Czy madrycki walec zatrzyma się na Mestalla?


Genialna passa zwycięstw Realu Madryt trwa. „Królewscy” wygrali 22 ostatnie mecze. Pierwszy mecz w 2015 roku będzie jednak dla zespołu Carlo Ancelottiego bardzo poważnym wyzwaniem. „Los Blancos” jadą na boisko 5. w tabeli ligowej Valencii.

Valencia 5.80, remis 4.60, Real Madryt 1.52 – godz. 17.00
„Nietoperze” w tym sezonie chcą wywalczyć awans do Ligi Mistrzów. By tak się stało, potrzebują zajęcia w najgorszym razie 4. miejsca w La Liga. Póki co wyższe miejsca zajmują jednak Real, Barcelona, Atletico i Sevilla. Różnice punktowe nie są jednak duże – Sevilla ma raptem dwa punkty więcej. Valencia na pokonanie Realu czeka od 2009 roku – wtedy to właśnie na Mestalla gospodarze pokonali przyjezdnych ze stolicy w stosunku 3:0. Powtórka takiego rezultatu dziś wyceniana jest po szalonym kursie 66.00.

Mecz Realu z Valencią zapowiadaliśmy już na naszej stronie głównej – przeczytaj.

Valencia jest mocna na własnym stadionie w rozgrywkach 2014/15. Na Estadio Mestalla drużyna Nuno Santo wygrała siedmiokrotnie, a ponadto zaliczyła bezbramkowy remis z Athletikiem Bilbao i porażkę 0:1 z Barceloną, po golu straconym w ostatniej akcji meczu! To pokazuje, że dziś „Królewskich” czeka najprawdopodobniej trudna przeprawa i by myśleć o dalszym śrubowaniu swojego rekordu, zespół Ancelottiego musi wspiąć się na swoje wyżyny. Wygrana „Los Blancos” wyceniana jest na 1.52.

Na wyżyny własnych możliwości Real wspinać nie musiał się w grudniowych Klubowych Mistrzostwach Świata. Dwa łatwe zwycięstwa pozwoliły ekipie z Madrytu świętować kolejny sukces i dopisać sobie do bardzo pokaźnej listy kolejne trofeum. Bohater Klubowych Mistrzostw Świata – Sergio Ramos, który miał za sobą bardzo udany 2014 rok, w dzisiejszym meczu z Valencią najprawdopodobniej nie zagra. Kontuzje wykluczają także występ Luki Modricia i Marcelo. Wydaje się jednak, że nawet bez tych istotnych graczy moc Realu jest ogromna. Over 2,5 bramki strzelone przez gości w dzisiejszym meczu oznaczony jest kursem 2.43.

Piłkarski szlagier dnia z La Liga można obejrzeć na Unibet TV.

Za kilka dni dowiemy się który z zawodników otrzyma Złotą Piłkę za 2014 rok. Murowanym faworytem jest Cristiano Ronaldo. Jeśli tak się stanie, to Portugalczyk strzeli Messiemu „kontaktowego gola” i w ich bezpośrednich pojedynku będzie już tylko 4:3 dla Argentyńczyka. CR7 to wielce ambitny sportowiec i na pewno od pierwszego meczu 2015 roku rozpocznie ciężką pracę, tak by za rok móc dzierżyć na swoim koncie tyle samo Złotych Piłek. To właśnie Ronaldo jest zdecydowanie największym zagrożeniem dla defensywy Valencii. Bramka snajpera „Królewskich” to kurs 1.61.