Spacerkiem po punkty?


Krótka przerwa bożonarodzeniowa w La Liga już skończona. Dziś piłkarze wracają do gry. Real Madryt i Barcelona grają u siebie i są wyraźnymi faworytami swoich spotkań. Atletico wprawdzie gra na wyjeździe, ale także ma ogromne szanse na zgarnięcie kompletu punktów. Czy po dzisiejszych spotkaniach na czele tabeli zachowane zostanie status quo?

Real Madryt 1.13, remis 10.00, Real Sociedad 18.00 – godz. 16.00
Real w przeważającej większości wypadków nie ma najmniejszych problemów z pokonywaniem takich zespołów jak Sociedad. Goście dzisiejszej konfrontacji na Santiago Bernabeu zajmują dopiero 14. miejsce w tabeli. Na takich rywali przeważnie wystarcza sam Cristiano Ronaldo, wygłodniały kolejnych goli i rekordów. Jeśli to właśnie CR7 rozpocznie strzelanie w tym spotkaniu, trafiamy kurs 3.15.

Wszystkie mecze La Liga obejrzysz w Unibet TV

W ostatniej kolejce „Królewscy” nie folgowali sobie i zmiażdżyli Rayo Vallecano aż 10:2, wykorzystując fakt, że przeciwnik przez znaczną część meczu grał w podwójnym osłabieniu po dwóch czerwonych kartkach. Obu dzisiejszych adwersarzy łączy z kolei Villareal. „Żółta łódź podwodna” w ostatniej kolejce ograła właśnie Sociedad, a kolejkę wcześniej, ku zaskoczeniu wszystkich, pokonała także Real Madryt. O tym, że dziś nie zanosi się jednak na żadną niespodziankę niech najlepiej świadczy fakt, że „Los Blancos” u siebie nie stracili punktów z Sociedad od 2006 roku. W ostatnich pięciu domowych meczach z tym zespołem, Real strzelał zawsze co najmniej 4 gole! Over 3,5 bramki gospodarzy dziś to kurs 2.23.

Rayo Vallecano 6.50, remis 4.00, Atletico Madryt 1.57 – godz. 18.15
Atletico Madryt utrzymuje się w ścisłej czołówce ligi od dłuższego czasu i nie zmieniła tego ostatnia, niespodziewana porażka 0:1 z Malagą. Podopieczni Diego Simeone mają w dorobku tyle samo punktów co Barcelona, przy czym „Blaugrana” rozegrała jeden mecz mniej, a wynikało to oczywiście z konieczności wyjazdu na Klubowe Mistrzostwa Świata. Jeśli dziś Atletico wygra, to przynajmniej na dwie godziny zamelduje się na szczycie rozgrywek Primera Division – pierwszy raz w sezonie 2015/16. Prowadzenie gości już do przerwy to kurs 2.17.

Rayo liże rany po laniu, które w ostatniej kolejce sprawił im inny madrycki potentat. Wynik 2:10 musiał pozostać w psychice drużyny, która na dodatek znajduje się w strefie spadkowej, wyprzedzając tylko Las Palmas i Levante. Największym atutem ekipy Simeone niezmiennie pozostaje szczelna defensywa. W tym sezonie „Los Colchoneros” zaliczyli już 9 czystych kont – najwięcej w całej lidze. Drugi w tej klasyfikacji Real zanotował ich 7. Under 0,5 gospodarzy oznaczony jest mnożnikiem 1.90.

 

FC Barcelona 1.06, remis 16.00, Real Betis 29.00 – godz. 20.30
Jako ostatnia z faworytów zagra Barcelona, która wraca do rozgrywek ligowych ukontentowana zdobyciem Klubowego Mistrzostwa Świata, a co za tym idzie – pięciu trofeów w jednym sezonie. Katalończycy muszą jednak pamiętać, że dwa ostatnie spotkania w La Liga zremisowali, tracąc prowadzenie w końcówkach. Wprawdzie nie zepchnęło ich to z 1. miejsca, ale gdyby nie te zgubione 4 punkty, przewaga podopiecznych Luisa Enrique nad resztą stawki byłaby już bardzo duża. Biorąc pod uwagę fakt, że w rundzie rewanżowej „Blaugrana” u siebie zagra ze wszystkimi poważniejszymi rywalami, powoli na Camp Nou można by wysyłać listy gratulacyjne. Tak jednak nie jest.

Kolejnym pozytywnym impulsem (poza terminarzem) dla Barcy jest fakt, że dzisiejszy mecz będzie już ostatnim, w którym zespół nie będzie mógł skorzystać z umiejętności Koke i Aleixa Vidala. Obaj nie grali jesienią z powodu zakazu transferowego, nałożonego na klub.

Betis ostatni raz na Camp Nou wygrał w 1998 roku. Mało prawdopodobne, by dziś ten beniaminek po raz pierwszy w XXI zdobył twierdzę w Katalonii. Gdy popatrzy się na rozpędzone trio Messi – Suarez – Neymar, które gromadzi gole i asysty niczym wiewiórka orzechy na zimę, to trudno wróżyć przyjezdnym korzystny wynik. Ci trzej w panowie w roku 2015 zdobyli już 134 gole! Tylko dwa kluby w Europie (nie licząc Barcelony) strzeliły ich więcej – to Real i Paris SG. Ta statystyka najlepiej pokazuje z jaką siłą ofensywną mamy tu do czynienia. Kursy na gole? Messi 1.31, Suarez 1.31, Neymar 1.33! Niesamowite!