Bez "Rado", ale nie bez nadziei


Bezbramkowy remis w Warszawie pozostawia kwestię awansu w dwumeczu Legii z Ajaksem jako otwartą. Podopieczni Jacka Magiery muszą w Amsterdamie wygrać lub bramkowo zremisować – wówczas awans stanie się ich udziałem. Nie pomoże w tym na pewno Miroslav Radović. Serb w pierwszym meczu obejrzał żółtą kartkę, eliminującą go z możliwości gry w Amsterdamie. Dwa lata temu w Amsterdamie nie grał decyzją trenera, kiedy to na jaw wyszedł już jego transfer do Chin. Czy jednak nieobecność Radovicia to gwóźdź do trumny mistrzów Polski? Niekoniecznie.

Ajax 1.40, remis 4.65, Legia Warszawa 9.00 – godz. 19.00
Ajax w powszechnej opinii jest faworytem dzisiejszego meczu, a co za tym idzie także i dwumeczu. W pierwszym meczu w Warszawie zespół z Holandii przeważał, szczególnie w pierwszej połowie. Ba, goście strzelili nawet prawidłowego gola, ale sędziowie nie zauważyli, że po interwencji Arkadiusza Malarza piłka minęła linię bramkową całym obwodem. Legii się upiekło, a gdy w końcówce meczu czerwoną kartkę obejrzał Kenny Tete, wówczas role się odwróciły. To ekipa z Warszawy szukała zwycięskiej bramki, ale jak wiadomo bezskutecznie. Czy dziś powtórzy się wynik 0:0, który oznaczać będzie dogrywkę? Kurs 10.00.

Obstaw Ajax – Legia i zyskaj darmowy zakład 

W Amsterdamie powtórzenie zera z tyłu może być dla Legii wyczynem poza zasięgiem. Dość powiedzieć, że Ajax w tym sezonie tylko dwa razy nie strzelił gola – w ligowym meczu z Twente i przed tygodniem przy Łazienkowskiej. W 2017 zespół ze stolicy Holandii wygrał wszystkie sześć ligowych spotkań – pięć z nich bez straty gola. Legia rywalizuje więc z zespołem, który wyraźnie jest w formie. Celem samym w sobie dla mistrzów Polski wydaje się być zdobycie przynajmniej jednego gola. Kurs na to, że ta sztuka Legii się uda wynosi 1.88.

Legia ligową formą na wiosnę na razie nie imponuje. Wymęczona wygrana z Arką poszła w zapomnienie, bo dla wszystkich najważniejszy był pierwszy mecz z Ajaksem. Gdy jednak w minioną niedzielę przy Łazienkowskiej trzy punkty zainkasował ostatni w tabeli Ruch Chorzów, nie przeszło to bez echa. Czy Legia była już myślami w Amsterdamie? A może po prostu nie wyszedł jej jeden mecz, kiedy w dodatku zawodnikom Ruchu wychodziło niemal wszystko? Najlepszą odpowiedzią na te dywagacje będzie dzisiejszy występ na Amsterdam Arenie. Przebrnięcie pierwszej wiosennej przeszkody to dla polskich drużyn w europejskich pucharach wciąż szklany sufit. Czy podopieczni Magiery zameldują się w 1/8 finału? Kurs na ich awans wynosi 3.20.

Jaki skład trener mistrzów Polski pośle do boju? Zagadek jest kilka. Pierwsza to załatanie dziury po Radoviciu, którego wyklucza nadmiar żółtych kartek. W Warszawie dobrą zmianę dał Michał Kucharczyk, ale ten zawodnik słynie ze swojej nierównej formy. Czy chimeryczny „Kuchy” to dobra opcja? Sprawę dodatkowo komplikuje fakt, że Magiera głowi się też nad obsadą pierwszej linii. Tomas Necid, sprowadzony jako następca Nemanji Nikolicia, jak na razie zawodzi na całej linii. Wydaje się więc, że dziś w ataku Legii zagra ktoś inny. Czy będzie to Daniel Chima Chukwu czy może Kasper Hamalainen? A może wspomniany Kucharczyk? Wariantów jest kilka. Wciąż jednak najwięcej zależeć będzie od gry Vadisa Odjidji-Ofoe. Kurs na to, że to właśnie Belg otworzy wynik meczu w Amsterdamie wynosi 21.00.