Lech uniknie pełnego blamażu?


Niewiarygodna przygoda Błękitnych Stargard Szczeciński, przypominająca „amerykański sen”, trwa w najlepsze. W pierwszym półfinale Pucharu Polski drugoligowcy pokonali u siebie Lecha Poznań 3:1 i są o krok od sensacyjnego awansu do finału. Czy to możliwe?

Lech Poznań 1.18, remis 7.00, Błękitni Stargard Szczeciński 12.50 – godz. 20.45
Podopieczni Macieja Skorży w lidze spisują się ostatnio co najmniej dobrze, a wysoką ocenę na pewno wymusza zwycięstwo w bezpośrednim starciu z Legią na stadionie przy ulicy Bułgarskiej. Czy znów własny stadion będzie lekiem na całe zło i pozwoli Lechitom na wyrwanie się z opresji? Jeśli nie – w Poznaniu może zrobić się gorąco. Lista haniebnych porażek Lecha w ostatnich latach jest długa, a odpadnięcie w jednym sezonie z Ligi Europy z parodystami ze Stjarnan i amatorami ze Stargardu w Pucharze Polski byłoby czymś wręcz groteskowym. Kurs na awans gości wynosi 2.25.

W pierwszym meczu „Kolejorz” prowadził 1:0 po bramce Zaura Sadajewa, ale całkowicie oddał pole rywalom, którzy przycisnęli i zdobyli trzy bramki! W dodatku Sadajew nie ukończył meczu, otrzymując czerwoną kartkę. Dziś Czeczen nie wystąpi, a trener Skorża w ataku musi postawić na kogoś innego – Dawida Kownackiego albo Vojo Ubiparipa. Możliwy jest też wariant z Kasperem Hamalainenem w linii ataku. Fin jest w dobrej formie i grywał już na tej pozycji w barwach Lecha. Dla gospodarzy najważniejsze będzie szybkie zdobycie prowadzenia. Wygrana 2:0 promuje poznaniaków do finału, a kurs na dokładnie taki wynik wynosi 5.50.

Przypomnijmy, że Błękitni Stargard to absolutna sensacja tegorocznej edycji Pucharu Polski. Przed dwumeczem z Lechem, drugoligowcy dwukrotnie pokonywali Cracovię w stosunku 2:0, a wcześniej eliminowali także GKS Tychy, Gryf Wejherowo, Chojniczankę, Pogoń Siedlce i Małapanew Ozimek. Długa i wyboista droga Błękitnych może zakończyć się na Stadionie Narodowym w Warszawie, gdzie 2 maja odbędzie się finał Pucharu Polski. Po wczorajszym przypieczętowaniu awansu, w finale czeka już Legia Warszawa. Czy dojdzie do pojedynku Dawida z Goliatem czy do polskiego klasyku. Kurs na awans Lecha to 1.60.

Drugoligowcy ze Stargardu skradli serca kibiców w całej Polsce. Kto nie lubi takich romantycznych historii, kiedy „maluczki”, na którego nie stawia nikt, uciera nosa faworytom, pokazując, że wolą walki i zaangażowaniem można nadrobić niedostatek umiejętności – szczególnie w polskiej piłce, gdzie na żadnym szczeblu rozgrywkowym nie grają przecież futbolowi wirtuozi. Bohaterem pierwszego meczu z Lechem został Tomasz Pustelnik – środkowy obrońca, autor dwóch goli. Prywatnie 31-latek jest strażakiem, który całą swoją piłkarską karierę spędził w Błękitnych. Teraz ze swoim ukochanym klubem może odnieść największy sukces, zdobywając Puchar Polski. Najpierw trzeba jednak zatrzymać rozwścieczonych piłkarzy Lecha, którzy na pewno od pierwszej minuty odważnie ruszą dziś do przodu, rzucając się rywalowi do gardła. Podrażnieni gospodarze muszą jednak uważać – jeśli nadzieją się na kontrę, będą potrzebowali czterech bramek by uniknąć rzutów karnych! Błękitni są w dobrej sytuacji, ale doprawdy trudno ocenić jakie będzie rozstrzygnięcie dzisiejszego meczu. Kurs na under 2,5 gola wynosi 2.25.