El. LM: Tureckie wyzwanie Arsenalu


Ostatnia runda kwalifikacji do Champions League startuje już dziś. Najciekawiej zapowiadają się pojedynki w Stambule i Neapolu.

Besiktas Stambuł 5.20, remis 3.60, Arsenal 1.65 – godz. 20.45
Londyński Arsenal wybiera się do Stambułu, dokładnie tak jak rok temu. Wtedy to „Kanonierzy” rywalizowali z Fenerbache, spokojnie dwumecz ten wygrywając (notabene później Fenerbache zostało wykluczone z europejskich pucharów). Tym razem los znów skojarzył „The Gunners” z zespołem z Turcji. Besiktas w zeszłym sezonie zajął w lidze 3. miejsce. Podwójna szansa na gospodarzy w dzisiejszym meczu oznaczona jest kursem 2.12.

Faworytem potyczki jest oczywiście 4. zespół Premier League w zeszłym sezonie. Arsenal rozpoczął sezon z wysokie „C”, bijąc 3:0 Manchester City w meczu o Tarczę Wspólnoty. W lidze już tak dobrze nie było, ale szczęśliwie Arsenal ograł 2:1 Crystal Palace, strzelając gola na wagę zwycięstwa w doliczonym czasie gry drugiej połowy. Autorem tej bramki był skuteczny od początku sezonu Aaron Ramsey. Kurs na bramkę Walijczyka wynosi 3.25.

W lecie do Besiktasu dołączył m.in. były napastnik Chelsea, Demba Ba, który nie raz w lidze angielskiej potrafił zaskakiwać bramkarzy Arsenalu, grając jeszcze w barwach Newcastle. Jeśli chodzi o sytuację kadrową londyńczyków – z powodu urazu do stolicy Turcji nie polecieli Kieran Gibbs i Yaya Sanogo. Wciąż do zdrowia powraca zaś Theo Walcott. Powoli do formy dochodzą niemieccy mistrzowie świata – Per Mertesacker, Lukas Podolski i Mesut Ozil – dziś jednak żadnego z nich raczej nie zobaczymy na boisku. Rok temu podopieczni Arsene’a Wengera wygrali w Stambule 3:0. Powtórka takiego wyniku dziś to kurs 13.00.

Napoli 1.77, remis 3.55, Athletic Bilbao 4.60 – godz. 20.45
Bardzo ciekawym pojedynkiem powinna być rywalizacja Napoli z Athletikiem Bilbao. Oba zespoły nie rozpoczęły jeszcze ligowego sezonu (La Liga i Serie A startują za 1,5 tygodnia) i będzie to dla nich pierwszy poważny szlif. Większe szanse daje się Włochom. Z zespołu Rafy Beniteza odszedł wprawdzie Pepe Reina (via Liverpool trafił do Bayernu). Ważnym transferem do klubu okazać się może Michu, Hiszpan ściągnięty wprost ze Swansea. Z kolei „Baskowie” latem stracili swojego czołowego rozgrywającego – Andera Herrerę, który trafił do Manchesteru United. Mimo tego Athletic nie jest bez szans w starciu z Napoli, które rok temu grało w Champions League w grupie śmierci. Wówczas neapolitańczycy z 12 punktami w dorobku nie wyszli z grupy (sic), ustępując Arsenalowi i Borussii Dortmund. Remis do przerwy w dzisiejszym meczu wyceniany jest na 2.12.