Katalońska odwilż


Przed ćwierćfinałami Ligi Mistrzów faworytem do wygrania całych rozgrywek jest Bayern Monachium, prowadzony przez legendarnego już katalońskiego menadżera – Pepa Guardiolę. Głównym kontrkandydatem Bawarczyków ma być „Duma Katalonii” – FC Barcelona. Czy wskazania bukmacherów się potwierdzą?

Ćwierćfinały Ligi Mistrzów – zestaw par

Wielu ekspertów podkreśla, że wymarzonym finałem tegorocznej edycji Ligi Mistrzów byłaby rywalizacja Bayernu z Barceloną. Przypomnijmy, że Guardiola wyrósł na wybitnego trenera właśnie na Camp Nou, wychowując się w filozofii „tiki-taki”, którą sam udoskonalał, do tego stopnia, że pod jego wodzą Barcelona wygrała w jednym sezonie wszystkie możliwe trofea. Pod wodzą Guardioli „Blaugrana” była tworem niemal idealnym. Teraz takiego samego „potwora” menadżer ten chce stworzyć w Monachium. W zeszłym roku misja się nie powiodła, a oprawcą Bayernu w półfinale był Real Madryt. Guardiola nie poprzestał jednak na tym – wzmocnił Bayern m.in. Robertem Lewandowskim i nadal mierzy w najważniejsze trofeum europejskiej piłki klubowej. Bayern pod jego wodzą przypomina oczywiście tamtą Barcelonę, która tłamsiła kolejnych przeciwników samym posiadaniem piłki, niejako przy okazji wysoko wygrywając kolejne spotkania. Triumf Bawarczyków w LM to kurs 2.86.

Na szkle trafiają się jednak rysy. Bayern przegrał ostatnio w lidze z Borussią Moenchengladbach 0:2. Z kolei w Hiszpanii rodzi się nowa potęga Barcelony. Nowa, bo pod wodzą Luisa Enrique zespół gra już inaczej. Trener odciska coraz mocniejsze piętno na drużynie. Więcej swobody w wycofywaniu się do drugiej linii dostał Leo Messi, a dzięki temu Argentyńczyk odżył i znów jest w życiowej formie. Mija rywali jak slalomowe tyczki, zalicza gros asyst i jeszcze więcej bramek. Barcelona gładko odprawiła Manchester City, w lidze ma już cztery punkty przewagi nad drugim Realem, a do tego czeka już finał Copa del Rey. Nie najgorsze perspektywy, trzeba przyznać. Największy problem? Znacznie trudniejsze losowanie. Bayern wpadł na Porto, a rywalem Barcelony w walce o półfinał będzie Paris SG (kurs 18.00 na wygranie LM). Paryżanie rywalizowali z Barcą już w grupie i pokazali, że potrafią napsuć krwi najlepszym, czego znakomitym dowodem były spotkania 1/8 finału z Chelsea. Wygrana Barcelony w Lidze Mistrzów oznaczona jest kursem 3.55.

 

Nie wolno lekceważyć też obrońców tytułu i jednocześnie najbardziej utytułowanego klubu w historii Pucharu Europy – mowa oczywiście o „Królewskich”. Real wyraźnie złapał zadyszkę, ale to wciąż konstelacja gwiazd światowego futbolu i na pewno ekipę Carlo Ancelottiego stać na sukces. By dojść do Berlina, najpierw „Los Blancos” muszą jednak uporać się z lokalnym rywalem w ćwierćfinale. Z jednej strony, rok temu w finale Real święcił swój triumf właśnie po pokonaniu Atletico. Z drugiej – zwycięstwo tamto było wydarte niemal z gardła, a w tym sezonie w sześciu już meczach z „Los Colchoneros” „Królewscy” nie wygrali ani razu! Przegrali 4 mecze, zremisowali 2. Żeby dolać oliwy do ognia – oba te remisy nie dały nic, bo były to dwumecze o Superpuchar Hiszpanii i w tegorocznej edycji Pucharu Króla – w obu wypadkach dwumecze padały łupem Atletico, podobnie jak dwa mecze ligowe. Czy także w Champions League Diego Simeone będzie górą? Póki co kurs na zwycięstwo Realu Madryt w rozgrywkach Ligi Mistrzów wynosi 5.00, a w przypadku ekipy z Vicente Calderon to aż 18.00.

Wysoką stoją akcje Juventusu, który miał szczęście w losowaniu i trafił na „kopciuszka” ćwierćfinałów, czyli AS Monaco, które bardzo szczęśliwie wyjazdowymi bramkami ograło Arsenal. Gdyby Monaco sięgnęło po ostateczne zwycięstwo Champions League 2014/15, swój wkład pomnożymy o 61.00. Dokładnie tyle samo ile w przypadku Porto. „Stara Dama” nie musi martwić się już o rozgrywki ligowe, gdzie ma już ogromną przewagę nad peletonem. Zadaniem turyńczyków jest odniesienie sukcesu w Europie. Mając takich graczy jak Paul Pogba, Carlos Tevez czy Andrea Pirlo, można myśleć o najważniejszych laurach. Ostatnie lata nie były jednak dla Juventusu pasmem zwycięstw w Lidze Mistrzów, mimo że w Serie A dominacja zespołu była dokładnie tak wielka jak teraz. Czy ten sezon będzie przełomem? Kurs na zwycięstwo Juve wynosi 8.50.