Arsenalu na cud liczenie


Gdy wylosowano pary 1/8 finału Ligi Mistrzów, w północnym Londynie zakrzyknięto z ulgą – wreszcie! Wydawało się, że „Kanonierzy” po raz pierwszy od kilku sezonów nie trafili najgorzej jak mogli – ba, wręcz przeciwnie – los się do nich uśmiechnął. Cóż jednak z tego skoro już w pierwszym meczu u siebie podopieczni Arsene’a Wengera zagrali tragicznie i przegrali 1:3 z Monaco. Dziś pozostaje im liczenie na cud.

Monaco 3.20, remis 3.35, Arsenal 2.32 – godz. 20.45
Przed rywalizacją wiadomo było, że francuska drużyna to specjaliści od dobrej gry w defensywie. Monaco traci w lidze niezwykle mało goli. Podobnie sprawy miały się w Champions League. Celem dla Arsenalu było więc skruszenie twardej obrony rywala i zapewnienie sobie na Emirates Stadium odpowiedniej zaliczki przed rewanżem. Chyba nikt w najczarniejszych snach nie przypuszczał, że do Księstwa londyńczycy pojadą z bagażem trzech bramek. Tak się jednak stało i dziś kurs na awans Monaco wynosi 1.12!

Swojego najlepszego dnia nie miał David Ospina. Kolumbijczyk, który wygrywa ostatnio rywalizację z Wojciechem Szczęsnym, mógł zachować się lepiej praktycznie przy wszystkich trafieniach dla Monaco, choć żadna z bramek w sposób jednoznaczny nie obciąża jego konta. Dużo gorsze recenzje zebrali obrońcy „The Gunners”, a zwłaszcza Per Mertesacker. Gdy w końcówce meczu kontaktową bramkę na 1:2 zdobył Alex Oxlade Chamberlain można było sądzić, że rewanż w Monaco jest sprawą otwartą. Kontra gości i gol na 3:1 postawiły Arsenal w sytuacji, w której pozostało im liczenie na cud. Nawet wygrana 2:0 w Księstwie nie da awansu! Gościom potrzeba dziś zwycięstwa 3:0! Kurs na takie rozstrzygnięcie wynosi 21.00!

Trzykrotne przebicie się przez żelazną zaporę w postaci defensywy i bramkarza Monaco to karkołomne przedsięwzięcie, zwłaszcza że każda upływająca minuta będzie zwiększała presję ciążącą na Arsenalu, a każda kontra podopiecznych Leonardo Jardima będzie przywoływała traumatyczne wspomnienia z pierwszego meczu. Wprawdzie w sobotę „Kanonierzy” wygrali w lidze 3:0, ale doprawdy trudno znaleźć paralelę między zespołami West Hamu i Monaco. Notabene Monaco w weekend także wygrało 3:0, z Bastią. Do trzeciej Marsylii piłkarze Jardima tracą już tylko cztery punkty. Oczywiście Monaco legitymuje się w rozgrywkach Ligue 1 najlepszą defensywą – tylko 20 straconych bramek. Kurs na zero z tyłu gospodarzy dzisiejszej potyczki wynosi 4.20!

Zagadką pozostaje zestawienie drugiej i pierwszej linii Arsenalu. Arsene Wenger, który kiedyś pracował w Monaco, ma szerokie pole manewru, ale musi trafić w optymalny zestaw personalny, zawodników, którzy zagwarantują skuteczność. Wydaje się, że niepodważalną pozycję mają defensywny pomocnik Francis Coquelin, ofensywni Santi Cazorla, Alexis Sanchez i Mesut Oezil, a także napastnik Olivier Giroud. Kto uzupełni to zestawienie? Najprawdopodobniej utrzymujący się w niezłej formie, szybki jak wiatr Danny Welbeck. Ostatnio zapewnił on Arsenalowi awans do półfinału Pucharu Anglii, z którego wyeliminował w ten sposób byłego pracodawcę – Manchester United. W odwodzie pozostają jednak tacy piłkarze jak Theo Walcott, wspomniany Chamberlain czy Aaron Ramsey – autor gola i asysty w ostatnim meczu z „Młotami”. Kurs na bramkę Walijczyka także we wtorkowy wieczór to 4.75.