Niespodziewany szlagier


Kto by pomyślał, że na trzy kolejki przed końcem rundy jesiennej w Ligue 1 liderem wciąż nie będzie Paris SG. Główny kandydat do mistrzostwa ogląda plecy Monaco i – co jeszcze bardziej sensacyjne – Nicei. W niedzielny wieczór to właśnie zespół lidera przyjeżdża na Parc des Princes. Niespodziewanie dla nikogo będzie to jeden ze szlagierów rundy. W przypadku wygranej gości, trzeba będzie mocno zweryfikować przedsezonowe przypuszczenia o lekkim, łatwym i przyjemnym mistrzostwie Paris SG.

Paris SG 1.35, remis 5.00, Nice 9.00 – godz. 20.45
Paryżanie nawet w przypadku zwycięstwa w niedzielnym spotkaniu nie przeskoczą swojego rywala. Tracą do zespołu Nice cztery punkty. Ewentualna porażka będzie jednak katastrofą, biorąc pod uwagę, że w ubiegłej kolejce lepszy od Paris SG okazał się Montplellier (3:0), a w ciągu tygodnia zespół Emery’ego stracił punkty w meczu Champions League z Ludogorcem, co zaowocowało zajęciem tylko 2. miejsca w grupie, za plecami Arsenalu. Obecna sytuacja paryżan jest znacznie poniżej oczekiwań kibiców i włodarzy klubu, którzy w ostatnich latach byli rozpieszczeni całkowitą dominacją na krajowym podwórku i coraz lepszymi wynikami w Europie. Zmiana na stanowisku trenera miała jednak pozwolić Paris SG na jeszcze szersze rozwinięcie skrzydeł w Champions League. Póki co początki byłego szkoleniowca Sevilli w nowym miejscu pracy są jednak trudne. Zwycięstwo lub remis gości w dzisiejszym meczu? Wyceniamy na 3.20.

Nicea to jedna z większych sensacji tego sezonu w czołowych europejskich ligach, porównywalna z niemieckim Lipskiem. Podopieczni Luciena Favra mogą pochwalić się żelazną defensywną. W 16 spotkaniach stracili ledwie 10 goli. Strzelili trzy razy tyle. Paris SG legitymuje się podobnym bilansem bramkowym – 30:11, ale Nice ma przewagę punktową, a bilans meczów 12-3-1 po prostu robi ogromne wrażenie. Świetnie spisuje się 23-letni napastnik Alassane Plea, autor 9 goli. Warto jednak podkreślić, że w zespole Nice odnalazł się także Mario Balotelli, który w ostatnich sezonach pikował i wyglądało na to, że zakończy swoją europejską karierę. W tym sezonie Ligue 1 strzelił już jednak 6 bramek, jedną dorzucił w Lidze Europy. Prawdziwym odrodzeniem dla włoskiego „enfant terrible” byłby gol w tak ważnym meczu jak ten dzisiejszy, z Paris SG. Kurs 5.10.

Co ciekawe, dobra forma Nicei z meczów ligowych nie przełożyła się na występy w Lidze Europy. Wprawdzie w ostatniej kolejce zespół Favra pokonał 2:1 Krasnodar, ale w ostatecznym rozrachunku i tak zajął ostatnie miejsce w grupie. Widać więc wyraźnie, że trudno pogodzić dobrą grę na dwóch frontach, zwłaszcza gdy nie ma się tak imponującej kadry jak Paris SG. Od paru dni Nice może jednak skupiać się już wyłącznie na krajowych rozgrywkach. Paryżanie czekają zaś na poniedziałkowe losowanie 1/8 finału Ligi Mistrzów, gdzie mogą trafić choćby na FC Barcelonę czy Atletico Madryt.

Mecz Paris SG – Nice obejrzysz w Unibet TV

Czy w dzisiejszym szlagierze Ligue 1 zobaczymy na placu gry Grzegorza Krychowiaka? Polak nie wystąpił w ostatnim, wtorkowym meczu swojego zespołu z Ludogorcem. Ostatnio jednak nieco częściej gościł w wyjściowej jedenastce zespołu, co jest związane z kontuzjami kilku zawodników, m.in. Adriana Rabiot. Forma naszego reprezentacyjnego pomocnika nadal jest jednak daleka od optymalnej, co martwi tak samo Adama Nawałkę, jak i Unaia Emery’ego. Na pewno nie sprowadzał on swojego podopiecznego z Sevilli po to, by ten grzał ławkę rezerwowych.

Wśród wielu trosk Emery nie musi się na pewno martwić o formę Edinsona Cavaniego. Urugwajczyk po odejściu Zlatana Ibrahimovicia wziął niemal w całości na siebie ciężar zdobywania goli i wywiązuje się z tego zadania wyśmienicie. W Ligue strzelił już 14 bramek, a kolejnych 6 dołożył w Lidze Mistrzów. To on będzie największym postrachem szczelnej defensywy Nice w niedzielę. Trafienie Urugwajczyka wyceniamy na 1.64.