Czy Kashima Real zatrzyma?


Czy gospodarze Klubowych Mistrzostw Świata, piłkarze japońskiego Kashima Antlers będą w stanie powstrzymać hegemonię europejskich klubów w tej imprezie? Real Madryt jest murowanym faworytem niedzielnego finału. Niespodziewanie zwycięzcy Copa Libertadores, piłkarze Atletico Nacional z Kolumbii zagrają tylko o 3. miejsce.

Real Madryt 1.17, remis 7.65, Kashima Antlers 15.00 – niedziela 11.30
Jedynie brazylijskie na przestrzeni ponad dekady Klubowych Mistrzostw Świata potrafiły pokonywać kluby z Europy i sięgać po trofeum. Ostatni taki wypadek miał miejsce w 2012 roku (Corinthians), a wcześniej w 2006 roku (Internacional). Dominacja zespołów ze Starego Kontynentu nie podlega najmniejszej dyskusji. Real jechał do Japonii jako główny faworyt i wygląda na to, że bez większego trudu dopnie swego. Zadanie ułatwił mu teoretycznie jedyny poważny przeciwnik, czyli kolumbijskie Atletico Nacional. Zespół ten całkowicie niespodziewanie uległ 0:3 Kashimie Antlers.

Japończycy już sam awans do finału muszą traktować jako spory sukces. Udział w turnieju rozpoczynali od rundy wstępnej i meczu z mistrzem Oceanii – Auckland City. Kashima wygrała 2:1, uzyskując awans do ćwierćfinału. Tam na Azjatów czekał zespół Mamelodi Sundowns, mistrzowie Afryki. Kashima pokonała rywala z RPA 2:0 i w ten sposób zameldowała się w półfinale. Real i Atletico Nacional od półfinału rozpoczynały…

„Królewscy” w dzisiejszym pojedynku półfinałowym zmierzyli się z Club America z Meksyku. Podopieczni Zinedine’a Zidane’a wygrali ten mecz małym nakładem sił. Bramki zdobywane w ostatnich minutach obydwu połów przez Karima Benzemę i Cristiano Ronaldo pozwoliły na triumf 2:0. Jasne stało się więc, że w niedzielę Atletico zagra z Club Americą o brąz Klubowych Mistrzostw Świata, a w najważniejszym meczu turnieju Kashima spotka się z faworyzowanym Realem. Wygrana madrytczyków różnicą co najmniej dwóch goli wyceniana jest na 1.42.

Na papierze Kashima nie ma „podjazdu” do Realu i jest skazana na porażkę. Nawet fakt, że zanotowała już trzy wygrane w trwającym od ponad tygodnia turnieju, niewiele tu zmienia. Mało prawdopodobne, by do europejskich i brazylijskich triumfatorów Klubowych Mistrzostw Świata dołączyć miał zespół z Japonii. Już sam gol dla Kashimy byłby sporym zaskoczeniem, zwłaszcza że defensywa Realu wygląda w ostatnim czasie bardzo solidnie, nawet gdy Sergio Ramos dostaje wolne, tak jak w półfinale z Club America. Bramka dla Antlers po kursie 2.16.

Klubowym Mistrzostwom Świata w Japonii towarzyszy nowinka technologiczna – powtórki wideo. To co ma w przyszłości zrewolucjonizować futbol, obecnie jest w fazie zaawansowanych testów. Mieliśmy już pierwszy rzut karny podyktowany na podstawie powtórki telewizyjnej. Była także spora kontrowersja w końcówce meczu Realu z Club America. Gol Ronaldo na 2:0 wstępnie został uznany, następnie cofnięty, by finalnie sędzia wskazał jednak na środek boiska – co najważniejsze słusznie. Dyskusjom na temat tej zmiany nie będzie końca, ale choćby z tego tytułu warto rzucić okiem na niedzielny finał, którym Real może przypieczętować trzecie tegoroczne trofeum, po Lidze Mistrzów i Superpucharze Europy. Czy znów na listę strzelców trafi niedawny zdobywca czwartej Złotej Piłki, Cristiano Ronaldo? Kurs 1.50.