Jak powstrzymać Barcelonę?


Wtorkowy wieczór z Champions League ma jeden wyraźny przebój. Manchester City podejmuje FC Barcelonę. W pierwszym meczu obu tych zespołów dwa tygodnie temu Barcelona rozgromiła „Citizens” 4:0, a Leo Messi popisał się hat-trickiem. Czy Pep Guardiola wyciągnął odpowiednie wnioski i zdoła zatrzymać swój były klub? Jeśli nie, Barceona po raz szósty na sześć prób ogra Manchester City.

Manchester City 2.90, remis 3.65, FC Barcelona 2.45 – godz. 20.45
Pierwszy mecz miał interesujący przebieg, a wynik jest nieco mylący, bowiem sugeruje totalną dominację Barcelony. O rozmiarach porażki „Obywateli” przesądziły przede wszystkim indywidualne błędy – Fernandinho przy pierwszej bramce czy Claudio Bravo, który interweniując ręką poza polem karnym obejrzał czerwoną kartkę. Barcelona skutecznie karciła błędy gości, a klasą sam dla siebie był wspomniany Messi, który do hat-tricka dołożył asystę oraz wywalczył rzut karny zmarnowany przez Neymara. „Citizens” także mieli kilka bardzo dobrych okazji, ale wszystkie zmarnowali. Tamten mecz pokazał jednak nie tylko gigantyczny potencjał ofensywny „Blaugrany”. Był kolejnym dowodem na to, że Pep Guardiola nie odchodzi od swoich założeń. Strategia gry jego drużyn to dominacja, posiadanie piłki i pełna kontrola nad meczem. W pojedynku na Camp Nou okazało się to niemożliwe. Czy dziś na Etihad Stadium gospodarze zagrają inaczej, by poszukać punktów? W przypadku porażki sytuacja Manchesteru City w grupie stanie się nerwowa. Guardiola nie zwykł jednak zmieniać wytycznych dla swoich piłkarzy. Kurs na to, że obydwie drużyny strzelą dziś gola wynosi 1.46.

O zdobycze bramkowe w zespole gospodarzy zadbać ma Sergio Aguero, który w ostatnim ligowym spotkaniu z West Bromwich Albion zdobył dwa gole. W pierwszym meczu przeciwko Barcelonie ku zaskoczeniu wszystkich Aguero wylądował na ławce rezerwowych. Uruchomiło to lawinę spekulacji o rzekomym konflikcie Argentyńczyka z Guardiolą. Koszmarny wynik pierwszego meczu i świetny występ Aguero w sobotnim meczu wskazują na to, że dziś popularny „Kun” pojawi się na boisku i postraszy swojego przyjaciela Messiego i jego partnerów. Kurs na gola Aguero wynosi 2.38.

Barcelona po trzech zwycięstwach w trzech pierwszych kolejkach Champions League przewodzi grupie i awans do 1/8 finału ma niemal w kieszeni. Zespół Luisa Enrique będzie chciał oczywiście awansować z 1. miejsca, zapewniając sobie uprzywilejowaną pozycję w losowaniu. Na przedmeczowej konferencji prasowej Guardiola nie miał jednak wątpliwości, że dla Barcelony dzisiejszy mecz to jeden z wielu pojedynków, a dla jego drużyny to niemalże finał – tak ze względu na klasę rywala, jak i na stawkę. W sobotę „Duma Katalonii” z trudem, zaledwie 1:0 wygrała swój ligowy mecz z Granadą. Dziś nie będzie miało to jednak znaczenia. O tym jak trudna przeprawa czeka gospodarzy niech najlepiej świadczą statystyki. Barcelona grała z Manchesterem City już pięciokrotnie i wszystkie te mecze wygrała. Bilans bramkowy 11:2 także mówi sam za siebie. Over 1,5 bramki gości? Kurs 1.86.

W imponującej formie znów jest Leo Messi. W dwóch meczach Champions League, w których wystąpił (z Celtikiem i Manchesterem City) ustrzelił łącznie sześć bramek i zanotował dwie asysty. Messi z powodu kontuzji musiał opuścić wyjazdowy mecz z Borussią Moenchengladbach. Czy dziś Argentyńczyka stać na kolejny, trzeci z rzędu hat-trick w Lidze Mistrzów? Byłoby to wydarzenie absolutnie bez precedensu. Za taki wyczyn pięciokrotnego zdobywcy Złotej Piłki płacimy kursem 29.00.

W pierwszym meczu przed dwoma tygodniami obie drużyny kończyły w dziesiątkę. W zespole gości boisko z czerwoną kartką opuścił wspomniany Bravo, dla którego powrót na „stare śmieci” okazał się bolesny. Barcelona w końcówce straciła zaś Jeremy’ego Mathieu. Dziś obaj panowie nie będą mogli wystąpić na Etihad Stadium i wydaje się, że poważniejsze osłabienie dotyka w tej sytuacji „Obywateli”. Czy i w dzisiejszym spotkaniu obejrzymy wykluczenie jednego z zawodników? Faworytem jest Nicolas Otamendi. Za „asa kier” stopera City zgarniemy kurs 19.00.