Na Camp Nou biją na alarm


Barcelona w środę odpadła z Ligi Mistrzów, tracąc nadzieję na kolejną piękną kartę historii klubu w postaci potrójnej korony. Wciąż możliwy jest jednak krajowy dublet, ale kryzys w który wpadli Katalończycy powoduje, że coraz głośniej biją im dzwony alarmowe. Czy nastąpi pobudka? W niedzielę na Camp Nou przyjeżdża nieobliczalna Valencia, a jest całkiem prawdopodobne, że o tej porze Atletico będzie miało już tyle samo punktów co Barca.

FC Barcelona 1.16, remis 8.50, Valencia 16.00 – godz. 20.30
Mimo ostatnich perypetii, Barcelona pozostaje murowanym faworytem meczu z „Nietoperzami”. Zespół Valencii wylądował na 14. miejscu i sezon ma już spisany na straty. Spadek jest raczej niemożliwy, miejsce gwarantujące puchary tym bardziej. Spokojnym dogrywaniem sezonu zajmuje się trener Pako Ayestarán, który zastąpił Gary’ego Nevilla. Anglik osiągał z Valencią katastrofalne wyniki i cierpliwość działaczy klubu się skończyła.

Wracając do gospodarzy – Barcelona po raz pierwszy za kadencji Luisa Enrique zanotowała trzy kolejne mecze bez zwycięstwa w lidze, a na dodatek odpadła z Ligi Mistrzów, przegrywając na Vicente Calderon 0:2. Choćby piłkarze zaklinali rzeczywistość, to nie da się o tej sytuacji powiedzieć innym słowem niż kryzys. Z 10-punktowej przewagi w lidze zostały raptem trzy oczka więcej od Atletico i cztery od Realu. To wciąż istotna zaliczka, bowiem Barcelona ma dość łatwy terminarz i powinna poradzić sobie na finiszu ligi. Powinna, ale nikt nie jest już tego tak pewny, jak był przed miesiącem. W tryby tej maszyny wyraźnie dostał się piasek. Sensacyjne X2 na Camp Nou to w naszej ofercie bardzo atrakcyjny kurs 5.50.

Nie jest niczym zaskakującym, że kiepskie wyniki Barcelony zbiegły się z kryzysem strzeleckim trójki Messi-Suarez-Neymar. Wydaje się, że jedyny z tego tercetu gwałtowanej obniżki dyspozycji nie notuje Suarez, choć i od niego można wymagać więcej. Neymar od dłuższego czasu nie imponuje ani dryblingami, ani cyframi. Messi wpadł w serię, która jest dla niego wręcz „czarną dziurą”, bowiem ponad 400 minut bez gola lub choćby asysty Argentyńczyk nie notował od 8 lat! Przełamanie dla takich zawodników jest oczywiście kwestią czasu, ale czy dobrej formy starczy by poprowadzić drużynę na finiszu ligi? Kurs na bramkę Messiego w dzisiejszym spotkaniu wynosi 1.44.

Z jednej strony nieobliczalna Valencia to raczej niewygodny rywal na przełamanie niemocy, a z drugiej pamiętać należy, że gdy Barcelona była w formie, zniszczyła wręcz tego przeciwnika na Camp Nou 7:0. Był to mecz w ramach półfinału Pucharu Króla. W rewanżu grająca rezerwowym składem „Duma Katalonii” zremisowała 1:1, powtarzając wynik z grudniowego spotkania w lidze na Estadio Mestalla. Wtedy nikomu nie brakowało motywacji i „Nietoperze” potrafiły zatrzymać Barcę. Kto wie czy dziś tego nie powtórzą…

Gdyby Barcelona przegrała, zaliczyłaby niechlubną passę trzech kolejnych przegranych w La Liga – po raz pierwszy do 13 lat! Wtedy jednak Katalończycy skończyli sezon na 6. miejscu (Valencia na 5.)! Był to zmierzch kariery Louisa van Gaala na Camp Nou.

Transmisja meczu w Unibet TV

Po meczu z Valencią rywalami Barcelony będą jeszcze: Deportivo La Coruna (wyjazd), Sporting Gijon (dom), Real Betis (wyjazd), Espanyol (dom) i wreszcie Granada (wyjazd). Terminarze Atletico i Realu są odrobinę trudniejsze, ale także dają realną możliwość zdobycia kompletu punktów do końca sezonu. Podopieczni Enrique nie mogą więc sobie pozwolić na kolejne niepowodzenia. Przegrana Liga Mistrzów może okazać się tylko wypadkiem przy pracy, a może być też ważnym elementem katastrofalnej całości. Ważny test konstrukcji psychicznej Barcelony dziś o 20.30.