Miesiąc prawdy „Królewskich”


Rozgrywki w czołowych ligach i europejskich pucharach wchodzą w decydującą fazę. Żarty się skończyły. Szczególnie mocno odczuć może to Real Madryt, który w ciągu kilku tygodni kwietnia rozegra cały szereg piekielnie trudnych, ale i arcyważnych meczów. Na początek derby Madrytu, już w najbliższą sobotę o 16:15. Spragniona fotelu lidera Barcelona łypie porażki „Królewskich”. Atletico będzie żądne rewanżu za listopadowe 0:3 na Vicente Calderon.

Real Madryt 1.75, remis 3.70, Atletico Madryt 4.80 – sobota 16:15
Właśnie listopadowe spotkanie Atletico z Realem było wyraźnym sygnałem, że w tym sezonie „Królewscy” chcą pełną parą iść po tytuł mistrzowski. W poprzednich sezonach Real nijak nie potrafił ograć Atletico na krajowym podwórku. Diego Simeone miał patent na lokalnego rywala. Patent nie działał jednak w Europie. W trzech kolejnych sezonach Ligi Mistrzów Atletico rozbijało się na Realu – dwa razy w finale (po dogrywce i po rzutach karnych) i raz w półfinale (0:0 i 0:1). 19 listopada ubiegłego roku Real mocno odbił sobie wszystkie niepowodzenia z derbów w La Liga w ostatnich latach i wygrał na Vicente Calderon 3:0. Hat-trickiem popisał się Cristiano Ronaldo, stawiając w zasadzie pieczęć na czwartej w karierze Złotej Piłce. Czy CR7 będzie także bohaterem sobotnich derbów? Gol Portugalczyka wyceniamy na 1.98.

Mecz Real – Atletico oglądaj w Unibet TV

Ronaldo jak na razie w tym sezonie zdobył „tylko” 19 goli. Jest najlepszym strzelcem swojej drużyny i trzecim snajperem całej ligi, ale biorąc pod uwagę jego osiągnięcia z lat ubiegłych – jest to wyraźnie sezon zniżki formy, albo jak twierdzą niektórzy – zmierzchu. Luis Suarez trafiał do siatki 24 razy, a Leo Messi aż 27. W Champions League Ronaldo ma na koncie zaledwie dwie bramki, a dla porównania Messi 11. Ostatniego ligowego gola CR7 zdobył 12 marca w pojedynku z Betisem. Z kolei w ostatniej kolejce kapitan reprezentacji mistrzów Europy odpoczywał. Real bez trudu pokonał Leganes 4:2, a największe gwiazdy dostały wolne. Czy to była pokerowa zagrywka Zidane’a na wagę zwycięstwa w derbach? Kurs na triumf Realu (zakład bez remisu) wynosi 1.31.

Przed Realem istna „Wielka Pardubicka”. W sobotę derby z Atletico w La Liga, a następnie w środę pierwszy mecz ćwierćfinałowy Ligi Mistrzów z Bayernem Monachium. Następnie teoretycznie łatwiejszy mecz – ligowy wyjazd do Gijon, a następnie dwa kluczowe mecze u siebie – rewanż z Bayernem i ligowy pojedynek El Clasico z Barceloną. Na koniec kwietnia podopieczni Zidane’a udadzą się jeszcze na wyjazd do La Coruni i zagrają u siebie z Valencią. Walka o dwa trofea trwa, ale kwietniowa przeprawa zweryfikuje faktyczne możliwości lidera Primera Division. Za plecami Realu na fotel przodownika dybie przecież Barcelona, która ma dwa punkty mniej, ale też jedno spotkanie więcej rozegrane. Porażka z Atletico w perspektywie nierozegranego jeszcze El Clasico praktycznie zrówna szanse dwóch głównych kandydatów do złota. Real wie zatem jaka jest stawka, ale czy patent Simeone został stracony na dobre? Zwycięstwo lub remis gości po kursie 2.10.

Atletico miało w tym sezonie w La Liga różne fazy. Sporo straconych po drodze punktów „wyleczyło” zespół „Los Colchoneros” z mistrzowskich aspiracji, ale ostatnie tygodnie w wykonaniu ekipy z Vicente Calderon są bardzo udane. Atletico wygrywa mecz za meczem i przegoniło już w tabeli Sevillę, która z kolei raz za razem traci punkty. Awans powyżej najniższego stopnia podium wydaje się już raczej poza zasięgiem Atletico, ale brąz za plecami wielkiej dwójki to też przyzwoity wynik. Simeone nie ukrywa zresztą, że z wielką atencją podchodzić będzie szczególnie do meczów w Lidze Mistrzów. Po dwóch przegranych finałach z Realem, wygranie Champions League stało się wręcz obsesją „Cholo”. Wzięcie przy okazji rewanżu na Realu za te upokorzenia będzie dodatkową przyjemnością, więc o mobilizację w szeregach gości możemy być spokojni. To przecież derby! Więcej niż zwykły mecz dwóch czołowych drużyn. A wszyscy wiemy jak wyglądają mecze, w których Atletico chce wręcz „zagryźć” rywala… Szykuje się pasjonujące popołudnie z La Liga. Coś nam mówi, że kartkowy over 6,5 wejdzie na pewno. Kurs 1.86 do wzięcia.