Klopp o krok od kolejnego finału


Smak gry w finale o trofeum jest doskonale znany Jurgenowi Kloppowi, choć Niemcowi przypięto ostatnio łatkę specjalisty od porażek w finałach. W zeszłym sezonie w Liverpoolu przegrał zarówno mecz o Ligę Europy, jak i wcześniej finał Puchar Ligi Angielskiej. Dziś „The Reds” stają przed szansą na kolejny awans do finału tego krajowego pucharu. Muszą jednak odrobić stratę z pierwszego meczu z Southamptonem. Sprawa nie jest więc prosta.

Liverpool 1.50, remis 4.35, Southampton 7.00 – godz. 20.45
W zeszłym roku Liverpool w finale Pucharu Ligi Angielskiej rywalizował z Manchesterem City. Po rzutach karnych lepsi okazali się zawodnicy Manuela Pellegriniego. Kolejna rywalizacja liverpoolczyków z rywalem z Manchesteru jest bardzo prawdopodobna, bo w drugim półfinale mierzą się Manchester United i Hull City. Na Old Trafford „Czerwone Diabły” wygrały 2:0 i na rewanż na KC Stadium jadą jako pewniacy. Dziś wyłoni się jednak pierwszy finalista. Na Anfield Road gospodarze potrzebują dwubramkowego zwycięstwa. Wygrana 1:0 oznaczać będzie dogrywkę. Kursy na awans są wyrównane – 1.85 na Liverpool i 1.95 na Southampton.

Transmisja z meczu dostępna w Unibet TV

W ostatnich tygodniach Liverpool wyraźnie stracił gaz. Ostatnie trzy mecze ligowe? Remis z Sunderlandem, remis z Manchesterem United i mocno wstydliwa porażka ze Swansea w ostatni weekend. Gdy do tego doliczy się zaliczoną w międzyczasie porażkę z Southamptonem w pierwszym półfinale oraz wymęczone zwycięstwo 1:0 z Plymouth w Pucharze Anglii, widać wyraźnie, że podopieczni Kloppa są dalecy od optymalnej dyspozycji. W sześciu ostatnich meczach liverpoolczycy wygrali zaledwie raz. Kurs na gości z tzw. „podpórką” to 2.65.

„Święci” wygrali wprawdzie trzy z czterech ostatnich meczów, ale mimo wszystko trudno mówić jeszcze o krzywej wznoszącej w wypadku tego zespołu. W lidze Southampton pokonał w ostatnią sobotę Leicester 3:0, ale wcześniej podopieczni Claude’a Puela zanotowali cztery kolejne porażki w Premier League. Miejsce w środku tabeli to coś, do czego kibice Southamptonu przywykli. W rozgrywkach 2016/17 wydaje się jednak, że ze względu na straty punktowe awans do europejskich pucharów przez ligę będzie niemożliwy. Jeśli więc „Święci” znów chcieliby rywalizować w Lidze Europy, powinni niezwykle poważnie potraktować dzisiejszą rywalizację na Anfield Road. Zwycięzca EFL Cup otrzymuje bowiem przepustkę do Europy. Liverpool o europuchary w sezonie 2017/18 raczej nie musi się martwić, ale dla klubu z taką historią najważniejsze są kolejne trofea w gablotach. Możemy być więc pewni, że Klopp i jego ludzie będą dziś stawać na rzęsach, by „The Reds” 26 lutego zagrali w finale na Wembley. Taki układ niemal gwarantuje nam emocje i świetne widowisko, oby okraszone sporą liczbą bramek. Over 2,5 po kursie 1.78.

Bohaterem i jednocześnie antybohaterem pierwszego meczu był Nathan Redmond. Pomocnik „Świętych” zdobył jedynego gola w rywalizacji na St Mary’s Stadium, ale na dobrą sprawę mógł pokusić się co najmniej o hat-trick. Brak wykończenia może okazać się bolesny w perspektywie dwumeczu, bo liverpoolczycy u siebie potrafią być do bólu skuteczni i efektowni. Może jednak Redmond pokusi się o gola także dziś? Kurs 6.25.

Jurgen Klopp nie może skorzystać z usług zawodnika, który mecze z Southamptonem traktuje szczególnie. Sadio Mane trafił na Anfield latem właśnie ze „Świętych”. Senegalczyk broni jednak barw narodowych na Pucharze Narodów Afryki i dzisiejszy mecz obejrzy prawdopodobnie przed ekranem laptopa lub telewizora. W Pucharze Ligi Angielskiej najskuteczniejszym graczem Liverpoolu jest Daniel Sturridge. Czy ten snajper odpali dziś? Jeśli to on zdobędzie gola na 1:0, trafimy kurs 4.75.