Narodziny nowego trio?


Derby Barcelony nie są może najbardziej elektryzującymi pojedynkami derbowymi na świecie, choć nie brak w nich animozji. Dzisiejsze starcie Barcelony z Espanyolem na Camp Nou może mieć jednak szczególny wymiar. Prawdopodobnie po raz pierwszy w akcji zobaczymy nowe magiczne trio barcelońskiego ataku – Suarez, Messi, Dembele, choć dla niektórych to po prostu LOL (Luis, Ousmane, Leo).

FC Barcelona 1.17, remis 8.00, Espanyol 16.00 – godz. 20:45
Dla Barcelony to już piąty oficjalny mecz w tym sezonie. Po kompletnie nieudanym dwumeczu o Superpuchar Hiszpanii (porażki z Realem 1:3 i 0:2), przyszły dwa ligowe zwycięstwa 2:0 – oba z rywalami z niższej półki, więc w stolicy Katalonii na pewno daleko do euforii po ograniu Betisu i Alaves. Jedyny pozytyw startu sezonu w La Liga dla fanów „Dumy Katalonii” to przede wszystkim remis Realu z Valencią, po którym dość szybko „Królewscy” muszą oglądać plecy odwiecznego rywala w tabeli. Biorąc pod uwagę wyniki Superpucharu można zapytać jednak jak długo…

Dla Barcelony całe lato było potwornie irytującym czasem. Niespodziewane odejście Neymara i nerwowe próby zastąpienia go – to przyprawiało kibiców o palpitacje serca. W końcu udało się sprowadzić Ousmane Dembele z Borussii, wydając niemal całą kwotę za Neymara. Próby sprowadzenia Philippe Coutinho z Liverpoolu i wzmocnienia drugiej linii spełzły jednak na niczym. Największy problem Barcelony z sezonu 2016/17, czyli mało mobilna pomoc, nie został rozwiązany, bo trudno za jakiekolwiek rozwiązanie uznać transfer Paulinho. Na Camp Nou największe nadzieje z nowych twarzy budzi więc co oczywiste Dembele. Czy dziś w debiucie zobaczymy bramkę młodego Francuza? Kurs 2.40.

Smaczku dzisiejszej rywalizacji dodaje fakt, że obecny trener Barcelony, Ernesto Valverde, w swojej piłkarskiej karierze reprezentował barwy obydwu barcelońskich klubów.

Espanyol sezon rozpoczął obiecująco – od remisu na Estadio Ramon Sanchez Pizjuan z Sevillą. W drugiej kolejce było już znacznie gorzej – domowa porażka z Leganes błyskawicznie sprowadziła fanów „Pericos” na ziemię. Ubiegły sezon Espanoyl zakończył na niezłym 8. miejscu. Nie dało to awansu do europejskich pucharów, ale nikt specjalnie nie narzekał na taki finisz w wykonaniu jakby nie patrzeć ubogiego krewnego FC Barcelony.

Dziś każdy inny wynik niż wysokie zwycięstwo gospodarzy będzie niespodzianką. Patrząc na wyniki bezpośrednich meczów Barcy z Espanyolem w sezonie 2016/17, trudno dojść do innego wniosku. Na Camp Nou Barcelona wygrała 4:1, a na Estadi Cornella-El Prat 3:0. Over 2,5 gola gospodarzy w dzisiejszym spotkaniu wyceniamy na 1.61.

Espanyol ostatnio pokonał Barcelonę w lutym 2009 roku! Dwa gole dla zwycięskiej strony zdobył były gracz „Blaugrany” Ivan de la Pena, a honorowe trafienie dla FC Barcelony zaliczył Yaya Toure. Od tamtej pory w 16 ligowych meczach między tymi zespołami Espanoyl nie wygrał ani razu! 13 razy górą była ekipa z Camp Nou, a ponadto trzykrotnie padały remisy. Mało tego – z ostatnich ośmiu wizyt na monumentalnym stadionie Barcelony, jej lokalny rywal wywiózł zaledwie dwie strzelone bramki! Marc-Andre ter Stegen na zero z tyłu? Kurs 1.91.