Holenderscy goście van Gaala


Dziś „Czerwone Diabły” z Manchesteru mogą sobie zapewnić awans do dalszych gier Ligi Mistrzów. Po rocznym rozbracie z rozgrywkami, teraz ekipa prowadzona przez Louisa van Gaala bardzo chce mocno zaakcentować swoją obecność w elicie. Dziś rywalem United będzie PSV Eindhoven.

Manchester United 1.47, remis 4.55, PSV Eindhoven 7.20 – godz. 20.45
Sytuacja w grupie jest bardzo ciekawa. Prowadzony Manchester United ma w dorobku 7 punktów, za jego plecami czają się piłkarze PSV i VfL Wolfsburg (po 6 punktów), a stawkę zamyka CSKA Moskwa, mające na koncie 4 „oczka”. Nikt nie jest jeszcze bez szans i nikt nie może być pewny swego. Pierwsze rozstrzygnięcia mogą jednak zapaść właśnie dziś. O 18.00 CSKA podejmuje Wolfsburg, a w standardowej godzinie Ligi Mistrzów, „Czerwone Diabły” gościć będą rodaków swojego trenera – zespół PSV.

Bezpieczne 90+

W pierwszym meczu 15 września górą byli zawodnicy z Eindhoven, którzy wygrali u siebie 2:1. Manchester od 41. minuty prowadził 1:0 po bramce Memphisa Depaya, ale ogólny bilans tego meczu dla Anglików był fatalny – porażka i strata Luke’a Shawa, który uległ potwornej kontuzji złamania nogi, po ostrym wejściu Hectora Moreno. Jeśli dziś Manchester weźmie rewanż i również wygra dokładnym wynikiem 2:1, trafimy kurs 8.00.

Problemem ManU i van Gaala są właśnie kontuzje. Z jednej strony do gry wracają już Wayne Rooney, Anthony Martial czy Marouane Fellaini, ale z drugiej poza połamanym Shawem, niedostępni są Antonio Valencia, Michael Carrick, Phil Jones czy Ander Herrera. Ci dwaj ostatni nabawili się swoich urazów w sobotnim meczu Manchesteru z Watfordem, zakończonym dość szczęśliwym zwycięstwem United 2:1.

Mimo wysokiej pozycji w tabeli, forma Manchesteru jest daleka od idealnej. Zespół nie gra porywającej piłki, nie potrafi narzucić swoich warunków, a często wygrywa dzięki błyskom indywidualnych umiejętności poszczególnych graczy. Tych van Gaal w swojej talii ma znakomitych. Dla holenderskiego opiekuna „Czerwonych Diabłów” to mecz niewątpliwie istotny – przez większą część swojej kariery trenerskiej związany on był z innym potentatem Eredivisie – Ajaksem Amsterdam.

Jeśli chodzi o przyjezdnych, to w obecnym sezonie zajmują oni 3. miejsce w swojej lidze, ustępując Feyenoordowi i Ajaksowi. Straty nie są jednak duże, a forma PSV zdaje się zwyżkować – od pięciu kolejek zespół nie zaznał smaku porażki, a w LM u siebie pokonał 2:0 Wolfsburg. Czy jednak uda się to przełożyć na wyjazdowe spotkanie Champions League? W ostatniej kolejce za 2 tygodnie PSV zagra u siebie z CSKA, więc sen o 1/8 finału może się ziścić – dziś jednak nie można przegrać na Old Trafford, co oczywiście łatwym zadaniem w realizacji nie będzie.