Sevilla bez formy, Barcelona bez Messiego


Tegoroczny sezon w lidze hiszpańskiej może być niezwykle pogmatwany. Już początek rozgrywek zwiastuje zaskakujące rozstrzygnięcia. Jedną z sensacji jest fatalna forma Sevilli, która z pięcioma punktami w dorobku zajmuje dopiero 16. miejsce. Z kolei Barcelona traci sporo bramek, a w dodatku przez najbliższy miesiąc będzie musiała sobie radzić bez Leo Messiego.

FC Sevilla 4.00, remis 3.60, FC Barcelona 1.92 – sobota godz. 16.00
By dobrze wczuć się w klimat tego meczu, trzeba cofnąć się do 11 sierpnia. Oba zespoły zmierzyły się wtedy w rywalizacji o Superpuchar Europy. Mecz miał zupełnie niesamowity przebieg. Ekipa ze stolicy Andaluzji objęła szybkie prowadzenie, ale tylko podrażniła faworyta. Barcelona strzeliła cztery gole i nic nie zapowiadało kolejnych emocji. Tymczasem Sevilla zdołała doprowadzić do wyrównania i dogrywki. Dopiero w jej trakcie gol Pedro przesądził o zwycięstwie „Dumy Katalonii” i zgarnięciu trofeum. Mecz był kapitalną reklamą hiszpańskiego futbolu. Over 4,5 bramki w sobotę? Kurs 4.50!

Wszystkie spotkania Primera Division obejrzysz w Unibet TV!

Od tego czasu Sevilla wygrała zaledwie dwa mecze. Jeden ligowy z Rayo Vallecano w ostatniej kolejce i jeden w Champions League, z Borussią Moenchengladbach. To fatalny bilans, który nie zwiastuje niczego dobrego. W ostatnią środę podopieczni Unaia Emery’ego nie sprostali Juventusowi Turyn. „Stara Dama” zagrała perfekcyjny z punktu widzenia taktycznego mecz, nie dopuszczając Andaluzyjczyków do żadnych okazji. Dla Sevilli to niezwykły tydzień. Po meczu z finalistą ostatniej Ligi Mistrzów, pora na mecz ze zwycięzcą tych rozgrywek w sezonie 2014/15. Poprzeczka idzie w górę, a forma drużyny wręcz przeciwnie, co zauważają sami zawodnicy, podkreślając w wywiadach swoją niemoc. Czy rywalizacji z Barceloną obudzi w Sevilli dodatkowe pokłady mocy? Remis lub wygrana gospodarzy oznaczona jest mnożnikiem 1.89.

Na sześć ligowych meczów FC Barcelona wygrała pięć. Z jednej strony nie ma powodów do większych zmartwień. To jednak tylko miraż realnej sytuacji. „Blaugrana” tylko raz wygrała różnicą większą niż jednej bramki – to pierwszy symptom obniżki formy. Druga kwestia to mocno dziurawa obrona zespołu. Aż siedem straconych goli w 6 meczach to wynik zły. Dla porównania, w 38 kolejkach ubiegłych rozgrywek La Liga, Barcelona straciła tylko 21 bramek. Pod formą są nie tylko obrońcy, ale może przede wszystkim Marc-Andre ter Stegen. Niemieckiemu bramkarzowi wyraźnie nie służy brak konkurencji (kontuzję leczy Claudio Bravo). Jeśli ter Stegenowi, na przekór krytyce, uda się zachować czyste konto na Estadio Ramon Sanchez Pizjuan, trafiamy kurs 3.30.

Mecz zapowiadaliśmy na stronie głównej

Kolejny poważny kłopot Barcy to kontuzje. Przede wszystkim uraz Leo Messiego. Początkowo mówiło się o dwumiesięcznej przerwie Argentyńczyka, ale ostatnie rokowania są nieco bardziej optymistyczne i mówią o powrocie do gry przed listopadowymi Gran Derbi. Lista kontuzjowanych jest jednak znacznie dłuższa, a trener Luis Enrique stwierdził nawet, że to zakrawa już na niesmaczny żart. Problemy zdrowotne wykluczają bowiem Rafihnę, Thomasa Vermaelena, Adriano i wreszcie Andresa Iniestę. Enrique ma do dyspozycji raptem 14 zdrowych zawodników z pola z kadry pierwszej drużyny! Na treningach pojawią się gracze z trzecioligowych rezerw, tak aby zajęcia miały w ogóle sens. Czy zmiennicy dadzą radę w trudnym meczu w stolicy Andaluzji? W ostatnim meczu Ligi Mistrzów z Bayerem (wygrana 2:1) jedną z bramek zdobył właśnie „wieczny rezerwowy” – Sergi Roberto. Jeśli trafi do siatki w Sevilli, wejdzie nam kurs 10.00.

Promocja „Bezpieczne 90+” od sezonu 2015/16 obowiązuje także w La Liga!

Na koniec statystyczne wisienki. Z jednej strony coś co ucieszy kibiców Sevilli. Średnia punktowa Barcelony w meczach z Messim (od momentu jego debiutu w klubie) to 2.41. Średnia bez Argentyńczyka? 1.94! Różnica bardzo wyraźna. Jeśli Suarez i Neymar nie udźwigną ciężaru gry ofensywnej, wówczas Sevilla ma spore argumenty by myśleć o zwycięstwie. No właśnie – zwycięstwie! To trudna statystyka, dużo mniej optymistyczna dla fanów klubu z Andaluzji. Barcelona nie przegrała w żadnym z 16 ostatnich ligowych spotkań przeciwko Sevilli. Ostatni taki wypadek miał miejsce w marcu 2007 roku.