Ligowy początek trójmeczu


W niedzielę w La Liga na pierwszy plan wysunie się niewątpliwie rywalizacja FC Barcelony z Athletikiem Bilbao. Baskowie będą chcieli sprawić niespodziankę na Camp Nou, zatrzymując faworyta. W efekcie losowania Pucharu Króla, oba zespoły w najbliższym czasie zmierzą się jeszcze dwukrotnie – w ćwierćfinale tych rozgrywek (20 i 27 stycznia). Ten nietypowy trójmecz czas więc rozpocząć!

FC Barcelona 1.14, remis 9.00, Athletic Bilbao 19.00 – godz. 20.30
Niewątpliwie faworytem spotkania są Katalończycy, którzy w lidze zajmują 2. miejsce, za plecami Atletico Madryt. Na początku grudnia ubiegłego roku Barca była wyraźnym liderem, ale trzy razy w ciągu czterech kolejek straciła punkty, remisując swoje mecze. Efekt? Spadek na pozycję wicelidera. Strata do Atletico wynosi dokładnie tyle, ile przewaga nad drugim madryckim rywalem, czyli Realem – 2 punkty.

Transmisje z La Liga oglądaj w Unibet TV!

W tym sezonie Barcelona z Athletikiem rywalizowała już trzykrotnie, także w odstępie ledwie kilkunastu dni. Na początku rozgrywek obie drużyny stoczyły dwumecz o Superpuchar Hiszpanii. Barcelona jako zdobywca tytułu mistrzowskiego, a Baskowie jako finaliści krajowego pucharu, w którym notabene ulegli „Blaugranie” (pamiętny gol Messiego nominowany do Nagrody Puskasa). Ten dwumecz wygrali zawodnicy z Kraju Basków, którzy sensacyjnie rozgromili u siebie rywali aż 4:0! W rewanżu był remis 1:1, a kilka dni później na inaugurację ligi Barcelona wymęczyła wyjazdowe 1:0, rozpoczynając rozgrywki od wygranej. Czy i tym razem Athletic będzie trudnym rywalem dla giganta? Kurs na gości z „podpórką” (X2) wynosi 6.10.

Trener Luis Enrique dawno nie miał tak komfortowej sytuacji kadrowej. Zdrowi są wszyscy trzej z „tridente” MSN, do gry po zakazie transferowym dla klubu zatwierdzeni zostali Aleix Vidal i Arda Turan, nikt nie narzeka na nowe urazy. Nic tylko grać i znów przygniatać kolejnych rywali niesamowitą ofensywną mocą. Athletic w lidze radzi sobie przeciętnie. 8. miejsce to ciut poniżej oczekiwań i możliwości klubu. W ostatniej kolejce podopieczni Ernesto Valverde ulegli Sevilli, a kolejkę wcześniej zaledwie zremisowali z dużo niżej notowanym Las Palmas.

Dwa słowa o historii. Barcelona i Athletic, obok Realu, to jedyne klubu w historii najwyższej klasy rozgrywkowej w Hiszpanii, które nigdy nie spadły. Wśród wielu pojedynków obu ekip w latach ubiegłych, należy wspomnieć o sensacyjnym zwycięstwie 12:1 Athletiku w roku 1931. Ten wynik to najwyższa wygrana w historii La Liga! Ostatnie lata to jednak absolutna dominacja Barcelony, zwłaszcza na własnym terenie. Od 11 lat Katalończycy pokonują Basków, a od 13 lat nie przegrali. Ostatnia wygrana ekipy z Bilbao na Camp Nou to zwycięstwo 2:1 w 2001 roku. O tym jak zamierzchłe to czasy najlepiej niech świadczy fakt, że bramkę dla Barcelony zdobył wówczas… Rivaldo. W zeszłym sezonie w meczu ligowym Barca wygrała 2:0, a obie bramki strzelił inny Brazylijczyk – Neymar. Tym razem dublet Neymara, lidera klasyfikacji strzelców Primera Divison, wyceniamy na 4.20.