„Królewscy” w Parku Książat


To będzie niezwykły wieczór na stadionie Parc des Princes. Spotykają się liderzy i faworyci grupy A – zespoły Paris SG i Realu Madryt. Kto wygra tę konfrontację gwiazd? Nie bez znaczenia musi być tutaj fakt, że goście zagrają osłabieni brakiem kilku kluczowych zawodników.

Paris SG 2.40, remis 3.50, Real Madryt 3.10 – godz. 20.45
Zacznijmy od tego, że podopieczni Rafy Beniteza do spotkania przystąpią bez Garetha Bale'a, Jamesa Rodrigueza, Karima Benzemy, Pepe czy Daniego Carvajala. Złośliwi powiedzieliby dodatkowo, że nie zagra także David De Gea, czyli letni transfer-widmo „Królewskich”, który ostatecznie w skutek nieporozumień na linii Manchester – Madryt pozostał na Wyspach. O tym kibice w stolicy Hiszpanii zdążyli już zapomnieć, zwłaszcza że codzienność nastręcza nowych problemów. Real wprawdzie jest liderem ligi hiszpańskiej, ale kontuzje podstawowych graczy muszą spędzać sen z powiek sympatykom „Los Blancos”. Remis lub wygrana gospodarzy to kurs 1.42.

Paryżanie także są liderem w swojej lidze. W 10 meczach 8 razy wygrywali, dwukrotnie zaś remisowali. Sumując więc wszystkie rozgrywki, ekipa Laurenta Blanca w sezonie 2015/16 jeszcze nie przegrała, bowiem do ligowego dorobku należy doliczyć dwa zwycięstwa w Champions League – 2:0 z Malmoe i 3:0 z Szachtarem. Na uwagę zasługuje świetna gra defensywna Paris SG – jak do tej pory w tym sezonie klub z nas Sekwany stracił raptem pięć bramek. Czyste konto paryżan w dniu dzisiejszym byłoby jednak dużą niespodzianką na wagę kursu 3.20.

Bezpieczne 90+ - promocja trwa!

Dominujące w Ligue1 Paris SG w sobotę męczyło się z SC Bastią, aż w końcu Zlatan Ibrahimović strzelił ekipie z Korsyki dwa gole i załatwił sprawę zwycięstwa. Przewaga lidera nad grupą pościgową to już pięć oczek. Powoli Paris SG staje się hegemonem ligi francuskiej na miarę Bayernu w Niemczech. Z kolei Ibrahimović ma być dziś tym, który będzie straszył Real najmocniej. Gol „Ibry” wyceniamy na 2.60.

 

W Lidze Mistrzów „Królewscy” nie muszą się obawiać kłopotów. Po dwóch kolejkach są liderem grupy, mając o jedną bramkę strzeloną więcej niż Paris SG. Real 4:0 rozbił Szachtara i 2:0 Malmoe. Dziś wprawdzie Ukraińcy zagrają ze Szwedami, a zwycięzca (jeśli takowy będzie) ruszy w pościg za przegranym ze szlagieru (również jeśli takowy zaistnieje). Tak czy owak – w grupie A każde inne rozstrzygnięcie niż awans Realu i Paris SG wydaje się scenariuszem z pograniczy fantastyki. Dzięki temu obie drużyny mogą dziś pokazać wszystko co najlepsze mają do zaoferowania. Liczymy na grad bramek. Over 3,5 oznaczony jest kursem 3.15.

Największym smaczkiem dzisiejszej rywalizacji będzie oczywiście występ Angela Di Marii przeciwko swojej byłej drużynie. W barwach Realu Argentyńczyk w latach 2010-2014 rozegrał 39 meczów Ligi Mistrzów, strzelając w nich 8 goli. Po sezonie 2013/14 odszedł jednak do Manchesteru United, gdzie nie zakotwiczył na długo. Z „Czerwonych Diabłów” trafił do stolicy Francji i teraz tu chce odbudować swoją piłkarską wartość. Czy pokona Keylora Navasa? Kurs wynosi 5.60.

Co ciekawe, Real i Paris SG spotykają się w oficjalnym meczu po raz pierwszy od 21 lat! Ostatnimi czasy obie ekipy rywalizowały jedynie w sparingach, gdzie dwukrotnie górą byli „Los Blancos”. Były to jednak mecze towarzyskie, bez większego znaczenia, a w dodatku Francuzi (choć bardziej pasowałoby Katarczycy) byli na innym etapie budowy swojej potęgi. Dzisiejszy mecz to czysta, niezapisana jeszcze karta historii w rywalizacji parysko-madryckiej. Kto będzie górą?