La Liga: Kto kogo przechytrzy na mecie?


To co wydarzy się na finiszu tego sezonu w Primera Division, może na długo wstrząsnąć kibicami futbolu. W tle katalońsko-kastylijskiej wojny znajduje się Atletico Madryt, które wciąż pozostaje głównym faworytem do mistrzostwa.

Ostatnia seria gier w Hiszpanii obfitowała w sensacje. Najpierw prowadząca 2:1 z Getafe, Barcelona straciła w doliczonym czasie gry gola i zwycięstwo. Wydawało się, że tym samym pogrzebała zupełnie swoje szanse na tytuł. Późniejsze wyniki pokazały jednak, że jedynie zmarnowała okazję na ponowne stanie się głównym faworytem! W niedzielę najpierw sensacyjnie 0:2 z Levante przegrali piłkarze Atletico Madryt, a później cudem i geniuszem Cristiano Ronaldo remis z Valencią uratowali „Królewscy”. Na 2. kolejki przed końcem sezonu Atletico ma 88 punktów, Barcelona 85, a Real 83 i jeden mecz do rozegrania więcej. Ten mecz już jutro, a rywalem podopiecznych Carlo Ancelottiego będzie Valladolid, walczące o utrzymanie się w lidze.

Scenariusz ostatnich kolejek komplikuje fakt, że w ostatniej serii gier na Camp Nou dojdzie do bezpośredniego starcia Barcelony z Atletico. Gdyby „Blaugrana” nie straciła gola z Getafe, wówczas miałaby wszystko w swoich rękach i wygrywając w 37. i 38. kolejce, zdobywała by tytuł! W tym momencie dwa zwycięstwa Barcelony oznaczać będą jedynie to, że mistrzostwo nie powędruje na Vicente Calderon. Powędrować może za to do znienawidzonych przez Barcę ludzi z Santiago Bernabeu!

Zanim jednak dojdzie do meczów ostatniej kolejki, istotna będzie także rywalizacja w najbliższy weekend. O 19.00 w niedzielę równolegle zagrają: Atletico Madryt z Malagą, Celta Vigo z Realem i Elche z FC Barceloną. We wszystkich tych meczach murowanymi faworytami będą kandydaci do „majstra”. Gdyby nie wydarzenia 36. kolejki, moglibyśmy lekką ręką napisać, że żadnych niespodzianek nie przewidujemy. To co stało się w sobotę i niedzielę, każe nam jednak z dużo większą ostrożnością podchodzić do kwestii rozstrzygnięć tych meczów. Jeśli jednak wszyscy faworyci sięgną po zwycięstwa, wówczas to ostatni dzień rozgrywek w La Liga, zdecyduje o wszystkim.

Wtedy też (doliczając „Królewskim także 3 punkty za Valladolid) rozpocznie się „czarowanie” i próby przechytrzenia przeciwników. Można być bowiem praktycznie pewnym tego, że jeśli Barcelona będzie miała do wyboru oddanie mistrzostwa Atletico lub podarowanie go Realowi (poprzez pokonanie podopiecznych Diego Simeone), wówczas zgodnie z oczekiwaniami większości fanów, zawodnicy Taty Maritno odpuszczą. Nikt nie powie tego wprost, ale taki scenariusz jest bardzo prawdopodobny. Barcelona może jednak liczyć na cud i na to, że w ostatniej kolejce Real nie pokona u siebie Espanoyolu. Wówczas zwycięstwo gospodarzy na Camp Nou, daje mistrzostwo właśnie im. Czy zatem „Los Blancos” spróbują podpuścić swojego odwiecznego rywala i zadać cios w samej końcówce, licząc że wtedy Atletico nie zdąży skorzystać z ewentualnego „kontrolowanego roluźnienia” Barcelony? Czy to nie zbyt wielkie ryzyko dla Realu, który teoretycznie może nie strzelić gola na wagę wygranej Espanoyolowi i niechcący dać mistrzostwo wrogom z Katalonii?

Zarejestruj się i obstaw kto wygra rozgrywki Primera Division!

Rozważań jest jak widać całe mnóstwo, ale bez dwóch zdań w najlepszym położeniu jest Atletico, które pomimo porażki z Levante, wcale nie wydaje się być na straconej pozycji w meczu z Barceloną – nawet gdyby ta miała grać na 100% swoich możliwości. Nie tak dawno Simeone wyeliminował już z Ligi Mistrzów zespół Martino, więc dlaczego nie miałby takiego sukcesu powtórzyć także w lidze?

W cieniu głównej walki o laur w lidze toczy się jeszcze rywalizacja o koronę króla strzelców. Murowanym faworytem jest tu jednak Cristiano Ronaldo 1.05, który ma przewagę 3 goli nad Messim i 4 nad Costą, a w dodatku rozegra jedno więcej spotkanie. Warto pamiętać, że to jednak Argentyńczyk w rundzie rewanżowej Primera Division strzela dużo częściej. Zdobył w niej 20 bramek, a CR7 „tylko” 13. Messi z Trofeo Pichichi to kurs 10.00. Gdyby to jednak Costa wystrzelił w ostatnich dwóch meczach jak karabin snajperski Barrett M82, wówczas trafimy kurs 35.00.