Awans – nie ma innego wyjścia


Piłkarze warszawskiej Legii jeszcze dobrze nie rozpoczęli sezonu, a już mogą mówić o kryzysie. Mistrzowie Polski przegrali mecz o Superpuchar, przegrali na inaugurację ligi, a w zeszłym tygodniu w eliminacjach Ligi Mistrzów ledwo co zremisowali z półamatorami z Irlandii. Dziś pora na rewanż. Nikt nie przewiduje innej możliwości jak tylko zwycięstwo Legii i jej awans. Ale przecież to tylko sport...

St. Patrick’s Athletic 4.50, remis 3.75, Legia Warszawa 1.67 – godz. 20.45
W pierwszym meczu goście z Irlandii prezentowali się nadspodziewanie dobrze. Nic nie robili sobie z faktu, że faworytem meczu jest Legia i grali stosunkowo dość otwarty futbol. Legia dłużej utrzymywała się przy piłce, ale kompletnie nic z tego nie wynikało. Bramkarz gości nie musiał zbyt często interweniować. Dość powiedzieć, że więcej roboty miał Dusan Kuciak, który kilka razy uratował Legię przed stratą gola. Raz jednak nie dał rady i ku wielkiemu zszokowaniu wszystkich obserwatorów, St. Patrick’s objęło prowadzenie. Podwójna szansa na zespół mistrza Irlandii wynosi 2.05.

Legia dość szczęśliwie w końcówce meczu doprowadziła do remisu, a to za sprawą niezawodnego Miroslava Radovicia. Gdyby nie Serb, sytuacja piłkarzy z Łazienkowskiej byłaby godna pożałowania. W tym momencie Legii do awansu wystarcza bramkowy remis wyższy niż 1:1, a także każde zwycięstwo. By jednak wygrać, podopieczni Henninga Berga muszą zagrać o niebo lepiej niż w ostatnich meczach. Czy pomoże im ciągła rotacja składem? W meczach z Zawiszą (Superpuchar) i GKS-em Bełchatów (liga) norweski trener wystawiał skład rezerwowy, oba te mecze przegrywając. Zestawienie bliskie optymalnego zagrało w meczu eliminacji Ligi Mistrzów. Eksperci zastanawiają się czy rzeczywiście piłkarze na tym etapie sezonu (po paru meczach!) potrzebują już odpoczynku. A może raczej stosowniejsze byłoby graniem tym samym składem i zgrywanie podstawowych elementów boiskowej układanki. Jeśli nawet Berg i jego Legia wygrają w Irlandii, nikt nie przyzna racji trenerowi, bowiem pokonanie tak słabego przeciwnika jest absolutną koniecznością. Prowadzenie Legii do przerwy wyceniamy na 2.32.

 

Na zwycięzcę tej pary czeka już Celtic Glasgow. III runda eliminacji to nie ostatni etap żmudnej walki o Champions League, co tylko pokazuje jak daleko od celu jest Legia. W ewentualnym dwumeczu z mistrzami Szkocji szanse Polaków będą minimalne. Wprawdzie po karnej degradacji Glasgow Rangers, „Celtowie” nie mają w lidze już praktycznie żadnej konkurencji, to jednak wszyscy pamiętają, że nie tak dawno zespół ten skutecznie radził sobie nawet z FC Barceloną! Wygląda więc na to, że dzisiejszy mecz jest dla Legii jedynie przepustką do późniejszych eliminacji Ligi Europy, które nastąpią po odpadnięciu z rywalizacji o Champions League. Jeśli Legia odpadnie już dziś – zakończy pucharową przygodę 2014/15, a pozycja Henninga Berga, mimo niedawnych zapewnień prezesa Bogusława Leśnodorskiego, może okazać się zagrożona. Odpadnięcie na tak wczesnym etapie eliminacji byłoby największą pucharową hańbą w historii warszawskiego klubu. Piłkarze muszą więc dziś zrobić wszystko by zapobiec temu. Dokładny wynik 2:0 dla Legii oznaczamy kursem 7.50.

Mecz Legii z St. Patrick’s obstawiać można także w wariancie live na Unibet.pl.