Czołowe ósemki w europucharach


Nie milkną echa piątkowych losowań Ligi Mistrzów i Ligi Europy. Poznaliśmy ćwierćfinałowe pary w obu rozgrywkach. Na pierwsze mecze poczekamy wprawdzie aż do 11 kwietnia, ale już teraz warto przeanalizować szanse poszczególnych drużyn na końcowy sukces w Cardiff i Solnej.

Liga Mistrzów – sprawdź kursy
Po pierwszym meczu 1/8 finału z Paris SG, piłkarze FC Barcelony byli w czarnej dziurze. Ich szanse na awans do ćwierćfinału były czysto iluzoryczne. I wtedy stał się cud, największa remontada w historii europejskich pucharów. Wprawdzie nie obyło się bez skandalicznych pomyłek sędziów, ale za kilka miesięcy nikt o tym nie będzie pamiętał. Barcelona gra dalej i teraz to ona znów jest głównym faworytem do wygrania Champions League! Kurs 3.85.

Rywalem „Dumy Katalonii” w ćwierćfinale będzie Juventus Turyn. Pojedynki mistrzów Hiszpanii z mistrzami Włoch będą jednym ze szlagierów tej fazy. Przed podopiecznymi Luisa Enrique bardzo trudne zadanie. Smaczku rywalizacji dodaje na pewno fakt, że coraz głośniej mówi się o Massimiliano Allegrim jako potencjalnym następcy Enrique w Barcelonie. Jednak nawet konfrontacja Barcelony z Juventusem blednie przy innej parze ćwierćfinałowej. Real Madryt zagra bowiem z Bayernem Monachium. Dwie potęgi zmierzą się w meczu, który dla wielu będzie określany mianem przedwczesnego finału. Większe szanse na awans daje się Bawarczykom, którzy są też na drugim miejscu wśród kandydatów do wygrania rozgrywek – kurs 4.25.

W pozostałych dwóch parach także nie zabraknie emocji. Spotkania Borussii Dortmund z AS Monaco reklamowane są jako starcia ultraofensywnie grających zespołów, zatem o zdobycze bramkowe powinniśmy być tu spokojni. Z kolei najwięcej farta w losowaniu miało Atletico Madryt – „Los Colchoneros” trafili na sensacyjnego mistrza Anglii z zeszłego sezonu – Leicester. „Lisy” zawodzą na całej linii w Premier League, choć ostatnio po zwolnieniu Claudio Ranieriego sytuacja zaczęła się zmieniać. Tym niemniej najciekawsze jest to, że Leicester w ogóle zakwalifikował się do czołowej ósemki Ligi Mistrzów, po drodze wykopując za burtę rozgrywek hiszpańską Sevillę! Czy kolejny zespół z La Liga powinien obawiać się dwumeczu z Leicester? Mimo wszystko faworytem pozostaną podopieczni Diego Simeone. „Cholo” już dwa razy meldował się ze swoim zespołem w finale Champions League, ale za każdym razem przegrywał z sąsiadem zza miedzy – Realem Madryt. Teraz dzięki lepszemu losowaniu w ćwierćfinale, większe szanse na triumf w rozgrywkach daje się Atletico – kurs 5.75, przy 6.25 Realu. Wszystko może oczywiście ulec zmianie już po pierwszych meczach 1/4 finału.

 

Liga Europy – sprawdź kursy
Tak jak faworytem Ligi Mistrzów jest Barcelona, tak głównym kandydatem do triumfu w Lidze Europy są piłkarze Manchesteru United. Wydaje się, że w pozostałej na placu boju ośmiozespołowej stawce „Czerwone Diabły” nie powinny mieć sobie równych. To zespół o najmocniejszym potencjale finansowym, na papierze najsilniejszym składzie i o zdecydowanie najbogatszej historii. Czy wypełniona po brzegi klubowa galeria trofeów zostanie poszerzona o kolejny skalp? Kurs na sukces United wynosi 2.35.

W ćwierćfinale podopieczni Jose Mourinho zmierzą się z Anderlechtem Bruksela. Dla polskich kibiców to okazja by zobaczyć jak Łukasz Teodorczyk poradzi sobie na tle obrońców z Premier League, a także jak wypadnie w bezpośrednim porównaniu ze Zlatanem Ibrahimoviciem.

Pozostałe pary ćwierćfinałowe to starcia Ajaksu z Schalke, Celty Vigo z Genk i Lyonu z Besiktasem Stambuł. Na głównego kontrkandydata dla Manchesteru United wyrasta Lyon, który w pięknym stylu w 1/8 finału wyeliminował Romę. Czy Alexandre Lacazette i spółka mają wystarczająco mocny zespół, by sprostać temu zadaniu? Z zainteresowaniem będziemy śledzić zarówno wyścig najlepszych zespołów Europy o finał w Cardiff, jak i bohaterów drugiego planu, którzy chcą zagrać w Solnej o „trofeum pocieszenia”.