Cienka błękitna linia


Manchester City jest o włos od odpadnięcia z Ligi Mistrzów. Jeśli dziś piłkarze Manuela Pellegriniego nie powstrzymają Bayernu Monachium, mogą być już za burtą najbardziej elitarnych rozgrywek piłkarskich dla klubów Europy.

Manchester City 3.50, remis 3.70, Bayern Monachium 2.05 - godz. 20.45
W tym momencie ekipa z Etihad Stadium zamyka tabelę grupy E. „Citizens” zgromadzili na razie raptem dwa punkty, za remisy z Romą i CSKA. Włosi i Rosjanie mają po 4 punkty i jeśli dziś w bezpośrednim starciu obu tych drużyn nie padnie remis, a „Obywatele” nie pokonają Bayernu, sprawa będzie jasna. Wpadki Manchesteru City na arenie międzynarodowej stały się już niechlubną tradycją tego klubu i Pellegrini będzie chciał zrobić wszystko by dziś napisać kolejnego rozdziału tej księgi. Kurs na wygraną gospodarzy wynosi 3.50.

Promocja „Bezpieczne 90+” okazją dla Ciebie!

Gospodarze w lidze radzą sobie nieźle, choć póki co zmuszeni są oglądać plecy Chelsea. W miniony weekend pokonali Swansea, choć to Walijczycy prowadzili 1:0. Bramkę na wagę wygranej zdobył Yaya Toure, który wraca do formy, którą czarował w ubiegłym sezonie. Całą grę „Obywateli” ciągnie jednak przede wszystkim Argentyńczyk Sergio Aguero – lider klasyfikacji strzelców Premier League. To właśnie jego najbardziej powinni obawiać się defensorzy Bayernu. Bramka „Kuna” wyceniana jest na 2.55.

W pierwszym meczu na Allianz Arenie długo utrzymywał się bezbramkowy remis, a Anglicy w niczym nie ustępowali mistrzom Niemiec. Kapitalny gol Jerome’a Boatenga w doliczonym czasie gry dał jednak zwycięstwo „Bawarczykom”, a potem walec Pepa Guarioli rozjechał wszystkich kolejnych rywali w Lidze Mistrzów i niemal wszystkich w lidze. Wyniki takie jak pogrom Romy 7:1 budzą podziw i respekt. Bayern znów jest potworem, który chce „zjeść” każdego przeciwnika, by ostatecznie sięgnąć po potrójną koronę. Wygrana gości handicapem oznaczona jest kursem 3.60.

W miniony weekend Bayern rozgromił 4:0 „Wieśniaków” z Hoffenheim. Gola i asystę zaliczył Robert Lewandowski. Polak z meczu na mecz radzi sobie w Bawarii coraz pewniej. Nie jest jeszcze tym „Lewym” z Borussii, który strzelał bramki hurtowo, ale w drużynie o tak wielkim potencjale ofensywnym dublety i hat-tricki Lewandowskiego wydają się kwestią czasu. Warto zauważyć, że w sobotę asystę przy trafieniu Polaka zaliczył Arjen Robben. Dużo mówiło się o tym, że Holender nie podaje do swojego kolegi z ataku, tak zresztą jak i do większości innych. Idealne podanie na głowę RL9 na chwilę zamknęło te dyskusje. Jeśli dziś Lewandowski wpisze się na listę strzelców, możemy trafić kurs 2.25.

Mecz Manchester City – Bayern zapowiadaliśmy także na naszej stronie głównej.