Legia po awans


Aż trudno w to uwierzyć, ale polski klub w europejskich pucharach może zapewnić sobie awans do fazy play-off już w czwartej kolejce grupowej! Legia podejmuje Metalista i jeśli wygra, będzie już pewna swego.

Legia Warszawa 1.60, remis 3.75, Metalist Charków 5.85 – godz. 21.05
Po trzech kolejkach w dorobku Legii jest 9 punktów po trzech zwycięstwach 1:0. Złośliwi mówią, że Legia powinna zmienić nazwę na Legia 1:0 Warszawa, ale jeśli podopieczni Henninga Berga mieliby do końca rozgrywek wygrywać wszystkie mecze właśnie w takim stosunku, to my nie mamy nic przeciwko. Wygląda na to, że literka „L” w oznaczeniu grupy Ligi Europy okaże się szczęśliwa dla mistrzów Polski, którzy są już o krok od sukcesu. Kolejna wygrana 1:0 oznaczona jest kursem 6.10.

Legia daje kase - promocja Unibetu

Wspaniała passa Legii w pucharach to nie tylko czy grupowe zwycięstwa – z Lokeren, Trabzonsporem i Metalistem. Wcześniej dwukrotnie warszawianie pokonali kazachskie Aktobe, również dwukrotnie Celtic (jeden z tych meczów zweryfikowano jak pamiętamy na walkower) i raz amatorów z St. Patrick. Dusan Kuciak już chyba sam nie pamięta kiedy ostatni raz skapitulował w europejskich pucharach. Blisko było w poprzednim meczu z Metalistem, kiedy to Ivica Vrdoljak doprowadził do rzutu karnego dla Ukraińców. Słowak jednak wybronił strzał z jedenastu metrów, a Legia wygrała. Jeśli dziś Kuciak zachowa czyste konto, trafimy kurs 1.97.

Vrdoljak był zresztą antybohaterem meczu w Kijowie. Poza sprokurowanym karnym, kapitan Legii zmarnował także jedenastkę. Wcześniej dwukrotnie dokonał tej „sztuki” w meczu z Celtikiem. Po meczu z Metalistem trener Berg podjął decyzję, że Chorwat nie będzie już wykonawcą rzutów karnych. Egzekutorem nr 1 ma być Łukasz Broź, choć akurat w meczu ligowym z Ruchem, pod jego nieobecność, jedenastkę na gola zamienił Orlando Sa. Bramka Sa wyceniana jest na 2.45.

Portugalczyk otrzymuje ostatnio więcej szans od norweskiego trenera Legii. To efekt jego dobrej formy, a także kontuzji Miroslava Radovicia. Wydawało się, że ubytek lidera ofensywy będzie dla Legii bardzo bolesny, ale ostatnie mecze pokazują, że i bez Radovicia drużyna z Łazienkowskiej potrafi wygrywać. Kontuzjowany jest m.in. także Tomasz Brzyski, a na lewej obronie zastępuje go Brazylijczyk Guilherme. Największą furorę w meczu na Ukrainie zrobił jednak autor zwycięskiego gola dla Legii – Ondrej Duda. Młody Słowak pokazuje coraz wyraźniej swoje wielkie umiejętności, znakomitą techniką i ciąg na bramkę. Jeśli dziś Duda trafi do bramki przy stanie 0:0, trafimy kurs 7.00.

Metalist jak na razie jest kopciuszkiem w grupie L. Jeszcze rok temu taka sytuacja byłaby nie do pomyślenia, ale z powodu działań wojennych na terenie Ukrainy, zespół opuściło wielu czołowych zawodników, a w dodatku drużyna straciła możliwość gry na własnym terenie w Charkowie. W tej sytuacji 0 punktów w dorobku Metalista nie może dziwić. Przypomnijmy, że Metalist po drodze do fazy grupowej Ligi Europy mierzył się z Ruchem Chorzów i awansował dopiero po dogrywce! Wygrana Legii różnicą co najmniej dwóch goli to w naszej ofercie kurs 2.80.