Zapomnieć o Turynie


Hiszpańska Primera Division jest na ostatniej prostej. Barcelona i Real widzą już linię mety, ale wciąż nie wiadomo kto przetnie ją jako lider, zdobywając upragniony tytuł. W lepszym położeniu jest „Duma Katalonii”, mająca dwa punkty więcej. Na dodatek w sobotę Real zagra z silną Valencią. „Królewscy” na chwilę muszą zapomnieć o dwumeczu z Juventusem i skupić się na zdobyciu trzech punktów w lidze. Czy dadzą radę?

Real Madryt 1.42, remis 5.00, Valencia 7.00 – godz. 20.00
„Los Blancos” w La Liga wygrywają mecz za meczem i nie zamierzają spuszczać z tonu. Jeśli wygrają wszystko do końca, tylko jedna wpadka Barcelony (nawet remis) wystarcza im do sięgnięcia po mistrzostwo. Barcę czeka jeszcze bardzo trudny mecz z Atletico Madryt, więc kibice z Santiago Bernabeu są pełni nadziei. Te nadzieję mogą jednak prysnąć w sobotni wieczór. Przypomnijmy, że Real przegrał w tym sezonie już mecz z „Nietoperzami”. 4 stycznia na Estadio Mestalla 2:1 zwyciężyli gospodarze, przerywając niejako przy okazji fenomenalną serię 22 kolejnych zwycięstw. Kolejna wygrana 2:1 Valencii wyceniana jest przez nas na 20.00.

Mecz można obejrzeć na Unibet TV.

Po tamtej porażce „Królewscy” zaczęli gubić punkty znacznie częściej. Znakomitą formę złapała za to Barcelona i drużyna Luisa Enrique systematycznie odrabiała straty, aż wreszcie znalazła się na ligowym szczycie. Valencia może wygrać dwa mecze z Realem w jednym sezonie po raz pierwszy od rozgrywek 1967/68. Warto zaznaczyć, że Real nie wygrał z ekipą z Mestalla także przedostatniego meczu. W maju 2014 na Santiago Bernabeu było 2:2. Jeśli remisem zakończy się także sobotnie starcie, pomnożymy swój wkład pięciokrotnie. Kurs 5.00.

We wtorek Real przegrał pierwszy półfinałowy mecz Ligi Mistrzów z Juventusem Turyn. Sytuacja „Królewskich” nie jest jeszcze beznadziejna, a nawet bardzo trudna. Mogła być taka, gdyby w końcówce meczu gola zdobył Fernando Llorente. W okolicznościach rezultatu 2:1 na Juventus Stadium, w rewanżu podopiecznym Carlo Ancelottiego wystarcza zwycięstwo 1:0. Przebieg pierwszego spotkania pokazał jednak dobitnie, że Juventus stać na awans do finału. Real grał słabo i na pewno fani „Los Blancos” mają zarówno przed meczem z Valencią, jak i rewanżem z Juve, spore powody do niepokoju. „Nietoperze” walczą wszakże o miejsce w czołowej czwórce La Liga, które zagwarantuje im udział w eliminacjach Ligi Mistrzów. Za ich plecami czai się Sevilla.

W obliczu słabego meczu w Turynie promykiem optymizmu dla fanów Realu jest oczywiście ich as atutowy – Cristiano Ronaldo. Portugalczyk przed tygodniem ustrzelił hat-tricka w meczu z Sevillą, a w Turynie zdobył jedyną bramkę dla „Królewskich”. Ronaldo z liczbą 42 trafień jest liderem klasyfikacji strzelców rozgrywek Primera Division. Dwa gole mniej ma Leo Messi. Obaj panowie przewodzą także klasyfikacji asyst, z tą różnicą, że tu na topie jest Messi (18), a za jego plecami CR7 (15). Bramka Ronaldo w meczu z Valencią nie będzie żadną niespodzianką. To kurs 1.57.

Mecz zapowiadaliśmy także na stronie głównej Unibetu

W styczniowym meczu na Mestalla to właśnie Ronaldo zdobył bramkę dla przyjezdnych z Madrytu. Co ciekawe, dorobek bramkowy Portugalczyka w tym sezonie byłby jeszcze okazalszy gdyby nie strzały w słupek lub poprzeczkę. W tej statystyce na czele jest Messi (aż 9), a zaraz po nim tercet BBC z Realu. Ronaldo i Benzema strzelali w słupek lub poprzeczkę po 6 razy, a Bale pięciokrotnie. Walijczyk ostatnio nie może odnaleźć dobrej formy i po meczu w Turynie jednym z bardziej krytykowanych zawodników gości. Gdyby to jednak Bale zdobył ostatniego gola w starciu z Valencią, my trafimy kurs 6.25.