Inter znaczy kryzys


Dla kibiców w Mediolanie nastały chude lata – to wiedzą już niemal wszyscy. Przed sezonem 2016/17 wydawało się, że jeśli któryś z klubów z tego miasta wyjdzie wreszcie na prostą to będzie to Inter. Niezłe transfery, nowy trener, dalekosiężne plany bogatych chińskich inwestorów – to wszystko napawało optymizmem. Dziś do meczu z Southamptonem „Nerazzurri” przystępują jako 11. zespół Serie A i ostatnia drużyna tabeli w swojej grupie Ligi Europy. Kryzys trwa nieustannie.

Inter 2.38, remis 3.35, Southampton 3.10 – godz. 19.00
Na razie zmiana trenera z Roberto Manciniego na Franka de Boera nie przyniosła żadnych konkretnych pozytywów. Ba, piętrzą się problemy, a jedyny promyk radości w tym sezonie to jak na razie zwycięstwo w Derby d’Italia z Juventusem. Biorąc pod uwagę pozostałe wyniki Interu – zwycięstwo zupełnie sensacyjne i nieprzystające do ogólnego krajobrazu. W Mediolanie pojawiają się już nawet pierwsze głosy wściekłych fanów, którzy domagają się zwolnienia de Boera. – To tylko kwestia czasu, zanim znowu zaczniemy wygrywać. To dopiero początek naszego projektu – bagatelizuje sytuacje Holender. Jeśli dziś Inter nie wygra, ciężko mu będzie wyjść z grupy Ligi Europy. Zwycięstwo lub remis gości z Anglii wyceniamy na 1.59.

Fani z Giuseppe Meazza największą złość przelewają w kierunku Mauro Icardiego. Najlepszy snajper Interu trafił na cenzurowane po tym jak w ostrych słowach skrytykował kibiców. Sprawa rozbiła się o koszulkę, którą w zeszłym sezonie Icardi rzucił w trybuny. Argentyńczyk utrzymuje, że był to prezent dla jednej z młodych kibiców, który kibicował i prosił o koszulkę. Wściekli kibice wyrwali tę koszulkę i odrzucili ją z powrotem w kierunku zawodnika, co ten skwitował serią wyzwisk. Icardi przypomniał to zdarzenie w wydanej niedawno autobiografii. Temat ożył, kibice domagają się usunięcia Icardiego z zespołu, a w pierwszej kolejności odebrania mu opaski kapitańskiej. De Boer takiej decyzji nie podjął, a zatarg poszedł tak daleko, że Icardi groził nawet fanom swojej drużyny, zasłaniając się znajomością z argentyńską mafią! Nagle stał się wrogiem publicznym nr 1 trybun na San Siro, a jakby tego było mało – w ostatnim ligowym meczu przestrzelił rzut karny!

Dni Icardiego w Interze wydają się być policzone. Napastnik tej klasy bez trudu znajdzie nowego pracodawcę. W tym sezonie strzelił on już 6 goli i zaliczył 2 asysty, zatem jest zamieszany w 8 z 10 strzelonych przez Inter goli w rozgrywkach Serie A! Z jednej strony niezastąpiony snajper, a z drugiej człowiek znienawidzony przez fanów. I na dodatek kapitan. Czy w tych okolicznościach Icardiego stać dziś na gola w meczu Ligi Europy? Kurs 2.50.

W pierwszej kolejce Ligi Europy mediolańczycy ulegli Hapoelowi Beer Sheva 0:2. Uznawano to wtedy za wypadek przy pracy, zwłaszcza że Inter przyzwoicie punktował w Serie A, głównie dzięki trafieniom wspomnianego Icardiego. Porażka 1:3 ze Spartą Praga przed trzema tygodniami była już jednak sygnałem alarmowym. W ostatnich trzech ligowych kolejkach Serie A Inter nie wygrał ani razu, więc wokół „Nerazzurrich” atmosfera zgęstniała tak, że można kroić ją nożem. Ratunek jest prosty – ucieczka do przodu i pokonanie „Świętych”, czyli w teorii najsilniejszego obok Interu zespołu grupy K. Southampton ma jak na razie w dorobku 4 „oczka” – zwycięstwo ze Spartą i remis z Hapoelem. Prowadzenie Interu do przerwy w dzisiejszym meczu oznaczone jest kursem 3.00.

Podopieczni Claude’a Puela w Premier League radzą sobie jak zwykle – są w środku tabeli, ale raczej bliżej górnej części. W ostatnich latach „Święci” przyzwyczaili już swoich kibiców do takiej roli, która od czasu do czasu pozwala im nawet na awans do europejskich pucharów. W ostatnich czterech meczach Premier League ekipa z Southamptonu zaliczyła jednak trzy wygrane i remis, co jest na pewno solidnym zastrzykiem optymizmem przed dzisiejszą wizytą w mieście La Scali. Jeśli ktoś musi się obawiać tego pojedynku to jest to Inter.