Faworyci wypracują zaliczkę?


Dziś jeszcze nie dowiemy się kto 27 maja zagra na Stadionie Narodowym w Warszawie w finale Ligi Europy. Faworyci, czyli Napoli i Sevilla mogą jednak wykonać pierwszy, istotny krok. W dzisiejszych półfinałach są bowiem gospodarzami i zgodnie powinny wygrać te spotkania. A jak będzie? Przekonamy się wieczorem.

Sevilla 1.75, remis 3.70, Fiorentina 4.75 – godz. 21.05
Hiszpańska Sevilla to faworyt nr 1 tegorocznej Ligi Europy. Zespół Unaia Emery’ego broni trofeum sprzed roku, a warto przypomnieć, że w sezonach 2005/06 i 2006/07 Sevilla także dwa lata z rzędu wygrywała puchar drugiej kategorii europejskiej, czyli wówczas Puchar UEFA.

W minioną sobotę ekipa z Andaluzji przegrała ligowy mecz z Realem Madryt 2:3. Był to ciężko bój, w którym o sukcesie „Los Blancos” zdecydował geniusz jednego zawodnika – Cristiano Ronaldo. W tym momencie Sevilla znalazła się na 5. pozycji w La Liga i ciężko jej będzie wskoczyć na miejsce gwarantujące udział w Lidze Mistrzów. Nie jest to jednak wykluczone, bo strata wynosi tylko 3 punkty, a czwarta Valencia ma przed sobą jeszcze spotkanie z Realem.

Wracając do rywalizacji w Europie – Hiszpanie mają za sobą bardzo trudny dwumecz z Zenitem St. Petersburg. Rosjanie przegrali pierwszy mecz 1:2, a w drugim od stanu 0:1 dopadli Sevillę na 2:1. Zanosiło się na dogrywkę, ale wtedy gola na wagę półfinału Ligi Europy strzelił Kevin Gameiro. Jeśli ten zawodnik wpisze się na listę strzelców także w dzisiejszym meczu z Fiorentiną, trafimy kurs 2.60.

Fiorentina, mimo że jest daleka od najwyższej dyspozycji, a ostatnio przerwała passę czterech ligowych porażek, nie może zostać zlekceważona. Jej wyjazdowe wyniki w Europie budzą podziw. „Fiołki” nie przegrały od 12 spotkań w delegacjach w Lidze Europy! Co więcej, w tym sezonie podopieczni Vicenzo Montelli są jedynym zespołem, któremu udało się wygrać na Juventus Stadium! Podwójna szansa w ich wypadku oznaczona jest kursem 2.08.

Napoli 1.35, remis 4.85, Dnipro 10.00 – godz. 21.05
W drugiej dzisiejszej rywalizacji o warszawski finał, mało kto stawia na stronę ukraińską. Dnipro to „Kopciuszek” w stawce 1/2 finału. Najbardziej znanym, a może raczej jedynym znanym zawodnikiem Dnipro jest Jewhen Konoplianka, który latem ubiegłego roku przymierzany był do Liverpoolu. Kurs na gola tego zawodnika wynosi 7.50.

Dnipro nie jest jednak ekipą z przypadku. Świadczyć może o tym fakt, że w fazie pucharowej Ligi Europy Ukraińcy stracili raptem cztery bramki, co pokazuje ich wartość defensywną. Innym dowodem na możliwości dzisiejszego rywala Napoli jest to, że w lidze ukraińskiej aktualnie wyprzedza on Szachtara Donieck i zmierza po wicemistrzostwo kraju!

Żeby jednak nie było tak wesoło – Dnipro strzeliło w tej edycji Ligi Europy zaledwie 11 bramek, a dla porównania Napoli aż 25. W ćwierćfinale z Wolfsburgiem wielu ekspertów wieszczyło porażkę zespołu Rafy Beniteza, tymczasem „Wilki” otrzymały w dwumeczu sześciobramkowy bagaż, same odgryzając się tylko trzykrotnie. Siła ofensywna Napoli robi wrażenie, a opiera się na zawodnikach takich jak Gonzalo Higuain, Jose Callejon czy Marek Hamsik. Higuain jest tylko o bramkę słabszy od dwóch liderów klasyfikacji strzelców w rozgrywkach – więcej trafień od niego mają Romelu Lukaku z Evertonu i Alan z Salzburga. Obaj swojego dorobku już nie poprawią, a Argentyńczyk może to zrobić dziś, w rewanżu, a być może także w finale. Jeśli już dziś Higuain zdobędzie dwa gole i wysforuje się na czoło listy snajperów, trafimy kurs 4.50.

Niepokonane od 12 meczów w Europie Napoli od początku będzie próbowało przycisnąć Dnipro. Ukraińcy zapewne skupią się na tym, co wychodzi im najlepiej – uważnej grze w obronie. Tylko konsekwentne i rzetelne realizowanie założeń taktycznych może pozwolić drużynie z Dnipropietrowska na osiągnięcie sukcesu.