Sobotni szczyt na Camp Nou


Remis w zeszłej kolejce z Sevillą strącił Atletico Madryt z pozycji lidera La Liga. Środowa porażka w Copa Del Rey z Sevillą wyrzuciła „Los Colchoneros” za burtę tych rozgrywek. Czy to mały kryzys? Odpowiedź poznamy z pewnością w sobotę, kiedy to podopieczni Diego Simeone zameldują się na Camp Nou.

FC Barcelona 1.50, remis 4.20, Atletico Madryt 7.00 – sobota 16.00
Katalończycy także nie grali w ostatnich spotkaniach bardzo przekonująco. Wymęczone zwycięstwo z Malagą pozwoliło im jednak wrócić na szczyt w lidze, a w Pucharze Króla mimo początkowych problemów, Baskowie z Bilbao zostali odprawieni z trzybramkowym bagażem. Nic dziwnego, że gospodarze są wyraźnym faworytem sobotniego meczu na szczycie Primera Division i jeśli będą prowadzić już do przerwy, trafimy kurs 2.07.

Bezpieczne 90+ działa także w meczach La Liga

W meczu z Athletikiem zagrać nie mogli chorzy Arda Turan i Andres Iniesta, z ławki wszedł inny istotny pomocnik – Sergio Busquets. Jeśli wszyscy będą zdrowi i w pełni dysponowani, znacznie wzrośnie wartość ofensywna Barcelony. Zwarty i gotowy jest cały tercet ofensywny Messi-Suarez-Neymar, który ani na moment nie przestaje zachwycać. Jeśli nawet któryś z tych trzech panów jest w gorszej formie, zaraz nadrabia to kolejny. W środowym spotkaniu Pucharu Króla Neymar i Suarez strzelili po golu, a Messi zaliczył asystę. Jeśli Argentyńczyk wpisze się na listę strzelców w sobotnim meczu, trafimy kurs 2.04.

Transmisje wszystkich spotkań ligi hiszpańskiej dostępne w Unibet TV

W tym sezonie w La Liga Suarez zaliczył już 18 goli i 6 asyst, Neymar 16 bramek i 9 asyst, a Messi, który przez ponad miesiąc pauzował z powodu kontuzji – 11 bramek i 4 asysty. Z drugiej jednak strony – kto jeśli nie najlepsza defensywa ligi ma powstrzymać tercet magików? Obrona to konik Simeone. Atletico w tym sezonie La Liga straciło ledwie 8 bramek w 21 meczach! To wynik zupełnie niewiarygodny. Dla porównania – Barcelona straciła 16 bramek, Real 20!

 

Oczywiście „Los Colchoneros” nie mogą równać się z dwoma gigantami jeśli chodzi o dorobek ofensywny. Real i Barcelona strzelają bramki niemal na zawołanie. To jednak żelazna destrukcja jest kluczem do sukcesów Atletico, które już trzeci sezon z rzędu utrzymuje się w ścisłej czołówce Hiszpanii i całej Europy. Simeone konsekwentnie realizuje swoją strategię, stając się jednym z najlepszym trenerów na świecie. Kolejne czyste konto Atletico, zachowane na Camp Nou to kurs aż 5.60!

W rundzie jesiennej Atletico uległo u siebie Barcelonie 1:2, tracąc notabene 25% dotychczas straconych goli w całych rozgrywkach. Simeone zawsze podkreśla w wywiadach wielki podziw dla Leo Messiego, który jest dla niego zdecydowanie najlepszym zawodnikiem globu. Można się więc spodziewać, że Messi zostanie otoczony bardzo „czułą” opieką defensorów wicelidera, co może stanowić okazję do harców dla pozostałej dwójki południowoamerykańskich rewolwerowców z ataku Barcelony.

W ostatnich sezonach mecze Atletico z Barceloną weszły na dobre do kanony absolutnie najważniejszych konfrontacji w sezonie ligowym. Dwa lata temu Atletico w ostatniej kolejce świętowało tytuł na Camp Nou, rok później Barcelona zapewniła sobie mistrzostwo wygrywając na Vicente Calderon. Tym razem etap sezonu jest stanowczo zbyt wczesny na ostateczne rozstrzygnięcia, ale te trzy punkty mogą okazać się niebagatelnie istotne, zwłaszcza że przed nami w tym sezonie jeszcze zarówno Derby Madrytu, jak i Gran Derbi.

Sprawdź kursy na wszystkie mecze La Liga