Liga Europejska: Gospodarze odrobią straty?


Dziś przekonamy się kto stworzy finałową parę Ligi Europejskiej. Po pierwszych meczach blisko awansu jest Sevilla, która pokonała 2:0 Valencię. W drugiej parze sytuacja jest mniej klarowna – Juventus przegrał w Lizbonie 1:2.

Juventus 1.55, remis 3.90, Benfica 5.50 – godz. 21.05
Pierwszy mecz nie wyjaśnił niczego, choć po zwycięstwie 2:1 piłkarze Benfiki zebrali mnóstwo pochlebnych recenzji. Grali z polotem i nie przestraszyli się faworyta. Cóż jednak z tego, skoro „Stara Dama” strzeliła na wyjeździe gola, który mocno przybliża ją do awansu. Kurs na obecność podopiecznych Antonio Conte w ostatnim meczu Ligi Europejskiej to 1.70.

W poniedziałek w Serie A ekipa z Turynu pokonała na wyjeździe Sassuolo 3:1, choć to gospodarze prowadzili 1:0. Piękną bramkę w tym spotkaniu strzelił Carlos Tevez, najgroźniejszy snajper mistrza Włoch. Gol Argentyńczyka w czwartkowy wieczór wyceniany jest na 2.25.

Benfica w niedzielę rozgrywała półfinał Pucharu Ligi i pokonała w nim FC Porto, ale dopiero po konkursie rzutów karnych. W finale lizbończycy zmierzą się z Rio Ave, dokładnie tak samo jak w przypadku finału Pucharu Portugalii. Teoretycznie więc ekipa z Estadio da Luz ma szansę jeszcze poczwórną koronę! Podopieczni Jorge Jesusa zdają sobie sprawę z tego, że są w znakomitej dyspozycji, ale też doceniają klasę rywala, który marzy o finale na własnym stadionie. Podwójna szansa na Benficę w dzisiejszym meczu to kurs 2.30.

Valencia 2.15, remis 3.25, Sevilla 3.35 – godz. 21.05
W Hiszpanii trwa piłkarska fiesta. W Lidze Mistrzów dojdzie do wewnątrz madryckiego finału, a w ostatnim meczu w Lidze Europejskiej zagra inny zespół z La Liga. Póki co zdecydowanie bliżej tego osiągnięcia jest Sevilla, która na swoim stadionie pokonała Valencię 2:0, będąc zespołem wyraźnie lepszym. Faktem jest jednak także to, że pierwszy gol dla drużyny z Estadio Ramon Sanchez Pizjuan padł po ewidentnym spalonym.

Gospodarze z Estadio Mestalla w weekend ulegli rozpędzonemu Atletico Madryt i wszystko wskazuje na to, że za rok Puchary obejrzą co najwyżej w telewizji. Jeszcze gorzej wypadła Sevilla, która w bezpośrednim starciu z Athletikiem Bilbao przegrała 1:3 i za rok znów będzie postrachem mniej prestiżowych europejskich rozgrywek. W dwumeczu z Bazyleą „Nietoperze” odrobiły jeszcze większą stratę z pierwszego meczu. Czy Valencię stać będzie na taki sam „come back” i dziś? Jeśli to właśnie 8. zespół La Liga zamelduje się w turyńskim finale, wejdzie nam kurs 6.20.

Zarejestruj się na Unibet.pl i odbierz swój bonus 123 PLN!