Jak na ścięcie


Już w pierwszym sobotnim meczu Primera Division temperatura powinna osiągnąć stan bliski wrzenia. Druga w tabeli Barcelona podejmuje siódmy Athletic Bilbao. Baskowie to zespół, który w sezonie 2015/16 pozbawił „Dumę Katalonii” krajowego Superpucharu. Na Camp Nou ekipa z San Mames przyjeżdża jednak jak na ścięcie – dwanaście ostatnich wizyt na obiekcie Barcelony w La Liga to dwanaście porażek Athleticu!

FC Barcelona 1.23, remis 6.50, Athletic Bilbao 12.00 – godz. 16.15
Ostatni raz Athletic przywiózł ligowe punkty z Camp Nou w 2004, remisując z Barceloną 1:1. W tym miejscu warto wspomnieć, że historia rywalizacji obu klubów jest najdłuższa z możliwych, bowiem obok Realu Madryt są to jedyne ekipy, które nigdy w historii nie spadły z najwyższej klasy rozgrywkowej w Hiszpanii. Jedyne zwycięstwo Basków w Katalonii w XXI wieku miało miejsce w listopadzie 2001 roku. Wówczas padł wynik 1:2. Powtórka takiego rezultatu dziś? Kurs 32.00!

Bezpieczne 90+ - skorzystaj z naszej promocji

W ubiegłym sezonie goście z Bilbao przegrali w stolicy Katalonii aż 0:6! W tym sezonie Athletic mierzył się z Barceloną już trzykrotnie. W sierpniowym meczu w La Liga Barcelona pokonała swojego rywala na wyjeździe 1:0 po golu Ivana Rakiticia. Później los skojarzył obie ekipy w 1/8 finału Copa del Rey. Barcelona na San Mames przegrała 1:2, ale w rewanżu zwyciężyła 3:1 i to ona awansowała do kolejnej rundy. Kolejna wygrana Barcelony w stosunku 3:1 to kurs 10.00.

W obu pucharowych meczach Barcelony z Athletikiem bramki z rzutów wolnych zdobywał Leo Messi, który od początku roku 2017 znów prezentuje świetną formę. Argentyńczyk prowadzi swój zespół do finału Pucharu Króla, jednak w ligowych meczach Barcelonie wciąż zdarzają się wpadki, takie jak ostatni remis z Betisem. Szansa na dogonienie Realu Madryt wciąż istnieje, ale jest coraz mniejsza, właśnie z uwagi na nierówną formę podopiecznych Luisa Enrique. Kolejna strata punktów byłaby wręcz katastrofą. Kto jednak postawi na taki niespodziewany wynik, może liczyć się ze sporym zyskiem. Kurs na gości z tzw. „podpórką” to 4.25.

Wracając do Messiego – w sumie zdobył już 21 goli w meczach z Athletikiem (12 w lidze, 6 w Pucharze Króla i 3 w meczach o Superpuchar). W bieżącym sezonie Argentyńczyk jest wiceliderem klasyfikacji strzelców La Liga, ustępując o jedną bramkę klubowemu koledze – Luisowi Suarezowi. W czterech ligowych meczach przeciwko Baskom Suarez zdobył pięć bramek, co także pokazuje, że rywal z Kraju Basków mu leży. Trafienie Suareza w sobotnim meczu wyceniamy na 1.60.

Transmisja live w Unibet TV

Barcelona wciąż musi radzić sobie bez kontuzjowanych Andresa Iniesty i Sergio Busquetsa, ale obaj są coraz bliżej powrotu do zdrowia. Obaj uczestniczyli w piątkowym treningu – na mecz z Athletikiem nie będą brani pod uwagę, ale wkrótce Enrique powinien mieć większe pole manewru w zawodzącej drugiej linii. Menadżer Barcelony musi mieć też na uwadze wtorkowy rewanż w półfinale Pucharu Króla. Barcelona u siebie zmierzy się z Atletico Madryt. Po wyjazdowej wygranej 2:1 „Blaugrana” jest wyraźnym faworytem do awansu, ale podopieczny „Cholo” Simeone nigdy się nie poddają. Styczniowe i lutowe batalie co trzy dni to na pewno spore wyzwanie dla Enrique i jego „żołnierzy”, zwłaszcza że już niedługo Barcelonę czeka też pierwszy mecz 1/8 finału Ligi Mistrzów.

Zespół Ernesto Valverde jedzie na Camp Nou z duszą na ramieniu, ale jednocześnie z niezłą ligową serią pięciu meczów bez porażki. Baskowie w 2017 roku jeszcze nie schodzili z boiska w Primera Division jako pokonani. Utrzymanie tej passy będzie bardzo trudne, ale być może da nowy impuls drużynie z San Mames, która punktowo wciąż jest w walce o TOP 4, czyli miejsca dające grę w Lidze Mistrzów. W tym momencie strata do czwartego Atletico Madryt wynosi cztery punkty.