Liga Mistrzów: Angielsko-niemieckie rozmówki


Wczoraj Borussia pokazała swoją siłę i nie zostawiła złudzeń Arsenalowi Londyn. Dziś pojedynków angielsko-niemieckich ciąg dalszy. Schalke gra z Chelsea, ale hitem dnia jest oczywiście pojedynek Bayernu z Manchesterem City.

Bayern Monachium 1.65, remis 4.10, Manchester City 5.25 – godz. 20.45
Zespół z Bawarii pojedynkował się w fazie grupowej z ekipą z Etihad także w ubiegłym roku. Obie ekipy wygrały „w gościach”, ale minimalnie korzystniejszy bilans na finiszu mieli podopieczni Pepa Guardioli i to oni wyszli z grupy na 1. miejscu. To zresztą łudząco przypominało rywalizację Arsenalu z Borussią w zeszłorocznej Champions League. Monachijczycy na swoim stadionie prowadzili już 2:0 z „Citizens”, ale stracili trzy bramki i ulegli rywalowi 2:3. Powtórka takiego wyniku dziś oznaczona jest kursem 36.00.

Ciekawostką jest fakt, że Manuel Pellegrini nie był wówczas świadomy, że zdobycie jeszcze jednej bramki, daje jego zespołowi awans z 1. miejsca. Wówczas ekipa z Manchesteru uniknęłaby kłopotliwej rywalizacji w 1/8 finału z Barceloną. Do dzisiejszego meczu „Obywatele” przystępują po remisie z Arsenalem Londyn. „Kanonierzy” po spotkaniu ligowym, wczoraj w Lidze Mistrzów wygrali bardzo słabo na tle innego niemieckiego giganta. Wygrana Bayernu różnicą co najmniej dwóch goli to kurs 2.55.

Faworytem meczu są niewątpliwie „Bawarczycy”. W ostatnich latach regularnie w rozgrywkach Champions League dochodzą do ścisłej końcówki rywalizacji. Pep Guardiola ma w pamięci ubiegłoroczną klęskę z Realem Madryt w półfinale i chce już teraz pokazać siłę swojej drużyny. W tym celu latem do klubu z Monachium trafiło kilku znakomitych zawodników, a wśród nich przede wszystkim Xabi Alonso i Robert Lewandowski. Hiszpan z miejsca stał się podstawowym zawodnikiem i zbiera świetne recenzje za swoje występy. Lewandowski błyszczał w sparingach, strzelając nieziemskie gole, ale start sezonu w jego wykonaniu jest umiarkowany. W lidze Polak trafił tylko raz i dorzucił do tego asystę, a przy okazji w meczu Pucharu Niemiec „spartaczył” rzut karny. Jeśli dziś „Lewy” pokona Joe Harta, wówczas trafimy kurs 2.07.

Lewandowski potrafi strzelać w Champions League i udowodnił to już nie raz. Harta jednak na swoim rozkładzie nie ma, choć w swojej karierze grał już przeciwko „Citizens” – w Lidze Mistrzów przed dwoma laty, w barwach Borussii. Wówczas BVB w grupie wyeliminowała Anglików, a sama doszła do finału rozgrywek, gdzie uległa dopiero... Bayernowi. Również w kadrze narodowej „Lewy” nie znalazł sposobu na bramkarza Manchesteru City. Czyste konto gości w dzisiejszym meczu to kurs 6.50.

Podopieczni chilijskiego menadżera w lidze prezentują się nieźle. Po dwóch spokojnych i efektownych zwycięstwach (Newcastle i Liverpool) przyszła jednak swoista „zadyszka” – porażka ze Stoke. Remis z Arsenalem na Emirates należy traktować raczej w kategoriach cennego rezultatu dla mistrzów Anglii. Bayern także zdążył już pogubić punkty w Bundeslidze – remisując 1:1 z Schalke. Remis w dzisiejszym meczu wyceniamy na 4.10.

Poza Bayernem i Manchesterem City w grupie E znajdują się jeszcze AS Roma i CSKA Moskwa.