Diabelsko trudne zadanie


Angielska święta wojna w Lidze Europy po pierwszym meczu jest bliska rozstrzygnięcia. Szala przechyliła się w kierunku Liverpoolu, który będąc u siebie zespołem znacznie lepszym, wygrał 2:0. Przed „Czerwonymi Diabłami” stoi więc nieziemsko trudne zadanie, jeśli ktoś myśli tam jeszcze na poważnie o wygraniu rozgrywek pocieszenia.

Manchester United 2.55, remis 3.35, Liverpool 2.85 – godz. 21.05
Podopieczni Louisa van Gaala muszą liczyć się z tym, że zajmą w lidze miejsce poza TOP 4. To nie jest jeszcze przesądzone, ale całkiem prawdopodobne. Dlatego też tak istotna mogła być droga do Ligi Mistrzów przez zwycięstwo w Lidze Europy. Mogła być, bo po pierwszym meczu znacznie bliżej tej właściwej ścieżki są liverpoolczycy. United znalazło się na poboczu. Ewentualnych kalkulacji holenderskiemu menadżerowi nie ułatwia na pewno fakt, że już w najbliższej ligowej kolejce jego zespół zmierzy się z… Manchesterem City! Nie dość, że prestiżowe derby, to jeszcze pojedynek z zespołem z czołowej czwórki, do którego punktowo jest najbliżej.

Wygraj VIP pakiet na mecz Euro we Francji!

Na pewno więc van Gaal głowi się czy odpuścić dzisiejszy mecz, biorąc pod uwagę niewielką szansę na awans, czy iść na całość i próbować zgarnąć pełną pulę – dziś wysoko ograć Liverpool, a w niedzielę zagrać o zwycięstwo na Etihad Stadium. Takich dylematów nie ma Jürgen Klopp. „The Reds” w awansie do czołowej czwórki ligi pomóc mógłby chyba tylko David Copperfield, powodując zniknięcie połowy drużyn w lidze. Niemiecki trener Liverpoolu wie, że to właśnie Liga Europy może okazać się drogą do raju. Goście na pewno nie odpuszczą, nawet na 30 sekund meczu.

W pierwszym spotkaniu Kloppowi udało się przechytrzyć van Gaala. Ustawił zespół tak, że Liverpool niemal nie schodził z połowy rywali, tworząc przy tym spore zagrożenie. Gdyby nie świetna postawa Davida De Gei w bramce United, dziś nie zapowiadalibyśmy tego spotkania jako potencjalnie bardzo interesującego. W lidze w tym sezonie Liverpool dwa razy przegrywał z Manchesterem United, ale najwyraźniej w mieście Beatlesów wyciągnięto odpowiednie wnioski z tamtych spotkań i w Lidze Europy zobaczyliśmy zupełnie inną twarz „The Reds”.

Wieczory z najlepszym europejskim futbolem

Idealnym scenariuszem dla „Czerwonych Diabłów” byłaby szybko strzelona bramka, która dodałaby skrzydeł gospodarzom i nałożyła dodatkową presję na liverpoolczykach. Sytuacja kadrowa United poprawia się z tygodnia na tydzień, ale van Gaal wciąż nie może być w pełni zadowolony. Swoje problemy ma także Klopp, więc tu żaden ze szkoleniowców nie znajdzie łatwego i taniego usprawiedliwienia. Dziś oczy całej piłkarskiej Europy o 21.00 skierowane zostaną na Old Trafford. W innej ciekawej parze jest już raczej „po ptokach”, a chodzi tu o pojedynek byłej drużyny Kloppa, Borussii z Tottenhamem. W pierwszym meczu dortmunczycy zwyciężyli bowiem aż 3:0, przeważając jeszcze wyraźniej niż Liverpool w pojedynku ze swoim angielskim rywalem nr 1.