Der Klassiker jak El Clasico?


Jeszcze dobrze nie opadły emocje po niedzielnym El Clasico w Hiszpanii, a dziś już być może znów futbol europejski dozna temperatury wrzenia. W półfinale Pucharu Niemiec zagrają ze sobą Bayern Monachium i Borussia Dortmund. Nikomu tych klubów nie trzeba przedstawiać. Nie ma też zbyt wielu powodów, dla których Der Klassiker nie miałby utrzymać poziomu El Clasico. Zatem liczymy na popis świetnej gry z obu stron i wysyp bramek. Mecz transmitujemy w Unibet TV!

Bayern Monachium 1.48, remis 4.60, Borussia Dortmund 6.50 – godz. 20:45
W niedzielnym hicie La Liga bramek zobaczyliśmy łącznie aż 5, a niezwykły przebieg rywalizacji tylko podkręcił kurek z gazem. Wystarczy przypomnieć, że ostatni ligowy Der Klassiker przyniósł dokładnie taką samą liczbę goli. Bayern 18 dni temu pokonał BVB 4:1. Czy zatem na pewniaka możemy stawiać dziś bramkowy over? Wydaje się, że jest to wielce prawdopodobne. Ponad 2,5 gola – kurs 1.44, ponad 3,5 gola 2.10, a ponad 4,5 gola – 3.55.

We wspomnianym ligowym meczu Bayernu z Borussią dubletem popisał się Robert Lewandowski. Polak najpierw świetnie egzekwował rzut wolny, co powoli staje się jedną z jego specjalności zakładu. W drugiej połowie „Lewy” wywalczył rzut karny, który potem sam zamienił na swojego gola nr 2. Tak jak kiedyś w barwach Borussii Lewandowski był katem Bayernu, tak teraz po przeciwnej stronie barykady nie ma litości dla swojego byłego pracodawcy. Wielki profesjonalista rodem z Polski jest w Niemczech gwiazdą pierwszego formatu. To powstrzymaniu jego trenerzy na odprawach poświęcają najwięcej czasu, ale przeważnie jest to mało skuteczne, bo Lewandowski strzela jak karabin maszynowy, ustępując w Europie bardzo nielicznym zawodnikom jak np. Leo Messi. Czy i dziś RL9 „skrzywdzi” Borussię? Kurs na jego bramkę to 1.56.

Dla Bayernu Puchar Niemiec to praktycznie ostatnie wyzwanie tego sezonu. Zdobycie mistrzostwa kraju wydaje się po prostu kwestią czasu i formalnością zarazem. Z Ligą Mistrzów monachijczycy pożegnali się w zeszłym tygodniu, w oparach sędziowskich pomyłek w meczu z Realem Madryt. Carlo Ancelotti i jego ludzie mierzą więc w podwójną koronę na krajowym podwórku. Zdaje się, że to właśnie Borussia będzie najpoważniejszą przeszkodą na drodze do tego celu. W finale na zwycięzcę dzisiejszej półfinałowej pary czeka bowiem Eintracht Frankfurt, a nijak nie można zaliczyć tego zespołu do potentatów niemieckiej piłki. Słowem – wygrany dziś będzie murowanym faworytem finału. Za Bayernem przemawia nie tylko skuteczność Lewandowskiego i teoretycznie silniejsza kadra, ale i atut własnego boiska. Awans Bawarczyków do finału po kursie 1.23.

Ancelotti ma jednak także swoje problemy. Pierwszy i główny to kontuzja Manuela Neuera, która prawdopodobnie wykluczy niemieckiego bramkarza ze wszystkich spotkań w tym sezonie. Akurat pozycja bramkarza w Bayernie to ta, na której różnica między podstawowym graczem, a jego zmiennikiem jest spora. Dziś Sven Ulreich może być wystawiony na ciężką próbę, bo ofensywne możliwości BVB są powszechnie znane. Wprawdzie trener Thomas Tuchel wciąż nie może skorzystać ze wszystkich swoich zawodników (m.in. Mario Goetze czy Andre Schuerrle), to jednak siła rażenia ekipy z Westfalii wciąż jest godna podziwu i porównywalna do tej Bayernu. Czy dziś Ulreich zdoła zagrać na zero? Kurs 2.67.

Warto zauważyć, że Bayern z Borussią praktycznie rokrocznie mierzą się w Pucharze Niemiec, przeważnie na jednym z końcowych etapów – w półfinale lub finale. Rok temu był to mecz finałowy, zakończony bezbramkowym remisem i konkursem rzutów karnych, w którym lepsi okazali się zawodnicy Bayernu. Oni także wygrali przedsezonowy mecz o Superpuchar Niemiec. Drużyna Tuchela odgryzła się w listopadowym meczu Bundesligi, wygrywając 1:0 na Signal Iduna Park. Kto będzie górą dziś? Pytanie pozostaje otwarte do wieczora, a potem czeka nas piłkarska uczta. Oby na miarę apetytu, który towarzyszy nam po niedzielnym El Clasico!