Stawka mniejsza niż zwykle


10 punktów różnicy w tabeli na osiem kolejek przed końcem sezonu. Już nawet niepoprawni optymiści w „Królewskiej” części Madrytu nie robią sobie wielkich nadziei na udany pościg za Barceloną. Czy to ma jednak jakiekolwiek znaczenie, gdy dochodzi do bezpośredniej konfrontacji? Już w sobotę o 20.30 kolejne El Clasico, a ten mecz niezależnie od takich okoliczności zawsze elektryzuje miliony fanów futbolu. Nie inaczej będzie tym razem.

FC Barcelona 1.58, remis 4.55, Real Madryt 5.20 – sobota 20.30
Gospodarze mają najlepsze karty na ręku przed kluczowymi tygodniami sezonu. Spora przewaga w lidze, pewny awans do finału Copa Del Rey i pozycja faworyta przed ćwierćfinałowym dwumeczem w Lidze Mistrzów z Atletico Madryt. Pierwszy mecz na Camp Nou już w najbliższy wtorek, więc Katalończyków czeka swoisty dyptyk spotkań ze stołecznymi drużynami. Ta sobotnia to prestiż i chwała, która ma swoje umocowanie w wielu dekadach wrogiej rywalizacji między Barceloną i Realem. Piłkarsko większe znaczenie będzie miał jednak wtorkowy mecz z Los Colchoneros. Nie znaczy to jednak, że Luis Enrique odpuści Gran Derbi. Co to, to nie – tego nie darowaliby mu „socios”.

Podwyższamy kursy na wybrane mecze piłkarskie

Barcelona przystępuje do meczu z odwiecznym rywalem mając sporą psychologiczną przewagę. Wynika ona nie tylko z 10 punktów przewagi w lidze, ale także, a może przede wszystkim, z tego co stało się w listopadzie na Santiago Bernabeu. Barcelona bez Leo Messiego (pojawił się na boisku już przy ustalonym wyniku) rozjechała „Królewskich” na ich terenie aż 4:0, a wynik ten mógł być na dobrą sprawę jeszcze wyższy. Był to upokarzający wieczór dla fanów „Los Blancos”. Barcelona udowodniła wówczas swoją niesamowitą ofensywną moc, która uaktywniła się nawet podczas nieobecności najważniejszego piłkarza, który wówczas wracał dopiero po kontuzji. Tym razem Messi zagra już od pierwszych minut, polując na swojego 500. gola w karierze. We wtorek strzelił bramkę nr 499, pewnie wykonując rzut karny w meczu Argentyny z Boliwią. Czy „Pchła” strzeli gola w El Clasico? Kurs 1.82.

Od początku roku 2016 Messi utrzymuje się w znakomitej formie i prowadzi Barcelonę do kolejnych zwycięstw. Zespół ze stolicy Katalonii potyka się niezwykle rzadko, choć akurat w ostatniej ligowej kolejce przed reprezentacyjną przerwą zaliczył drobny przystanek, bo tak należy określić remis 2:2 z Villareal. Przewaga w tabeli jest jednak bezpieczna, a za rogiem widać już linię mety rozgrywek. Roztrwonienie tego zapasu wydaje się niemożliwe, gdy mówimy o zespole, który nie przegrał w ostatnich w 39 ostatnich spotkaniach. W sobotę w Gran Derbi passa może zostać wyśrubowana do 40. Nic więc dziwnego, że kurs na zwycięstwo gości jest okazały i wynosi 5.20.

Transmisja z El Clasico dostępna w Unibet TV

Dla Realu pokonanie Barcelony będzie sprawą honorową. To pierwsze El Clasico Zinedina Zidana jako trenera madrytczyków. Szans na krajowe trofea w tym sezonie praktycznie już nie ma – została walka w Lidze Mistrzów, gdzie los znów był łaskawy dla „Królewskich”. W ćwierćfinale zmierzą się oni z Wolfsburgiem. Pierwsze spotkanie dopiero w środę, a ten dodatkowy dzień odpoczynku pozwala przyjezdnym w większym stopniu skupić się na sobotnim prestiżowym meczu w Katalonii. Zmazanie plamy po haniebnym 0:4 u siebie wydaje się być celem samym w sobie dla zespołu Realu. Jak jednak zrealizować ten cel? Czy Zidane znajdzie receptę na magiczny tercet? A może to strzelby „Los Blancos” wypalą z większym hukiem? Jeśli to Ronaldo trafi w tym meczu jako pierwszy, zgarniamy kurs 7.00.