Liga Europy tuż przed półfinałami


W Lidze Europy, podobnie jak w Lidze Mistrzów, po pierwszych ćwierćfinałowych spotkaniach nikt nie może być pewny awansu. Najbliżej celu jest Szachtar Donieck. Czekają nas jednak cztery bardzo zacięte pojedynki rewanżowe, które śledzić będziemy z największą uwagą.

Liga Europy – sprawdź kursy

Bez wątpienia najwięcej emocji z uwagi na osobę trenera Jürgena Kloppa wywołuje dwumecz Borussii Dortmund z Liverpoolem. Pierwsze spotkanie zakończyło się polubownym remisem 1:1, który to ucieszył jednak dużo bardziej stronę angielską. Wielu ekspertów skazywało „The Reds” na klęskę w meczu na Westfalenstadion. Tymczasem Klopp najwyraźniej dobrze rozpracował swój poprzedni zespół, zneutralizował największe atuty BVB i osiągnął umiarkowanie korzystny rezultat. W rewanżu na Anfield Road „wystarczy” zachować czyste konto. To zadanie proste tylko w teorii, ale jeśli zagłębimy się w statystyki tego sezonu w Lidze Europy, jasno zobaczymy, że to także cel absolutnie wykonalny. Borussia w fazie grupowej dwukrotnie nie zdobywała ani jednego gola w meczu, za każdym razem przegrywając 0:1. Z kolei Liverpool w ani jednym meczu nie stracił większej liczby bramek niż jedna! Wskazuje to więc wyraźnie na iż defensywa liverpoolczyków funkcjonuje całkiem nieźle. Kurs na czyste konto Simona Mignoleta wynosi 4.00.

Po trzeci z rzędu triumf w Lidze Europy dość pewnym krokiem zmierza FC Sevilla. Klub Grzegorza Krychowiaka zalicza mocno przeciętny sezon w lidze, ale w Europie może odbić sobie niepowodzenia na krajowym podwórku. W tym konkretnym wypadku podopieczni Unaia Emery’ego nie muszą się nawet ruszać z Hiszpanii, by awansować do półfinału. W miniony czwartek Andaluzyjczycy wygrali w Bilbao z tamtejszym Ahtletikiem 2:1. Trudno w to uwierzyć, ale było to pierwsze wyjazdowe zwycięstwo Sevilli w tym sezonie! W La Liga ekipie Emery’ego wciąż to się nie udało, a w europejskich pucharach dziewiczy triumf nastąpił w czwartek. Szaleństwo, bo nie mówimy tu przecież o typowym średniaku, tylko o zespole, który w tym sezonie może zgarnąć klasyczny hat-trick zwycięstw w Lidze Europy, a także o uczestniku bieżącej edycji Champions League! Wygrana w Kraju Basków pokazała jednak dobitnie jak bardzo Sevilli zależy na obronie trofeum. Kurs na wygraną gospodarzy na Estadio Ramón Sánchez Pizjuán to 2.00.

Drugim hiszpańskim półfinalistą może być Villareal. „Żółta łódź podwodna” wygrała pierwszy mecz ze Spartą Praga 2:1, ale teraz przychodzi czas rewanżu w stolicy Czech. Jeśli ktoś myśli, że 4. zespół Primera Division czekać będzie łatwa przeprawa, może srogo się zawieść. Prażanie w meczach rewanżowych 1/16 i 1/8 finału załatwiali kwestię awansu nie biorąc jeńców. Wyjazdowe zwycięstwa 3:0 z Krasnodarem i Lazio Rzym pokazały jaki potencjał drzemie w Sparcie. Teraz odczucia mogą być ambiwalentne. Z jednej strony u siebie powinno być łatwiej o kolejną „remontadę”, ale z drugiej – podnosi się też poprzeczka jeśli chodzi o jakość rywala. Jeśli nasi południowi sąsiedzi wykopią Villareal za burtę Ligi Europy, będą mogli wzorem Leonidasa wykrzyknąć – This is Sparta! Awans prażan wyceniamy na 4.30.

Mistrzostwa w obstawianiu na żywo Unibet Open

Teoretycznie najmniej emocji powinno być w czwartej parze, w której Szachtar Donieck zmierzy się ze Sportingiem Braga. Już pierwszy mecz w Portugalii mocno przybliżył faworyta dwumeczu, czyli Ukraińców, do upragnionego awansu. Kto wie, być może za kilka tygodni dojdzie do powtórki z Warszawy i w finale Ligi Europy Sevilla zagra z zespołem z Ukrainy. W 2015 roku było to Dnipro, teraz realne szanse mają na to grający z konieczności we Lwowie zawodnicy Szachtara. Zwycięstwo „górników” różnicą minimum dwóch goli (handicap) oznaczone jest kursem 2.80.