Iskierka jeszcze się tli


Przed czwartkowym meczem Club Brugge z Legią Warszawa szansa obu ekip na wyjście z grupy jest czysto iluzoryczna. Wygrana może tę skromną nadzieję rozpalić, a strata punktów definitywnie pogrzebie marzenia o europejskich pucharach w lutym. Pojedynek czwartej z trzecią drużyną grupy D już dziś o 19.00 w Belgii.

Club Brugge 2.00, remis 3.55, Legia Warszawa 3.75 – godz. 19.00
Wicemistrzowie Polski nie przystępują do czwartkowej rywalizacji w Lidze Europy w roli faworyta. Przed dwoma tygodniami Legia zremisowała z Brugge 1:1 na własnym obiekcie. Ten wynik najbardziej ucieszył dwie pozostałe drużyny grupy D – Napoli i FC Midtyjlland. Awans Włochów jest już w zasadzie formalnością, a i Duńczycy mają go na wyciągnięcie ręki. Kolejny remis 1:1 w starciu Belgów z Legią wyceniamy na 7.50.

Wyścig na kursy – 5000 PLN do wzięcia

Club Brugge, podobnie jak warszawianie, w swojej lidze jest w czołówce, ale dla obu klubów liczy się tylko mistrzostwo. Nadzieję w serca fanów z Łazienkowskiej wlał na pewno ostatni występ ich drużyny. Legia w Gdańsku pokona pewnie 3:1 silny personalnie zespół Lechii. Tak dobrze piłką „Legioniści” nie operowali od dawna. Czy to już efekt pracy ze Stanisławem Czerczesowem czy tylko jednorazowy „wybryk”? Po trosze odpowiedzieć na to pytanie poznamy dziś wieczorem. Prowadzenie wicemistrzów Polski do przerwy oznaczone jest kursem 4.10.

Promykiem optymizmu dla sympatyków Legii jest też na pewno sytuacja kadrowa drużyny. Do zdrowia powracają wszyscy podstawowi zawodnicy, z Michałem Żyro na czele. Obecnie pod opieką lekarzy pozostają jedynie Ivica Vrdoljak i Michał Masłowski. Trener Czerczesow ma więc szeroką paletę możliwości jeśli chodzi o wystawienie składu, a spotkanie z Brugge sprzed dwóch tygodni stanowiło dla niego dobry materiał poglądowy na temat tego, jak należy zagrać przeciwko Belgom. W teorii więc Legia nie jest na pewno pozbawiona szans na sukces, zwłaszcza że żądny goli w pucharach jest najlepszy snajper drużyny – Nemanja Nikolić. Węgier w Ekstraklasie strzela z regularnością karabinu maszynowego, ale w meczach z poważniejszymi rywalami zawodzi oczekiwania i pojawiają się głosy, że to gracz idealnie sformatowany na słaby poziom polskiej ligi. Czy lider klasyfikacji strzelców Ekstraklasy zdoła zaprzeczyć tym słowom i wpisze się na listę strzelców także dziś wieczorem? Kurs na jego bramkę jest niższy niż na wygraną Legii – wynosi 2.80.