Jak łyse konie


Ostatnie lata w lidze hiszpańskiej nadały nową, większą wartość derbom Madrytu, które stały się meczem nr 2 w hierarchii ważności, zaraz po El Clasico. W niedzielny wieczór na Vicente Calderon kibice obejrzą kolejną batalię o dominację w stolicy Hiszpanii. Faworyta wskazać jest bardzo ciężko.

Atletico 3.15, remis 3.30, Real 2.40 – godz. 20.30
W ostatnich sezonach mecze dwóch madryckich zespołów stały się niezwykle częstym elementem. W sezonie 2014/15 w sumie odnotowaliśmy aż 8 meczów Atletico z Realem. Sezon wcześniej oba kluby zmierzyły się ze sobą w finale Champions League. Co ciekawe, pomiędzy rzeczonym finałem, wygranym przez Real dopiero po dogrywce, a ostatnim zwycięstwem w meczu rewanżowym ćwierćfinału Ligi Mistrzów 2014/15, Atletico zanotowało imponująca passę siedmiu kolejnych meczów bez porażki z lokalnym rywalem. W międzyczasie zdarzyło się m.in. ligowe zwycięstwo 4:0 na Vicente Calderon. Real przyjeżdżając do sąsiada zza miedzy musi pamiętać o tamtej bolesnej wpadce. Gdyby dziś powtórzył się taki wynik, trafiamy sensacyjny wręcz kurs 121.00!

Atletico doskonale potrafi neutralizować główne atuty ofensywne „Królewskich”, grając bardzo twardo i konsekwentnie w defensywie. To klucz Diego Simeone do skutecznej rywalizacji z lokalnym, dużo bogatszym rywalem. Obrona to zresztą znak rozpoznawczy „Los Colchoneros” pod wodzą Simeone. W tym sezonie La Liga Atletico straciło zaledwie trzy gole. Dwa w przegranym meczu z Barceloną, jedną w przegranej konfrontacji z Villareal. Wszystkie pozostałe mecze zespół z Vicente Calderon wygrał bez straty gola. Zero z tyłu Atletico w derbach to kurs 3.40.

Inna sprawa, że także „Los Blancos” mogą pochwalić się żelaznymi zasiekami z tyłu. Real w tym sezonie La Liga stracił raptem jednego gola! Cieniem na dorobku „Królewskich” kładą się dwa bezbramkowe remisy. W pozostałych grach zespół Rafy Beniteza schodził z boiska jako zwycięzca. Pierwsze prawdziwe wyzwanie dla Realu przychodzi jednak dopiero dziś, bowiem do tej pory, zarówno w La Liga, jak i Champions League, zespół zawsze występował w roli murowanego faworyta. Tym razem za wygraną gości płacimy kursem 2.40.

Real w rozgrywkach La Liga jest niepokonany od 16 meczów i porażki z Barceloną w Gran Derbi. Z kolei Atletico nie przegrało pięciu kolejnych meczów derbowych na własnym stadionie. Statystyki nie są w stanie wyłonić jednoznacznie faworyta, choć z historycznego punktu widzenia wątpliwości nie ma żadnych – to Real, dużo bardziej utytułowany i rozsławiony na świecie klub, ma znacznie lepszy bilans meczów z lokalnym rywalem (136 zwycięstw przy ledwie 66 Atletico). Co ciekawe, jeśli Atletico przegra zaliczy serię dwóch ligowych porażek z rzędu po raz pierwszy od 2012 roku! Remis lub wygrana gospodarzy to kurs 1.61.

Współliderem klasyfikacji strzelców Primera Division jest oczywiście Cristiano Ronaldo. Na koncie Portugalczyka jest pięć goli. Co jednak istotne – CR7 wszystkie pięć bramek strzelił w jednym meczu – z Espanyolem Barcelona. W pozostałych meczach goli nie zdobywał. Jeśli nie uda mu się tracić także w derbach Madrytu, zaliczy serię czterech kolejnych ligowych meczów bez bramki, a to ostatni raz zdarzyło mu się w 2010 roku! Wydaje się to mało realne, zwłaszcza że Ronaldo jest w wysokiej formie, co udowodnił w środę, strzelając dwa gole w Lidze Mistrzów. Dublet w niedzielny wieczór wyceniamy na 7.50