tamtego czasu zespół z Katalonii czterokrotnie remisował na Mestalla w ramach La Liga i czterokrotnie przywoził zwycięstwa. Co jednak najciekawsze – ostatnie zwycięstwo Barcelony (1:0 po golu Sergio Busquetsa w doliczonym czasie gry) miało miejsce ponad rok temu i od tego czasu na stadionie Valencii wygrał tylko Zenit St. Petersburg. W Primera Division Valencia od tego czasu jest niepokonana przed własną publicznością. Remis lub wygrana gospodarzy (1X) to kurs 3.65.

W bieżącym sezonie „Nietoperze” na Mestalla wygrali trzy ligowe mecze, trzy kolejne remisując. To wynik przyzwoity, choć nie rzucający nikogo na kolana. Na plus postawa obronna – tylko dwa gole stracone. Znacznie gorzej zespół radzi sobie na wyjazdach. Bilans 2-1-4 to nie najlepsza wizytówka. Ostatnio rozczarowująca postawa Valencii zaowocowała dymisją dotychczasowego trenera Nuno Espirito Santo, który zrezygnował z pracy po meczu z Sevillą przegranym 0:1. Inna sprawa, że zwycięstwo ekipy Grzegorza Krychowiaka w tym meczu mogło i powinno być dużo wyższe, a Valencia stanowiła jedynie tło dla rywali.

Nowym trenerem Valencii został Gary Neville, były znany angielski piłkarz, a obecnie ekspert telewizyjny. Neville nie poprowadzi jednak zespołu w dzisiejszym meczu z Barceloną. Rolę tymczasowego trenera przejął Salvador Gonzales „Voro”. Na przedmeczowej konferencji prasowej stwierdził on, że nie konsultował decyzji personalnych, ani sposobu przygotowania do meczu z nowym trenerem, a także dodał iż ma nadzieję, że Estadio Mestalla pomoże jego drużynie w zadaniu najtrudniejszym z możliwych. Neville zadebiutuje w Lidze Mistrzów meczem z Olympique Lyon.

Mająca cztery punkty przewagi nad Atletico i sześć punktów nad Realem ekipa trenera Luisa Enrique rozegra ostatni w 2015 roku wyjazdowy mecz w lidze. Jeśli wygra, uczyni kolejny ważny krok w kierunku obrony mistrzowskiego tytułu. W rundzie rewanżowej Barcelona w roli gospodarza zagra z niemal wszystkimi silnymi rywalami – zespołami z Madrytu, Sevillą, Valencią czy Baskami z Bilbao. Wygląda więc na to, że utrzymanie dość bezpiecznej przewagi po naprawdę trudnej pierwszej rundzie może okazać się kapitałem nie do roztrwonienia, zwłaszcza że w genialnej formie znów jest tercet Messi – Suarez – Neymar, którego akcje i trafienia rozmontowują każdą kolejną defensywę na świecie. Dziś kurs na bramkę Argentyńczyka wynosi 1.66, Urugwajczyka 1.69 i Brazylijczyka 1.74! Znamienne.