Giganci po "puchar pocieszenia"?


W dniu startu Ligi Europy 2017/18 za wyraźnych faworytów tych rozgrywek uchodzą dwa wielkie kluby – AC Milan i Arsenal. Dla jednych i drugich wygranie „pucharu pocieszenia” będzie prawdopodobnie ważnym celem na ten sezon, bo da nie tylko kolejną zdobycz do klubowej gabloty, ale zapewni udział w przyszłorocznej Lidze Mistrzów, a konkurencja w Serie A i Premier Leauge jest ogromna i niekoniecznie „Rossoneri” i „The Gunners” są w krajowej stawce głównymi faworytami.

Liga Europy 2017/18 – sprawdź kursy
Milan latem przeprowadził istną rewolucję kadrową i zdaniem wielu ekspertów był jednym z głównych wygranych na rynku transferowym. Do Mediolanu trafili choćby Leonardo Bonucci, Andre Silva, Andrea Conti, Ricardo Rodriguez czy Lucas Biglia. Włodarze klubu nie szczędzili „grosza” na nowe nabytki, ale trudno dziwić się takiej postawie, skoro w ostatnich sezonach Milan przeobraził się z czołowej drużyny Serie A i całego Starego Kontynentu, w ligowego średniaka, który z trudem kwalifikuje się do europejskich pucharów, albo nawet nie jest w stanie zrealizować tego celu.

Ten sezon ma być więc przełomowy i przywrócić Milan na przynależne temu niezwykle utytułowanemu klubowi miejsce. Dwie pierwsze kolejki Serie A pokazały, że to możliwe – „Rossoneri” zdobyli w nich komplet punktów. W ostatni weekend podopieczni Vincenzo Montelii przegrali jednak z Lazio aż 1:4 i wielu fanów z San Siro znów zaczęło wątpić. Na jakiekolwiek wnioski jest jednak za wcześnie, ale na pewno droga do Ligi Mistrzów właśnie przez Ligę Europy to niezły pomysł – udowodnił to ostatnio Jose Mourinho, który praktycznie odpuścił końcówkę sezonu Premier League, by skupić się na wygraniu Europa League. Udało mu się to i dzięki temu we wtorek „Czerwone Diabły” znów usłyszały hymn Champions League. Triumf Milanu w startujących dziś rozgrywkach wyceniany jest na 9.00.

Faworyt nr 2 – Arsenal. Podopieczni Arsene’a Wengera nigdy nie sięgnęli po europejskie trofeum, choć przed laty grali w finale Pucharu UEFA 1999/2000 oraz finale Ligi Mistrzów 2005/06. Oba te finały „Kanonierzy” przegrali pechowo. Ostatnie sezony w wykonaniu ekipy z północnego Londynu to regularne awanse do Ligi Mistrzów i regularne porażki w meczach 1/8 finału, przeważnie z gigantami takimi jak Barcelona czy Bayern. Nawet seria awansów Arsenalu do Ligi Mistrzów znalazła jednak swój kres. Ubiegły sezon „The Gunners” zakończyli na 5. miejscu w lidze i musieli pożegnać się z marzeniami o Lidze Mistrzów. Być może jednak takie oczyszczenie i jakby nie patrzeć sportowy spadek przyda się zespołowi. W Lidze Mistrzów Arsenal na pewno nie uchodziłby za faworyta, a w Lidze Europy ma poważne szanse na triumf – kurs 9.00.

„Kanonierzy” rozpoczynają walkę o Ligę Europy meczem z niemieckim FC Koln. Poza tym w grupie londyńczyków są jeszcze BATE Borysów i Crvena Zvezda. Milan jedzie do Wiednia na spotkanie z Austrią. Poza tymi klubami o 1/16 rozgrywek w tej grupie powalczą HNK Rijeka i AEK Ateny.

Kto jeszcze może zakręcić się w walce o trofeum? Póki co nie wiemy kto z 3. miejsc w grupach Ligi Mistrzów dołączy do rozgrywek przed 1/16 finału – patrząc na obsady niektórych grup można spodziewać się „spadochroniarzy” na poziomie Tottenhamu czy Romy. W stawce obecnych drużyn Europa League mocno prezentują się Everton, Athletic Bilbao, Lazio, Lyon czy Real Sociedad. Najciekawsza grupa to ta w której Everton zagra z Lyonem, Atalantą Bergamo i cypryjskim Apollonem. Jak wiemy – próżno w rozgrywkach szukać jakiegokolwiek klubu z Polski. Pogromcy Legii z ostatniej fazy eliminacji, Sheriff Tiraspol, zagrają z FC Zlin, a także z FC Kopenhaga i Lokomotiwem Moskwa. Mołdawianie to obok Vardaru Skopje (pogromca Fenerbahce), Ostersunds, Skenderbeu Korce, Rosenborga i Apollonu zespoły, którym dajemy najmniejsze szanse na końcowy sukces. Kurs 1001.00 mówi sam za siebie.